Historia anarchosyndykalizmu w państwie uprzemysłowionym – Niemcy cz.1 (losy FVdG)

"Die Einigkeit" - oficjalny organ FVdG

„Die Einigkeit” – oficjalny organ FVdG

U genezy powstania FVdG (Freie Vereinigung deutscher Gewerkschaften/Wolny Związek Niemieckich Związków Zawodowych) oraz wykształcenia się niemieckiego ruchu anarchosyndykalistycznego legł konflikt, zarówno w łonie SPD (Sozialdemokratische Partei Deutschlands) jak i w łonie oficjalnych związków zawodowych afiliowanych przez partię, pomiędzy zwolennikami tendencji centralistycznych a „lokalistami” („lokalisten”), którzy opowiadali się za federacyjną konstrukcją związków, składającą się z autonomicznych syndykatów z obowiązkiem koordynowania swych działań z innymi związkami z innych branż. Podział ten stanowił pokłosie zorganizowanej w 1890 roku konferencji w Berlinie, podczas której utworzono wspólny dla siedmiu wiodących związków zawodowych Generalny Komitet, co w praktyce oznaczało bardzo daleko idącą ich centralizację, na którą nie godzili się „lokalisten”, dając temu wyraz poprzez opuszczenie posiedzenia[1].

Skrzydło lokalistów zmierzało także do zmiany stanowiska partii wobec ruchu związkowego, traktowanego wyłącznie instrumentalnie oraz pobocznie i sprowadzonego do roli narzędzia politycznego podporządkowanego oficjalnej linii reformistycznej partii. Ponadto poza sprzeciwem wobec centralizmu związkowego i partyjnego, istotnym bodźcem dla powstania FVdG stanowił sprzeciw wielu działaczy związkowych wobec tzw. „Verbandszentralismus”, czyli zasady obowiązującej wewnątrz partii socjalistycznej i związków socjalistycznych, która w istocie nadawała prym walce politycznej i to wyłącznie w legalnej formie[2].

Początkowo konflikt ten jednak nie wykraczał poza struktury SPD, które łączyło wówczas wiele, odmiennych i czasem wręcz przeciwstawnych wobec siebie, koncepcji socjalistycznych, w tym także rewolucyjny syndykalizm i anarchizm. Naturalnie, taki brak spójności ideologicznej wśród członków partii rzutował początkowo także na brak spójności ideologicznej wśród członków FVdG, w szeregach którego znajdowali się zarówno  anarchosyndykaliści, rewolucyjni syndykaliści, jak i również socjaldemokraci. Ci ostatni swoją obecność z związku traktowali jako wyraz sprzeciwu wobec działań SPD, które w wyniku swego zaangażowania parlamentarnego zapomnieć miało o rewolucyjnych celach, w tym o celu najważniejszym – budowie socjalizmu. Z tego właśnie względu, wielu członków SPD działających w FVdG nabierało coraz bardziej krytycznego stanowiska wobec działalności parlamentarnej, co skutkowało zwróceniem większej uwagi na działalność prowadzoną na poletku ekonomicznym.

Naturalnie, kierownictwo SPD od samego początku było wrogo nastawione wobec FVdG, którego powstanie odbierało jako wyraz niesubordynacji i niemal otwartego buntu wobec partii. Ponadto władze obawiały się powstania lewicowej alternatywy, która potencjalnie mogłaby odciągnąć od partii znaczną część robotników, zwłaszcza tych przejawiających niezadowolenie z reformistycznej, zachowawczej, a wręcz ugodowej oraz centralistycznej polityki, co w dołach partyjnych spotykało się z szeroką krytyką i wolą przeciwdziałania wobec tego zjawiska. Dlatego też partia zainicjowała kampanię prasową wymierzoną w FVdG, co przełożyło się na wzrost napięcia oraz wrogości pomiędzy centralistami a federalistami, pomimo iż większość członków FVdG nie pragnęła występować z partii. Wręcz przeciwnie, za słuszne uważano bowiem pogodzenie i współpracę, czego wymagać miała walka klas[3]. Zresztą wielu socjalistów i socjaldemokratów oceniało konflikt pomiędzy FVdG a SPD niczym jako bratobójczą walkę .

Sytuacja w SPD

Niemożliwe będzie pełne zrozumienie genezy podziału w SPD oraz wykształcenia się FVdG bez krótkiego przedstawienia rysu charakterologicznego Socjaldemokratycznej Partii Niemiec, którą wielu historyków określa mianem partii  rewolucyjnej w teorii, acz pragmatycznej w praktyce[4]. Przez wiele lat działania partii znajdowały się pod niezwykle silnym wpływem reformizmu Lassalle, który pragnął pogodzić reformy z istniejącym reżimem pruskim, czy mówiąc inaczej – nie podważał on zastałego systemu politycznego, pragnąc w jego granicach poprawić sytuację ekonomiczną i polityczną proletariatu.

