Lewica

Wizja rewolucyjnego strajku generalnego zaprezentowana przez É. Patauda i É. Pougeta

Émile Pouget

Émile Pouget

É. Pataud oraz É. Pouget, dwóch czołowych francuskich anarchosyndykalistów, postanowiło w pracy Comment nous ferons la Révolution (anglojęzyczna wersja: Syndicalism and the co-operative commonwealth. How we shall about the revolution)[1], przedstawić hipotetyczny model przebiegu rewolucyjnego strajku generalnego w Paryżu i zrodzonej przez nań Rewolucji Społecznej, prowadzącej w ostatecznym rozrachunku do tryumfu komunizmu wolnościowego. Plan ten – wedle deklaracji autorów – nie miał posiadać znamion ewangelii, zamiast czego miał służyć wyłącznie jako zbiór wskazówek. Pomimo tego w sposób niezwykle szczegółowy przedstawiał przebieg hipotetycznego rewolucyjnego zrywu, ukazując zarazem zagrożenia i wyzwania przed jakimi stanęliby rewolucjoniści, stając się istotnym głosem w toczącej się debacie w łonie ruchu anarchistycznego dot. przebiegu procesu rewolucyjnego.

(więcej…)

Gradualistyczny anarchizm E. Malatesty

Errico Malatesta (1927)

Errico Malatesta (1927)

Na początku XX wieku czołowi animatorzy oraz teoretycy ruchu anarchistycznego zaczęli się coraz poważniej zastanawiać nad koniecznością rewizji doktryny oraz aktualizacją strategii, taktyki, a także wyobrażeń przebiegu procesu urzeczywistniającego anarchistyczny ideał. Naturalnie, rodziło to szereg pytań oraz propozycji odnoszących się do istoty, znaczenia, przebiegu, kosztów (tak materialnych, jak i ludzkich) czy nawet czasu trwania spodziewanej Rewolucji Społecznej; rewolucyjnego strajku generalnego, jak w przypadku anarchosyndykalistów; znaczenia budowy socjalistycznych enklaw jeszcze w obrębie kapitalistycznego społeczeństwa; okresu przejściowego; strategii separacji, tak klasy robotniczej, jak i ogółem anarchistów względem oficjalnego społeczeństwa; hegemonii politycznej, co naturalnie nie było wyrażane tym pojęciem; współpracy z innymi rewolucyjnymi oraz nierewolucyjnymi stronnictwami politycznymi; stosunku wobec postępującej demokratyzacji państwa; walki o cele doraźne, itd. Zaproponowana przez Errico Malatestę strategia stanowiła niezwykle ważny głos w toczącej się debacie, przede wszystkim z racji jego „reformistycznego” podejścia, zalecenia współpracy z innymi stronnictwami w walce politycznej oraz zaaprobowania – w ograniczonym stopniu – ram demokratyzującego się państwa.

(więcej…)

Zapomniana Międzynarodówka – powstanie IWA-AIT

IWA

IWA

Na okoliczności narodzin IWA, czyli Międzynarodowego Stowarzyszenia Pracowników (International Workers’ Association, w języku hiszpańskim: Asociación Internacional de los Trabajadores, w skrócie AIT), składa się całe spektrum, skorelowanych wzajemnie czynników, niekiedy tworzących bardzo długie oraz złożone łańcuchy przyczynowo-skutkowe, sięgające niekiedy lat 70-tych XIX wieku, które z grubsza można podzielić na zewnętrzne oraz wewnętrzne. Poprzez czynniki zewnętrzne rozumiem tzw. warunki obiektywne (tudzież zewnętrzne), czyli wszystkie te wydarzenia oraz bodźce, które nie wynikały bezpośrednio z działalności oraz debaty wewnątrz ruchu anarchistycznego, anarchosyndykalistycznego i rewolucyjno-syndykalistycznego, czyli mówiąc wprost – jest to całe tło historyczne, czyli wszelkie wydarzenia i zmiany polityczne oraz społeczno-ekonomiczne jakie zaszły na świecie pomiędzy 1870 a 1920 rokiem, ze szczególnym naciskiem na okres począwszy od końca Wielkiej Wojny a ustanowieniem Profinternu (RILU, Red International of Labour Unions). Do grupy czynników wewnętrznych zaliczam wszystko to co stanowiło następstwo działalności ruchu anarchistycznego, anarchosyndykalistycznego oraz rewolucyjno-syndykalistycznego, podejmowanych w ich łonie decyzji, przyjmowanych strategii, czy też uwidaczniających się sporów oraz rozłamów. Naturalnie, jest to podział czysto operacyjny, albowiem, z jednej strony, nie sposób jest określić i odpowiednio zhierarchizować wszystkich bodźców, które okazały się kluczowe dla ustanowienia własnej międzynarodowej organizacji oraz, to po drugie, poza tymi dwoma grupami czynników można także wyróżnić trzecią – pośrednią, odnoszącą się do bodźców wynikających zarówno z uwarunkowań zewnętrznych jak wewnętrznych.

