W końcu maja 2005 roku, Noam Chomsky w felietonie „Opieka socjalna nie jest w kryzysie” wskazywał czytelnikom na zagrożenia czyhające ze strony neoliberalnego Prezydenta Busha, który tworząc (nieprawdziwy) obraz kryzysu fiskalnego dążył do demontażu (i tak wyjątkowo skromnego) systemu pomocy socjalnej w USA, w tym oczywiście resztek publicznej służby zdrowia.
Ratusz Warszawy obiecywał warszawiakom darmowy dostęp do internetu. O ostatniej jednak chwili, miasto wycofało się z tego pomysłu argumentując to wysokimi kosztami budowy sieci , wynoszącymi około 30 mln złotych, które:
były zarezerwowane w Wieloletnim Planie Inwestycyjnym, jednak musieliśmy wprowadzić do niego oszczędności – dodaje rzecznik. Według słów rzecznika miasto nie jest w stanie samo wyłożyć tak dużej kwoty.
Tymczasem wczoraj obiegła cały kraj informacja o tym, że Prezydent Miasta Stołecznego Warszawy, Hanna Gronkiewicz Waltz nie wycofała się z pomysłu wydania 58 mln zł na nagrody dla miejskich urzędników i to mimo czasów kryzysu, oszczędzania, cięć budżetowych…
Od razu wiadomo przynajmniej dlaczego zrezygnowano z darmowego internetu… aż słów brak na co się dzieje w mojej Warszawie.
O darmowym internecie w Warszawie poczytacie tutaj.
Perspektywa przejęcia władze przez lewicę we Francji, wydaje się być (niestety) dosyć mało prawdopodobnym scenariuszem. Faktem jest jednak, że w ostatnich tygodniach wzrosło zainteresowanie postacią Olivier’a Besancenot’a, francuskiego listonosza, nieformalnego przywódcy francuskiej lewicy i założyciela Nowej Partii Antykapitalistycznej.
Lekceważony do tej pory listonosz wyrósł na prawdziwego przeciwnika i konkurenta Nicolasa Sarkozy’ego oraz ewentualnego kandydata/kandydatkę Partii Socjalistycznej (Royal się ponownie pokusi ?) w rywalizacji o Pałac Elizejski.
Ostatnimi czasy stale słyszymy o postępującym bądź nadchodzącym kryzysie demokracji. Niemal jak jedna tuba wszystkie liberalne media trąbią o tym przy każdej nadarzającej się okazji. Z drugiej zaś strony ciągle słyszymy o dzielnej US Army, ostatniej ostoi wolności, niosącej tenże demokrację w Iraku czy Afganistanie.
Cały świat patrzy z przerażeniem na ponownie rozgorzały konflikt palestyńsko – izraelski. Oczywiście jak zawsze przy takiej okazji, nie brak wśród prawicowych polityków i komentatorów wielkiego zrozumienia (czytaj poparcia) dla poczynań państwa żydowskiego w tym konflikcie. Powszechnie już przecież wiadomo, że całe zło to Hamas. To Hamas w opinii tych komentatorów bez powodu rozpętał konflikt, to Hamas nie chce pokoju (ale to Żydzi dzisiaj odrzucili propozycję rozejmu) a Izrael jak zwykle jest tylko biedną ofiarą, która broni się przed zepchnięciem do morza.
Ta nowomowa udziela się wszystkim. W mediach utrzymywany jest jeden i jedyny słuszny ton – to Izrael i Izraelczycy są ofiarami, Palestyńczycy to zwykłe krwiożercze bestie, chcące zagłady państwa żydowskiego (co kompletą bzdurą, ale o tym potem). W związku z tym w Wiadomościach, Faktach, Wydarzeniach najpierw wspomni się o ofiarach palestyńskiego ostrzału rakietowego (niewspółmiernie mniejszego od działań izraelskich) a potem na koniec coś się da o cierpieniach Palestyńczyków wywołanych okrutnymi nalotami bombowymi strony izraelskiej, w których zginęło już blisko 400 osób. Read the rest of this entry »
W grudniu tego roku stałem się szczęśliwym posiadaczem netbooka Eee PC 1000h. Ta mała maszynka wyposażona została w proces Intel Atom 1600 mhz, 1 gb pamięci ram oraz dysk twardy o pojemności 160 gb.
Największym szkopułem tego modelu okazał się być zainstalowany Windows XP i to nie dlatego, że z natury nie lubię Windowsa, Microsoftu i zamkniętego oprogramowania (no poza Apple, taki ze mnie hipokryta, ale pocieszam się tym, iż Mac os X to podobnie jak Linux system unixopodobny), tylko dlatego, że jest całkowicie niedostosowany do sprzętu.
Nie działa ani dobrze, ani szybko – w dodatku jest niewygodny dla tego rodzaju komputerów przenośnych. Oczywiście są to wyłącznie moje subiektywne wrażenia. W związku z nimi przystąpiłem do instalacji specjalnej wersji Ubuntu dostosowanej pod laptopy z rodziny Eee PC.
Rzadko jest tak, że przy okazji zamieszek cały świat patrzy na jedno państwo. Przed trzema latami obserwowano Francję. Teraz dzięki buntowi wyklętej młodzieży, świat przypomniał sobie o Grecji i nie tylko…
Stacje telewizyjne całego świata niemal na żywo transmitowały zamieszki – eksponowano przemocą, wyłącznie w jednym konkretnym celu, zdyskredytowaniu manifestujących i ich słusznej sprawie. Tak byśmy czasem nie dowiedzieli się po co i czemu oni manifestują oraz rozrabiają.
Czy Kościół zmienił się chociaż troszkę od czasów inkwizycji, prześladowań religijnych ? Okazuje się, że nie !
Otóż kiedy ONZ chce przyjąć rezolucję, która wzywa do zaprzestania represji wobec homoseksualistów, Kościół Katolicki sprzeciwia się i ją potępia – “bo mogłoby to doprowadzić do nacisków, aby w imię zrównania praw legalizować homoseksualne małżeństwa“. Widać, że Kościół nigdy nie wyzbędzie się nienawiści i zaściankowego myślenia.
Leszek Balcerowicz ma jedną wspólną cechę z Leninem – tak jak wódz Rewolucji Październikowej jest wiecznie żywy. Nawet zza politycznego grobu straszy On Polaków doradzając rządzącym jak “słusznie” postępować.
Co więcej nie znajduje odbicia w logice bo mimo postępującego kryzysu gospodarczego, Balcerowicz dalej “jak ten koń z klapkami na oczach, nie zmienia swojej mantry o dobrodziejstwach wolnego rynku” – słusznie zauważył Piotr Bojko w Trybunie Robotniczej.