Także dla wielu rewolucyjnych marksistów droga ta okazała się atrakcyjna, albowiem uważali oni, iż państwo jest zbyt silne, aby w pełni zrealizować ich rewolucyjne cele. Teoretycznie uległo to zmianie po wprowadzeniu ustaw antysocjalistycznych. Wówczas też partia określiła się mianem „rewolucyjnej”, pozbawionej już iluzji dotyczących parlamentaryzmu. Pogląd ten został nawet zawarty w tzw. Programie Erfurckim z 1891 roku. Równolegle wysiłki kierownictwa skupione były na chęci wywarcia określonego wpływu na członków partii oraz stworzenia masowej bazy społecznej, tworząc de facto państwo w państwie, liczące 4,5 mln wyborców, posiadających 90 tytułów prasowych, współtworząc kluby sportowe, kluby kobiece, etc. stając się największą organizacją robotniczą na świecie.

Jednak rewolucyjny wydźwięk działalności partii był wyłącznie iluzoryczny – czasem wykorzystywany w przemówieniach.  W rzeczywistości, działacze partyjni bardziej zabiegali o realizację „programu minimum”, ocenianego przez anarchistów jako kapitulację oraz obronę burżuazyjnego reżimu,  zawartego w Programie Erfurckim, aniżeli o realizację socjalistycznego celu partii[5].

Karl Kautsky

Karl Kautsky

Na przełomie XIX i XX wieku doszło w partii do konfliktu pomiędzy blokiem „rewizjonistycznym” reprezentowanym przez Bernsteina oraz blokiem „centrystycznym” (obrońców „ortodoksji”), którego najbardziej znanym przedstawicielem i teoretykiem był Karl (Karol) Kautsky, autor Programu Erfurckiego. Nim jednak przejdę do krótkiego scharakteryzowania poglądów obu teoretyków SPD, ważne jest bym wyjaśnił pojęcie marksizmu „ortodoksyjnego”, którego przedstawicielem był K. Kautsky. Nie oznacza on dogmatycznego, tj. ortodoksyjnego, trzymania się wytycznych Marksa i traktowania prac niemieckiego myśliciela w kategoriach prawdy objawionej. Marksizm ortodoksyjny, jak pisał Luckás, odnosi się do metody, w której istnieje „naukowe przeświadczenie, że w dialektycznym marksizmie została znaleziona właściwa metoda badawcza, że metodę tę można kontynuować, rozwijać i pogłębiać tylko w kierunku określonym przez jej odkrywcę”[6].

Karl Kautsky traktował cele rewolucyjne jako coś co możliwe będzie do zrealizowania w bliżej nie określonej przyszłości. Wynikało to jego wiary w konieczność dziejową urzeczywistnienia socjalistycznego społeczeństwa, acz jak zaznaczał – to rozwój kapitalizmu miał stworzyć fundamenty oraz umożliwić transformację ku socjalizmowi. Do tego momentu za konieczne uważał normalną pracę partyjną, prowadzenie nierewolucyjnych działań, co prowadzić miało do zwycięstwa socjalistów w wyborach oraz nieść za sobą poprawę bytu klasy robotniczej. Sedno jego koncepcji stanowi pojęcie antagonizmu klasowego (którego źródłem – zdaniem Kautskiego – nie była sytuacja materialna proletariatu acz wyzysk) oraz zanik klasy średniej wynikający z coraz szybciej postępującej akumulacji, przez co – jak przewidywał – drobna własność miała wkrótce zniknąć. Spowodować to miało załamanie się kapitalizmu, bowiem ten nie będzie w stanie uniknąć stałych kryzysów nadprodukcji, masowego bezrobocia oraz nie będzie mógł zniszczyć świadomości proletariatu, którego walka nie toczy się tylko o poprawę swego bytu, lecz o przekształcenie środków produkcji tak by służyły wszystkim, a nie wyłącznie ich posiadaczom. Z tego właśnie powodu za niezbędny krok ku urzeczywistnieniu socjalizmu Kautsky uważał przejęcie władzy przez proletariat. Jednakże transformacja możliwa byłaby wyłącznie w sytuacji, kiedy kapitalizm stworzyłby już odpowiednie podstawy dla socjalizmu[7].