Dlatego pragnąć dokonać kompleksowej analizy genezy, procesu kształtowania się oraz działalności IWA-AIT w okresie międzywojnia nie można uciec od oparcia analizy genezy anarchistycznej międzynarodówki na – w tym wypadku jedynie pobieżnym – badaniu kondycji w jakiej znajdował się ruch anarchistyczny oraz anarchosyndykalistyczny począwszy od końca XIX wieku aż do lat 20-tych XX wieku i wynikających z tego: debat, decyzji, tendencji, obieranych kroków i strategii, a także powodów, które sprawiały, że anarchiści zmierzali do ustanowienia własnej międzynarodowej organizacji. Zarazem niemożliwe jest pominięcie – dokonanej znacznie bardziej wnikliwie – analizy czynników zewnętrznych, w tym nade wszystko mitu oraz rzeczywistych skutków Rewolucji Rosyjskiej, a także powstania Profinternu. Nie powinno nas to prowadzić do mylnego założenia jakoby to Rewolucja Rosyjska oraz powstanie RILU stanowiły najważniejsze asumpty dla ukształtowania się IWA-AIT, acz bezsprzecznie upadek mitu Rewolucji Rosyjskiej oraz absolutystyczna, partykularnie traktująca związki zawodowe i walkę ekonomiczną, w tym również skrajnie centralistyczna polityka „Międzynarodówki Moskiewskiej” [1] stanowiły niezwykle istotny bodziec dla utworzenia międzynarodowej organizacji anarchosyndykalistycznej, do czego anarchosyndykaliści zmierzali od przeszło od dwóch dekad[2].

Należy zwrócić uwagę na jeszcze jedno zastrzeżenie, które pozostaje nie bez znaczenia dla uchwycenia, zarówno genezy, jak i fenomenu IWA. Jeśli nie ma wątpliwości co do znaczenia wpływu „czynnika rosyjskiego” oraz także dążenia przez anarchosyndykalistów, co najmniej od początku XX wieku, do utworzenia własnej organizacji międzynarodowej, to w literaturze nie eksponuje się zasadniczo faktu, iż okres pomiędzy 1919 a 1923/24 rokiem był momentem szczytowym dla rozwoju tegoż ruchu w skali globu. Mówiąc inaczej, nie dość, iż anarchosyndykalizm stał się wówczas ruchem globalnym, który rozwijał się w każdym uprzemysłowionym państwie, to właśnie na tę erę przypada apogeum zasięgu i liczebności ruchu, który w ten czas – jak zauważył E. Hobsbawm – przyćmił rewolucyjny marksizm[3]. Stanowi to o jednej z przyczyn, dla których nie powinno się lekceważyć znaczenia powstania IWA-AIT.

(więcej…)

Biopolityczny wymiar purytanizmu w myśli Emmy Goldman

Emma Goldman

Emma Goldman

Zadaniem jakie powzięła sobie Emma Goldman była dekonstrukcja purytanizmu, poprzez rozebranie go na części pierwsze, poddanie krytyce i zobrazowanie nam, iż nie był on niczym innym, aniżeli konstruktem ideologicznym klas panujących, który miał służyć wyłącznie reprodukcji istniejącego status quo. Naturalnie, amerykańskiej anarchistce i jednej z prekursorek nowoczesnego feminizmu nie szło o purytanizm rozumiany jako ruch teologiczny w obrębie Kościoła Anglikańskiego (a następnie także szeregu innych kościołów protestanckich), który zmierzał do oczyszczenia go z elementów papizmu, jak i ogółem następstw reform religijnych z XVI wieku, lecz o postawę światopoglądowo-obyczajową, która co prawda zrodziła się w obrębie tego nurtu, rozprzestrzeniała się wraz z nim (zwłaszcza w Anglii oraz Ameryce Północnej), lecz wyszła poza wspólnoty purytańskie i kościoły przez nie tworzone, stając się dominującym systemem moralnym w USA, wywierając również znaczący wpływ na kraje, obszary oraz wspólnoty protestanckie, a nawet i katolickie, w Europie w XIX oraz XX wieku. Można zatem powiedzieć, iż Goldman analizowała oraz dekonstruowała ducha purytanizmu unoszącego się nad USA, który – jak zauważył Alexis de Tocqueville – legł u podstaw amerykańskiego porządku społecznego. Sam zaś purytanizm rozumieć można jako system moralny, który propagował: surowy i wstrzemięźliwy tryb życia; oschłość uczuciową; potępienie seksu jako źródła grzechu; a także uznanie rozkoszy i przyjemności za coś szkodliwego dla ducha, a być może i dla zdrowia.

