Nazizm

Kapitał, rynek i nazizm – „zorganizowany kapitalizm” w III Rzeszy

Ostatnio jednym z częściej powtarzanych mitów w dyskursach tworzonych przez pewną część skrajnej prawicy, jest to jakoby nazizm i III Rzesza były jakąś formą wariacji „socjalizmu”. Wielokrotnie stanowi to oczywisty i celowy zabieg manipulacyjny, element walki politycznej o hegemonię, który ma zdyskredytować lewicowego oponenta, czasem jednak wynika z czystej niewiedzy oraz ignorancji lub też wolnorynkowego fundamentalizmu. W niniejszym artykule zajmuję się tymi dwoma ostatnimi grupami, które najczęściej w pewnym stopniu łączą się lub nakładają się na siebie.

(więcej…)

Reklamy

Przemyśleń nieco o faszyzmie

We wstępie czuję się zobligowany do jednoznacznego zaznaczenia: faszyzm oraz wszystkie ruchy quasi faszystowskie (tj. nawiązującego do niego, wzorujące się nań, odznaczające się jego cechami) są przejawem barbarzyństwa, upadku intelektualnego oraz moralnego społeczeństw, a także – a może przede wszystkim – formą reakcji politycznej wymierzoną w ludzką wolność, równość oraz godność.

Zaznaczę od razu, że z pełną świadomością posługuję się w niniejszym eseju pewnym znaczącym uproszczeniem, będąc świadom niebezpieczeństw z tym związanych. Pojęcia faszyzmu używam zarówno wobec ruchów stricte faszystowskich, jak i w jakiś sposób nim inspirowanych, acz czasem oficjalnie odżegnujących się od niego, a określających się mianem „narodowych” lub radykalnie-narodowych” (np. ONR), „białych nacjonalistów”, alt-right etc. mówiąc inaczej, poprzez faszyzm rozumiem całą autorytarną i otwarcie zamordystyczną prawicę, której siła drzemie w reprodukowaniu uprzedzeń, odwoływaniu się do najniższych emocji i lęków, rasizmu, nacjonalizmu lub/oraz kultu państwa (sam faszyzm w rozumieniu włoskiego pierwowzoru w istocie był raczej kultem państwa, w którym rasizm i nacjonalizm nie były mocno zakorzenione). Naturalnie, zdaję sobie sprawę, że w ten sposób mogę pogłębić inflację polityczną wokół tego pojęcia, dalej je rozcieńczając, a tym samym osłabiając jego znaczenie. Niemniej uważam, że ów skrót myślowy jest uzasadniony na potrzeby niniejszego eseju.

(więcej…)

Faszyzm – ostatnia deska ratunku dla kapitalizmu

Mussolini

Mussolini

Z pozoru temat banalny, nic wnoszący – no bo co nowego można powiedzieć o faszyzmie ? Wszystko zostało powiedziane i napisane. A jednak pokuszę się o powtórzenie najoczywistszej prawdy – faszyzm jako ideologia oraz ruch stanowił w burżuazyjnych Włoszech ostatnią deskę ratunku dla kapitalizmu, wielkich obszarników i przemysłowców a także ostatnią zaporę przed rewolucją społeczną. Piszę to, bo coraz częściej dochodzą do głosu w Polsce (i nie tylko) oszołomy starające się zakwestionować „prawicowość” i „antyrewolucyjność” faszyzmu, próbując odwrócić postrzeganie faszyzmu (i nie tylko) kreując ten ruch oraz ideologie na ruch i ideologie „quasi socjalistyczną”.

Takie stawienie sprawy wynika bowiem z faktu, że dla wolnorynkowca świat jest bardzo prosty. To co nie jest wolnorynkowe, a najlepiej by było w podobnym do UPR stopniu, to jest z góry „socjalistyczne” i „lewicowe”. Trzeba im przyznać, że dogmatyzm ich wiary posunięty do tego stopnia bardzo uproszcza wizję świata, wprowadzając dychotomiczny podział na „czarne i białe”. Czyli wolny rynek kontra reszta świata. Mimo, że jest najprostszy chwyt demagogii jaki może być, to czasem działa.

(więcej…)

Papież nazistów

Po raz kolejny, za sprawą deklaracji Benedykta XVI, wraca temat postawy Watykanu, a zwłaszcza Papieża Piusa XII, wobec nazizmu i zbrodni holokaustu podczas II Wojny Światowej. Po raz kolejny, Watykan stara się nas przekonać o nienagannej postawie Piusa XII oraz o misyjnej roli Kościoła rzymskokatolickiego (wyłączam stąd polski kościół katolicki).

Temat ten wraca jak bumerang, lecz pomimo upływu czasu – nadaj jest bardzo drażliwy. Nie można mieć więc pretensji do większości historyków, starających się go unikać jak ognia. Boją się narazić wszechmocnemu i wszechobecnemu Kościołowi.

Sama dyskusja ze strony Kościoła, momentami przypomina przekonywanie przekonanych.  Watykan nie zważając na nic, idzie w zaparte i uparcie stara się przekonać opinię publiczną oraz historyków, iż rzymskie kościoły i klasztory ratowały Żydów podczas niemieckiej okupacji. Na potwierdzenie swego stanowiska, powołuje się na dokument, który miał zostać rozesłany wszystkim włoskim diecezjom. Według tego co deklaruje Watykan, w dokumencie miał zostać zawarty apel Papieża do wszystkich księży, by Ci ratowali Żydów.

Jednak przy próbie analizy tego dokumentu pojawia się pierwszy i chyba największy problem. Jak twierdzi Daniel Jonah Goldhagen (historyk zajmujący się Kościołem Katolickim podczas II Wojny Światowej) dokument ten, nigdy nie istniał, a jeżeli już, to z jakiegoś powodu nigdy nie został przedstawiony opinii publicznej. Prowadzi to nas do prostego wniosku; dyskusja jest niemożliwa bez tego dokumentu i musimy wierzyć KK na słowo.
(więcej…)