Na tej płaszczyźnie Kautsky widział rewolucję jako długotrwały proces, którego skuteczność zależeć będzie od doświadczenia i umiejętności proletariatu. Robotnicy z kolei wyrobić je mogli wyłącznie poprzez uczestnictwo w procedurach demokratycznych, a im bardziej doświadczeni byliby, tym większe miało być prawdopodobieństwo pokojowej rewolucji. Wobec tego partia nie miała stanowić siły rewolucyjnej jako takiej, lecz przygotowywać klasę robotniczą do rewolucji, np. poprzez walkę o reformy, które zwiększają umiejętności oraz świadomość klasy robotniczej[8].

Eduard Bernstein w 1895 roku

Eduard Bernstein w 1895 roku

Bernstein z kolei jest prawdopodobnie najbardziej znanym przedstawicielem marksistowskiego rewizjonizmu przełomu XIX i XX wieku. Ten niemiecki działacz wyrażał pogląd, iż przekonanie o stałej koncentracji kapitału było błędne, wobec tego błędna miała być koncepcja polaryzacji klasowej. Sądził, iż kryzysy ekonomiczne będą coraz rzadsze, albowiem kapitalizm ze względu na postępującą racjonalizację miał zyskać nowe narzędzia pozwalające mu oprzeć się kryzysom. Z kolei rozwój technologiczny oraz organizacja społeczna powodować miały wzrost, nie zaś zanik, klasy średniej. Te czynniki miały oddalać, zwłaszcza że w gruzach runąć miała koncepcja o niemożności poprawienia losu robotników w systemie kapitalistycznym, widmo rewolucji socjalistycznej. Wobec tego zadaniem partii winno być dążenie do stopniowej socjalizacji własności oraz instytucji politycznych. Winno się to dokonywać poprzez instytucje demokratyczne, które stanowić miały jedyne narzędzie służące urzeczywistnieniu socjalizmu. W tym wypadku działalność reformatorska winna skupić się na celach socjalnych, nad usuwaniem przeszkód dla spółdzielni i związków zawodowych, nad zabezpieczeniami przed powstaniem monopoli kapitalistycznych, itd. wprowadzając do życia społecznego i politycznego coraz więcej wartości socjalistycznych. Oprócz tego, co należy podkreślić, był patriotą, propagującym przywiązanie robotnika do ojczyzny, aprobującym kolonializm[9].

Sama partia kontynuowała swoją reformistyczną i legitymizującą istniejący system działalność. Wobec tego SPD nie inicjowało wielu strajków, zasadniczo występując przeciwko nim. Konsekwencją tego stanu rzeczy była ogromna absencja strajkowa. Przykładowo przez całą dekadę lat 90-tych XIX wieku wybuchło jedynie kilka strajków, w których udział wzięło jedynie 0,5 mln robotników[10]. Równolegle coraz mocniej swą obecność zaznaczać zaczęli rewizjoniści, czego doskonały przykład stanowi dyskusja nad kwestią chłopską w latach 90-tych XIX wieku. Sam wzrost nastrojów rewizjonistycznych wewnątrz partii mógł w dużej mierze wynikać z faktu, iż założenia te były bardzo wygodne dla zawodowych polityków parlamentarnych, bowiem otwierały one drogę dla współpracy SPD z niesocjalistycznymi politykami i siłami politycznymi. Niektórzy posłowie SPD posunęli się tak dalece, iż zaprzestali kwestionować politykę kolonialną i militarystyczną twierdząc, iż polityka ta służy interesom niemieckiego proletariatu[11].

Ostatecznie po wyborach z 1907 roku partia ewidentnie skręciła na prawo, walcząc o pozyskanie przychylności klas średnich, akceptując „narodową obronę” oraz kolonializm, który ubierała w stosowne „szaty”. Pomimo tego na arenie parlamentarnej SPD było wówczas jeszcze skutecznie izolowana i odsuwane od wszelkich rozgrywek politycznych[12].

Powstanie FVdG

Podstawę dla powstałego FVdG stanowili „lokaliści” z Berlina, w którym tendencja ta cieszyła się największymi wpływami, zwłaszcza wśród robotników budowlanych, którzy w 1897 roku stworzyli własną organizację, będącą podstawą dla przyszłego Freie Vereinigung deutscher Gewerkschaften, którą to nazwę przyjęto ostatecznie w 1901 roku[13]. Sam związek w 1900 roku liczył około 18 – 20 tysięcy członków[14]. Należy przy tym zaznaczyć, iż FVdG sukcesywnie odmawiało udostępnienia informacji o liczbie członków, zaś powyżej podawana liczba stanowi wyłącznie wartość szacunkową podaną przez R. Michelsa[15], niemniej w niemieckiej pracy Gewerkschaftliche Versammlungsdemokratie und Arbeiterdelegierte vor 1918 autor zaprezentował znacznie bardziej szczegółowe dane, które przytaczam nieco dalej.