Goldman pragnęła uwypuklić nam jego arbitralność; nienaturalność; ciemiężącą moc, będącą źródłem cierpienia milionów osób; korelację purytanizmu z interesami państwa oraz burżuazji; a przede wszystkim jego polityczność rozumianą jako narzędzie legitymizujące ekonomiczną, społeczną i polityczną opresję, co pozwoliło jej uznać purytanizm za ideologię klas dominujących. W dalszej kolejności amerykańska anarchistka pragnęła rozpoznać, zdemaskować oraz zilustrować to w jaki sposób ówczesny porządek społeczno-ekonomiczny – przeto kształt którego określały interesy grup uprzywilejowanych oraz posiadających – był w stanie tak skutecznie ujarzmiać ludzkość. Badała i wskazywała sposoby w jakie purytańska moralność się rozprzestrzeniała. Sprowadziło ją to do głębszej analizy procesów socjalizacji oraz internalizacji, co – chociaż w sposób niewyartykułowany – doprowadziło ją do analizy problemu intersubiektywnej świadomości, czy precyzując – powszechnie podzielanych ideacji, czyli po prostu zestawu idei, zbioru myśli oraz systemu norm, które umożliwiają reprodukowanie istniejącego ładu.

Owe normy, jak nie trudno się domyślić, posiadają ujarzmiającą moc. Stają się one „umysłowym więzieniem”, determinującym sposób myślenia i postrzegania świata przez jednostkę, a także określającym jej aparat pojęciowy. W pewnym sensie, mówiąc językiem psychologii, stają się one systemem odniesienia dla jednostek. W następstwie ta ujarzmiająca moc normy sprawia, iż jednostka podporządkowuje, dostosowuje się oraz zachowuje się tak jak się tego od niej oczekuje (lub jak przynajmniej sądzi, że się od niej tego oczekuje), a co za tym idzie, swą postawą legitymizuje istniejący porządek, umożliwiając jego trwanie. Ogółem można dostrzec, że zdaniem „Czerwonej Emmy” im władza jest subtelniejsza, tym jest skuteczniejsza, a jej subtelność, a wręcz niewidoczność, uzależniona jest od internalizacji części jej mechanizmów, a zwłaszcza oficjalnej ideologii, przez masy. Wówczas też uznana może zostać za coś zupełnie normalnego, naturalnego – czymś o istnieniu czego się wręcz zapomina, bowiem zasadza się ona na poziomie podświadomości. Nie zadaje się pytań o jej sensowność czy słuszność. Jest ona swoistym absolutem, poza którym niemożliwe jest życie. Jednostki stają się zatem nośnikami owej władzy, ta zaś staje się zależna od intersubiektywnej świadomości poddanych.

Powyższe stanowisko, acz nie wyartykułowane wprost, posiadało daleko idące dla anarchistycznej filozofii politycznej odnoszącej się do problemu władzy. Owszem Goldman nie odeszła od dominującego w łonie myśli anarchistycznej strukturalistycznego ujmowania władzy, a już tym nie podążyła tak dalece jak uczynił to G. Landauer, lecz ukazała, ta struktura władzy posiada pewien relacyjny oraz dyskursywny pierwiastek. Mówiąc inaczej uzależniona jest ona od stopnia jej internalizacji, „dobrowolnego podporządkowania” oraz reprodukowania przez jednostki i społeczeństwa w życiu codziennym.

Obnażając ten proces, amerykańska anarchistka ilustrowała nam jak owa ustanowiona (czyli oficjalna) moralność określa jednostkę; włączając w to spektrum jej zachowanie, czyli to co wolno a czego nie wolno czynić, to co jest dobrze widziane, a to co nie jest; przypisując każdemu określoną rolę społeczną, uzależnioną od płci oraz pochodzenia klasowego, z czym wiąże się zestaw określonych oraz pożądanych cech. Purytanizm regulował zatem wszelkie aspekty życia jednostkowego oraz społecznego, w tym miłość, seks, role społeczne płci, postawy oraz wartości. W istocie purytańska moralność skodyfikowała całą sieć wymogów, zasad oraz praw; określiła czym jest dobro, a czym zło, w następstwie czego powstała kodyfikująca, ujarzmiająca oraz normalizująca każdą jednostkę sieć.

To właśnie tej perspektywie podporządkowana była jej analiza stosunków społeczno-ekonomicznych, tradycji, religii i seksualności, a także ich wzajemnych relacji, ukazując tym sposobem to, jak są wzajemnie powiązane oraz jak służą reprodukowaniu i wzmacnianiu społeczno-ekonomicznego status quo.

(więcej…)

Inna przyszłość – wstęp (fragmenty)

W istocie każda wielka analiza oraz interpretacja historyczna, której nadrzędnym celem pozostaje wydobycie konstytutywnego znaczenia przeszłości dla aktualnego życia, nie może stanowić formy receptywnego odtwarzania czy też biernego oddania się przedmiotowi refleksji – jakim w tym wypadku są losy Krajowej Konfederacji Pracy oraz Rewolucji Społecznej w Hiszpanii – lecz winna być aksjologicznym aktem, rozświetlającym sens tych wydarzeń, procesów, problemów oraz sytuacji dziejowej dla współczesnych. Złudna jest bowiem nadzieja osiągnięcia bezpiecznego dystansu pomiędzy badaczem a przedmiotem jego badania, zmierzającego do obiektywnego opisu. Jak bowiem nauczył nas F. Nietzsche, „fakty nie istnieją, [są] tylko interpretacje”. Każdy nasz proces myślowy stanowi odzwierciedlenie systemów oraz punktów odniesienia w których jesteśmy osadzeni, warunków materialnych, ducha epoki, dominujących ideologii i dyskursów, a czasem nawet nieznanego nam episteme owych dyskursów, czy też naszego własnego systemu aksjologicznego oraz ideologicznego. Daremne są zatem próby osiągnięcia obiektywności. Stanowi to zarazem przyczynę istniejącego galimatiasu wokół wydarzeń z Hiszpanii z okresu 1936-1939 roku, galimatiasu na który składają się tak diametralnie różne interpretacje i oceny, pominięcia oraz przesunięcia niektórych aspektów z tych wydarzeń, czy też – jak w przypadku polskich nauk społecznych – nieobecności tych wydarzeń w dyskursach akademickich.

Trudno byłoby bowiem nie dostrzec, iż w polskiej literaturze naukowej oraz popularno-naukowej Rewolucja Społeczna w Hiszpanii jest mocno zaniedbana, a wręcz ignorowana. Przekłada się to na ograniczanie znaczenia wydarzeń z okresu 1936-1939 do roli swoistego preludium do II Wojny Światowej bądź też starcia pomiędzy siłami „demokracji” a „faszyzmu”. Tymczasem na obszarach, na których ruch anarchistyczny posiadał wówczas dominującą pozycję, wybuchła – bezprecedensowa w dziejach – Rewolucja Społeczna, która jak żadna inna przybliżyła ludzkość do realizacji ideału budowy wolnego, równego oraz sprawiedliwego społeczeństwa bezpaństwowego. Zdecydowanie należy podkreślić, iż stanowiła ona punkt zwrotny w historii wystąpień rewolucyjnych – nigdy wcześniej, ani również nigdy później, żadne wydarzenie tego rodzaju nie dokonało tak głębokich przemian, nie tylko na poziomie organizacji życia społecznego, politycznego oraz ekonomicznego, acz również w aspekcie psychologii, tożsamości, postaw oraz wartości mas.

(więcej…)

Początki anarcho-feminizmu – wprowadzenie

Emma Goldman

Emma Goldman

Niniejszy wykład pragnę rozpocząć od fundamentalnego stwierdzenia, iż anarchizm na przełomie XIX i XX wieku podnosząc kwestię kobiet i seksualną, odważył się pójść znacznie dalej aniżeli ówczesne nurty feminizmu – nie obawiał się zakwestionować tradycyjnych ról płciowych. Anarchiści jako pierwsi wyszli bowiem z założenia, iż „prywatne oznacza polityczne” dostrzegając relacje władzy w relacjach społecznych oraz pomiędzy jednostkami. Miało to daleko idące reperkusje, bowiem pozwoliło anarchistom odkryć ścisłą współzależność pomiędzy opresją polityczną, ekonomiczną oraz kulturową (w tym także płciową). Sprowadziło ich to do wystąpienia przeciwko dusznym obyczajom, „tradycyjnym” rolom społecznym, normom oraz konwenansom, które spychały kobietę na margines życia społecznego, przypisując jej jedynie rolę matki oraz żony, względnie najtańszej siły roboczej, która swą podrzędną pozycją i rolą umożliwia trwanie istniejącego porządku społeczno-ekonomicznego. Tym samym podważano władzę mężczyzny nad kobietą oraz dziećmi, a także jego przywileje do czerpania satysfakcji z wyzysku oraz cierpienia kobiety. Kwestionując oficjalny podział ról płciowych, anarchiści domagają się prawa do kontroli nad własnym życiem, do określania się, do autonomii, do satysfakcji oraz szczęścia – prawa do bycia wolną i autonomiczną jednostką, zarówno przez mężczyzn jak i kobiety.

(więcej…)

Krótka historia anarchosyndykalizmu po II Wojnie Światowej

Kongres SAC w 1953 roku. Od lewej: Helmut Rüdiger, Bernando Merino orazFritz Linow

Kongres SAC w 1953 roku. Od lewej: Helmut Rüdiger, Bernando Merino oraz Fritz Linow

Anarchosyndykalizm po II Wojnie Światowej znalazł się w ogromnym kryzysie, który spowodował, iż ruch ten przez wiele dekad pozostawał ruchem marginalnym. Równocześnie w kręgach anarchosyndykalistycznych rozpoczęła się dyskusja i walka o rewizję doktryny, co w konsekwencji doprowadziło do fundamentalnego podziału ruchu na dwa, wręcz wrogo do siebie ustosunkowane, skrzydła – skrzydło „ortodoksyjne” i skrzydło „rewizjonistyczne”.

Anarchosyndykalizm po II Wojnie Światowej

Wielu anarchosyndykalistów sądziło, iż II Wojna Światowa przyniesie ogólnoświatową rewolucję społeczną, co jednak nie nastąpiło. Zamiast tego w krajach Europy Zachodniej wykształcił się wkrótce model państwa dobrobytu (liberalizm społecznie osadzony), w dużej mierze oparty na sojuszu rządu, korporacji i oficjalnych związków zawodowych co przełożyło się na zasadniczą marginalizację anarchosyndykalizmu w większości krajów Zachodnich. Także w krajach Europy Wschodniej powstałe reżimy niezwykle szybko zdołały poskromić odradzający się ruch anarchosyndykalistyczny czego najlepszym przykładem było spacyfikowanie Narodowej Konfederacji Pracy w Bułgarii, liczącej około 11 tysięcy członków.

(więcej…)

Anarchizm a wolny dostęp do wiedzy

Emma Goldman

Emma Goldman

Jak pisała Emma Goldman, jednym z celów anarchizmu pozostaje wyzwolenie człowieka z narzuconych mu intelektualnych kajdan, podnosząc go z klęczącej pozycji, by stanął wyprostowany w kierunku światła i dostrzegł przerażający oraz degenerujący charakter wszelkiej władzy, religii i własności prywatnej[1]. Pokonanie tych potworów służyć ma nie tylko budowie wolnego, równego i sprawiedliwego społeczeństwa, gwarantującego każdemu dobrobyt, ale również uczynić ludzkie życie wartym przeżycia.

Urzeczywistnienie tego ideału zależne jest m.in. od sposobu w jaki społeczeństwo rozdzielać będzie swe bogactwa – zarówno te materialne jak i niematerialne. Dlatego też uwadze anarchistów nie umknęła kwestia dystrybucji dóbr intelektualnych – kulturowych oraz naukowych (będących naturalną potrzebą każdego człowieka), czyli wiedzy oraz informacji z różnych dyscyplin, co oczywiście bezpośrednio wiąże się z przedmiotem informacji naukowej, rozumianej jako domena zajmująca się gromadzeniem, przetwarzaniem oraz udostępnianiem danych, wiadomości, informacji z różnych dziedzin wiedzy[2].

Wydaje się, że najważniejsze stanowisko – bodaj najpowszechniej aprobowane, które dodatkowo wzmocnione zostało rozwojem Internetu – przedstawił Piotr Kropotkin, czołowy teoretyk anarchistyczny oraz wybitny naukowiec, które stanowi zarazem punkt wyjścia dla niniejszej pracy. Rosyjski teoretyk anarchizmu oraz jeden z najważniejszych przyrodników swych czasów uznał, iż celem rewolucji społecznej, poza ustanowieniem anarchii w sferze politycznej i komunizmu w sferze ekonomicznej, winno być podarowanie wszystkim swobodnego dostępu do nauki i kultury[3], zarówno w rozumieniu wolnego dostępu do ich owoców (jak np. wyników eksperymentów czy badań) jak i wolności w praktykowaniu oraz eksperymentowaniu (np. poprzez otwarte warsztaty).

W takim razie wolny dostęp do wiedzy, nauki i kultury ma umożliwić jednostce zaspokojenie swych intelektualnych pasji, ciekawości świata oraz potrzeby wiedzy, umożliwiając jednocześnie rozwijanie swych talentów z korzyścią dla wszystkich. Równolegle poprzez możliwość swobodnego rozwoju, wyboru drogi życiowej, realizowania swych pasji oraz zainteresowań człowiek może realizować swą wolność.

(więcej…)

Relacyjność władzy oraz strategia separacji w ujęciu Gustava Landauera

Gustav Landauer

Gustav Landauer

Gustav Landauer (1870-1919) należy niewątpliwie do grona najwybitniejszych, ale zarazem najbardziej zapomnianych myślicieli ubiegłego wieku, którego niezwykle oryginalna, bogata i równocześnie eklektyczna filozofia wyprzedzała swą epokę o całe dziesięciolecia. Kluczową kwestią, której Landauer podporządkował swoją myśl, stanowiło uczynienie możliwym emancypacji ludzkości. W tym też celu pragnął on wyzwolenia człowieka od dekadentyzmu czasów jemu współczesnych; od bierności oraz tragedii samo-poddaństwa; od niewoli i wyzysku, które ludzkość sama sobie stworzyła; od alienacji i atomizacji społecznej, wynikających z istniejącego ładu społeczno-ekonomicznego, który doprowadził do zmierzchu wspólnoty; w końcu zaś od szkodliwych relacji społecznych opartych na nierównościach i dominacji, stanowiących podstawę dla istnienia państwa, kapitalizmu, dominacji, nierówności, niesprawiedliwości oraz wyzysku człowieka przez człowieka. Ostateczne zwieńczenie tego procesu miało stanowić stworzenie oraz upowszechnienie nowych relacji społecznych, które doprowadziłyby ludzkość do stanu wolności, równości, sprawiedliwości i dobrobytu – innymi słowy do socjalizmu.

To jednoznacznie wskazuje na perspektywę przyjętą przez filozofa – wszelka władza i jej instytucje (jak np. państwo i kapitalizm) są niczym innym jak formą relacji społecznych, wobec czego wszelka władza posiadała dlań charakter relacyjny. Oznacza to, iż aby istniała władza muszą istnieć poddani ją akceptujący oraz – świadomie bądź nie – ją reprodukujący.

Właśnie to wielkie odkrycie relacyjności władzy stanowi jedno z centralnych zagadnień w myśli niemieckiego filozofa i to w dużej mierze tej perspektywie podporządkowane były jego badania oraz analizy władzy, mikropolityk oraz fenomenu samo-poddaństwa, poprzez które pragnął on odkryć ich strukturę, zadania, związki oraz zależności, ukazując to jak są wzajemnie powiązane i jak służą one reprodukowaniu struktur władzy przez jednostki, będące w tym procesie zarówno przedmiotem zainteresowania władzy, ale również jej podmiotem – tj. nosicielem.

Wobec tego zgodnie z perspektywą przyjętą przez Landauera, państwo jest nie tylko pewną, zewnętrzną względem człowieka, strukturą posiadającą określone instytucje oraz narzędzia przymusu, lecz przede wszystkim jest ono formą relacji społecznych, czy też raczej następstwem istniejącej asymetrii władzy w kapilarnej sieci powiązań. Państwo nie jest więc rzeczą, czymś wyłącznie materialnym, co można byłoby zburzyć atakując z zewnątrz poprzez zastosowanie siły. Zamiast tego, do jego likwidacji, niezbędna jest zmiana istniejących relacji społecznych, które stanowią jego fundament oraz źródło.

Trzeba w tym miejscu postawić sprawę jasno – Landauer odwrócił dominującą wówczas strukturalną perspektywę ujmowania państwa (oraz ogółem wszelkiej władzy, form ucisku i wyzysku), jako czegoś zewnętrznego, narzuconego społeczeństwom i co najwyżej zinterioryzowanego przez nie. Na tym polegało jego nowatorstwo oraz geniusz. Wyprzedził on swą epokę o kilka dekad, doszukując się źródeł ucisku i dominacji w relacjach pomiędzy ludźmi, zauważając iż te są nimi przepełnione, występując na ich każdym poziomie, tym sposobem reprodukując i wzmacniając istniejące struktury oraz relacje władzy.

Skoro jednak istniejące państwo oraz kapitalizm posiadają charakter relacyjny oraz wynikają tylko i wyłącznie z istniejących relacji społecznych, to także powstanie socjalistycznego społeczeństwa bezpaństwowego stanowić będzie konsekwencję narodzin nowych relacji społecznych, czy mówiąc inaczej – urzeczywistnienie socjalizmu uzależnione jest od stworzenia i zaaprobowania przez jednostki (a dalej – przez społeczeństwa) nowych form relacji, zrywających z istniejącą asymetrią siły oraz dominacji w kapilarnej sieci powiązań, które umożliwią reprodukowanie i wzmacnianie władzy, ucisku, nierówności oraz wyzysku. W ich miejsce winne się narodzić, a raczej winne zostać odnowione jak można wnioskować z prac Landauera, relacje znacznie bardziej symetryczne jeżeli chodzi o rozkład siły, czy mówiąc prościej: powinny narodzić się relacje wolnościowe, oparte na równości, sprawiedliwości, godności i autonomii. Ich powstanie jest z kolei ściśle zależne od dokonania powszechnej przemiany w świadomości jednostek oraz odnowienia wspólnoty i wspólnotowości wśród ludzkości.

(więcej…)

Krótka historia ZZZ – od reżimowego związku po rewolucyjny syndykat

Związek Związków Zawodowych (dalej ZZZ) stanowi w pewnej dozie fenomen polityczny nawet jak na polskie warunki polityczne. Związek, który powstał z inicjatywy obozu sanacyjnego,  zamiarze przyjęcia roli wentyla bezpieczeństwa dla kapitalistycznego reżimu (odciągając robotników od walki klasowej i rewolucyjnej) i mając stanowić społeczną i robotniczą podporę dla budowanego w Polsce reżimu, stopniowo zaczął się oddalać od rządu, stając się coraz bardziej mu nieufny, niechętny, krytyczny i niezależny aż w końcu wkroczył na drogę otwartego konfliktu z władzami. Wkrótce także znalazł się pod bardzo silnym wpływem polskich środowisk anarchistycznych i tzw. syndykalistów polskich obierając drogę ku rewolucyjnemu związkowi zawodowemu, który nie bał się poprzez walczących anarchistów w Hiszpanii. Droga jednak do tego była kręta i skomplikowana. Zwieńczona wielkim wysiłkiem, konfliktami wewnętrznymi oraz licznymi rozłamami.

(więcej…)

Powstanie i upadek kapitalizmu państwowego w anarchistycznym ujęciu, wprowadzenie

Tematem poniższego artykułu jest proces powstania oraz cechy „kapitalizmu państwowego” w Rosji Radzieckiej. Traktować go jednak należy jako wprowadzenie do następnego artykułu, który zamierzam poświęcić procesowi powstania oraz upadku kapitalizmu państwowego w Polsce, poczynając od spacyfikowania przez nowe władze komunistycznych tendencji w łonie polskiego proletariatu, samodzielnie uruchamiających, uspołeczniających i samorządnie (poprzez rady robotnicze) zarządzających fabrykami, aż po proces samouwłaszczenia się nomenklatury, która utorowała drogę transformacji od kapitalizmu państwowego, do kapitalizmu rynkowego.

Teoria

Bakuninowska krytyka państwa

Rozpoczynając badania nad analizą i krytyką państwa dokonaną przez Bakunina w sferze polityki wewnętrznej (pomijam więc jego analizę dotyczącą polityki zagranicznej, czy natury oraz znaczenia socjalizmu), należy zwrócić uwagę, iż pomimo wielu rozbieżności oraz wątpliwości w jej interpretacji przez cały okres anarchistyczny (i około-anarchistyczny) przewijają się w pracach rosyjskiego filozofa, następujące wątki:

  1. Podkreślenie, iż państwo stanowi element klasowego panowania warstw posiadających i uprzywilejowanych, które traktują państwo jako narzędzie dla realizacji własnych interesów i podtrzymywania własnego panowania i bogactw. Tyczy się to zarówno państwa burżuazyjnego, monarchii jak i państwa socjalistycznego.
  2. Uznanie, że państwo – jako idea – zbankrutowało. Żadne państwo, niezależnie od swej formy ustrojowej, rządu czy przyjętego modelu ekonomicznego, nie będzie chciało oraz nie będzie mogło zapewnić swym obywatelom dobrobytu oraz wolności.
  3. Istota państwa, niezależnie od ustroju, jest zaprzeczeniem wolności i równości. Państwo zawsze opiera się na przymusie – czasem bardziej, czasem mniej jawnym – oraz nierównościach: klasowych, ekonomicznych i politycznych, poprzez podtrzymywanie podziału na rządzących i rządzących oraz posiadających i nieposiadających.
  4. Demokracja jako forma ustrojowa państwa, nie zmienia zasadniczo jego charakteru. Wręcz przeciwnie, może stanowić najgorszą formę despotii, bowiem opierać się będzie na iluzji reprezentywności oraz wybieralności władz przez obywateli.

(więcej…)

Antymaterialistyczny anarchizm E. Mühsama

Erich Mühsam, podobnie jak większość niemieckich teoretyków anarchizmu, pozostaje postacią szerzej nieznaną polskiemu czytelnikowi, pomimo iż zdołał stworzyć całościową wizję transformacji mającą doprowadzić do upadku represyjnego systemu i powstania anarchistycznego społeczeństwa. Uzupełnił przy tym teorię anarchistyczną o wiele własnych (autorskich) elementów próbując zarazem ukazać, iż państwo oraz kapitalizm reprodukują się dzięki trzem formom ucisku: politycznemu, ekonomicznemu i kulturowemu (tradycja, religia, patriarchat, seksualność), które są wzajemnie skorelowane, umożliwiając trwanie tyranii państwa i kapitału, pragnąc zarazem ukazać relacyjność władzy.

Należy już w tym miejscu zaznaczyć, iż niezwykle istotną część myśli Mühsama stanowiła rola dyskursów (acz naturalnie, on sam nigdy nie użył tego pojęcia) jaką ten im przypisywał. Należy przy tym dodać, że to właśnie w czasach, w których tworzył doszło do niespotykanego wzrostu ich ilości, co Mühsam odbierał (a w czym wtórował mu później M. Foucault) jako wyraz intensyfikacji kontroli społecznej oraz władzy. Miały one na celu „ulepić” pożądaną jednostkę przez istniejące status quo, podporządkować ją interesom państwa i kapitału oraz sprawić, aby każda jednostka stała się przedmiotem i podmiotem władzy, tak by ją reprodukowała, samokontrolowała się i poddawała się normalizacji. Doskonale ilustruje to pogląd Mühsama dotyczący patriarchatu, nacjonalizmu oraz tłumienia ludzkiej seksualności przez państwo i religię, co postrzegał jako wyraz nowej formy ekonomii politycznej państwa i kapitału.

Tutaj uwypukla się relacyjność władzy w ujęciu Mühsama co oznacza, iż aby władza państwowa i kapitalistyczny ucisk mogły trwać, musiały istnieć lojalne, posłuszne i gotowe do ich reprodukcji jednostki. Temu też celowi służyła wzmożona ilość dyskursów, które takie jednostki miały wyprodukować. Zarazem jednak wytworzone w ten sposób dyskursy stanowiły skutek istnienia władzy, ale i zarazem przyczynę jej istnienia. Ukazywało to kolejny fakt związany z powstaniem i rozwoju systemu władzy – widzialna władza, tzn. taka w postaci zakazów i nakazów, rządu, prawodawstwa, otwartych represji, przymusu ekonomicznego, itd., stanowiła wyłącznie niewielką część widocznej struktury władzy, która – co również spotykamy później u Foucaulta – przenika wszelkie możliwe relacje społeczne, rodzinne, towarzyskie, ekonomiczne, polityczne, etc. tworząc kolejne mechanizmy, które mają na celu umacniać tę władzę.

(więcej…)

Historia anarchosyndykalizmu w państwie uprzemysłowionym – Niemcy cz.1 (losy FVdG)

"Die Einigkeit" - oficjalny organ FVdG

„Die Einigkeit” – oficjalny organ FVdG

U genezy powstania FVdG (Freie Vereinigung deutscher Gewerkschaften/Wolny Związek Niemieckich Związków Zawodowych) oraz wykształcenia się niemieckiego ruchu anarchosyndykalistycznego legł konflikt, zarówno w łonie SPD (Sozialdemokratische Partei Deutschlands) jak i w łonie oficjalnych związków zawodowych afiliowanych przez partię, pomiędzy zwolennikami tendencji centralistycznych a „lokalistami” („lokalisten”), którzy opowiadali się za federacyjną konstrukcją związków, składającą się z autonomicznych syndykatów z obowiązkiem koordynowania swych działań z innymi związkami z innych branż. Podział ten stanowił pokłosie zorganizowanej w 1890 roku konferencji w Berlinie, podczas której utworzono wspólny dla siedmiu wiodących związków zawodowych Generalny Komitet, co w praktyce oznaczało bardzo daleko idącą ich centralizację, na którą nie godzili się „lokalisten”, dając temu wyraz poprzez opuszczenie posiedzenia[1].

(więcej…)

Anarchosyndykalizm a nietzscheanizm

Dotychczas badacze niewiele uwagi poświęcili związkom pomiędzy filozofią Nietzschego a anarchizmem, a tym bardziej już anarchosyndykalizmem. Trudno jednoznacznie wskazać z czego to wynika – być może z wielu mitów, które nagromadziły się wokół jego myśli, być może z jego dosyć sceptycznego stanowiska wobec anarchizmu, a być może z powodu wulgarnej interpretacji jego filozofii. Nietzsche był jednak nie tyle pozytywnym myślicielem, co dekonstruktorem, który podobnie jak J.P. Proudhon pragnął nas nauczyć, iż nie ma prawd absolutnych. Dlatego nie wznosił „żadnych nowych bożków; niech stare pouczą, jak się stoi na glinianych nogach”[1] – do tego stopnia, iż nawet Zaratustra mógł nas oszukać[2]. Pragnął jedynie, aby człowiek wyzwolił się spod religijnej ciemnoty, buta państwowego potwora, mierności oraz bierności.

(więcej…)

Pomiędzy indywidualizmem a kolektywizmem – anarchistyczne rozważania dotyczące natury człowieka i relacji jednostki ze społeczeństwem

Fundamentalnym celem jaki stawiała sobie większość teoretyków anarchizmu było znalezienie recepty na dokonanie syntezy dwóch pierwiastków ludzkiej natury: pierwiastka społecznego z pierwiastkiem indywidualnym. Precyzując, anarchiści pragnęli połączyć interes ogółu z interesem jednostki, hedonizm z altruizmem oraz wolę kolektywną z poszanowaniem wolności indywidualnej. Odnalezienie takiej recepty pozwoliłoby na stworzenie harmonijnego społeczeństwa, które zdołałoby wypracować efektywne metody działania zbiorowego, troszcząc się o dobro ogółu, zaspokajając instynkt społeczny, z poszanowaniem jednostki zabezpieczając oraz wykorzystując równocześnie jej indywidualność i kreatywność dla dobra ogółu.

(więcej…)