Kluczową rolę w wykształceniu się FVdG odegrał

Dr Raphael Friedberg

Dr Raphael Friedberg

, będący początkowo socjaldemokratą. Jednakże z czasem stawał się on coraz bardziej rozczarowany względem socjaldemokracji, która miała stawać się coraz mniej adekwatna wobec zastałej rzeczywistości, przechodząc ostatecznie na pozycje anarchistyczne, określając siebie i swoje koncepcje mianem anarcho-socjalizmu. Jako ciekawostkę można podać, iż był on przez pewien czas lekarzem P. Kropotkina. Pełniąc tę rolę rozpoznał on u niego poważne problemy z układem oddechowy, zalecając mu udanie się na południe, podejmując się zarazem opieki nad rosyjskim księciem[16].

To między innymi dzięki jego wysiłkom polegającym na podróżowaniu od miasta do miasta i wygłaszaniu odczytów, w których promował on akcje bezpośrednią oraz odrzucenie parlamentaryzmu,  przyjęto podczas kongresu w 1905 roku (który odbywał się pod tytułem Teoria Świata i Taktyka Niemieckiego Proletariatu/Weltanschauung und Taktik des deutschen Proletariats), poprzez aklamację, rezolucję definiującą politykę i cele związku, uznając strajk generalny za najważniejszy narzędzie walki. Z kolei za podstawowy cel uznano likwidację wszelkiej władzy politycznej i zastąpienie jej systemem, w którym gospodarka kierowana byłaby bezpośrednio przez producentów. Ustosunkowano się również wobec reakcjonizmu, deklaracji o neutralności politycznej związków zawodowych oraz zmniejszeniu poszanowania święta 1 maja. SPD ostro skrytykowało tę rezolucję, acz Kautsky przyznać miał, iż podziwia rewolucyjną atmosferę panującą w związku[17]. Spośród niemieckich anarchistów bodaj najbardziej surowy w ocenie wobec nowej organizacji okazał się Max Nettlau, który przyznał, że nie odnalazł on wśród „starych” „lokalistes” anarchistycznych sympatii[18].

Zmiany liczby członków FVdG od 1897 do 1914 roku | Źródło: D. H.  Müller, - Gewerkschaftliche Versammlungsdemokratie und Arbeiterdelegierte vor 1918, Berlin, s. 343

Zmiany liczby członków FVdG od 1897 do 1914 roku | Źródło: D. H. Müller, – Gewerkschaftliche Versammlungsdemokratie und Arbeiterdelegierte vor 1918, Berlin, s. 343

Trudno oczywiście o zweryfikowanie oceny M. Nettlau, niemniej wśród członków FVdG dominowali początkowo partyjni „lokaliści” (którzy wkrótce wystąpili z organizacji) oraz tzw. „anarcho socjaliści” [19][20] („Anarcho Sozialisten”). Federalizm FVdG uznawał prawo każdego syndykatu wchodzącego w skład FVdG do samodzielnego organizowania strajków, zobowiązując zarazem pozostałe związki do podjęcia działań solidarnościowych bądź udzielania innych form wsparcia[21].

"Die Einigkeit" - oficjalny organ związku

„Die Einigkeit” – oficjalny organ związku

Związek wydawał wówczas trzy pisma: „Die Einigkeit”, „Der Pionier” oraz „Der Kampf”, które skupiały się wówczas głównie na odpieraniu zarzutów i ataków liderów SPD oraz centralistycznych związków zawodowych. Jak nietrudno jest się bowiem domyślić, SPD przez cały czas dążyło do osłabienia FVdG i zachowania jedności. W tym też celu w 1903 roku Komitet Wykonawczy SPD (Parteivorstand), w porozumieniu z generalnym komitetem związków zawodowych (Gewerkskartell) wystosował apel do FVdG, wzywając w nim do powrotu do „słusznej wiary”[22]. Próba się jednak wówczas nie powiodła.

W 1904 roku za sprawą Raphaela Friedebrga wewnątrz SPD rozpoczęła się debata na temat strajku generalnego i możliwości jego zastosowania, co niejako stanowiło efekt coraz bardziej napiętej sytuacji pomiędzy centralistami a regionalistami. W konsekwencji tego sporu FVdG oskarżyło wówczas władze SPD o zdradę, korupcję i rezygnację z socjalistycznych celów[23]. Skutkowało to utrwaleniem na początku XX wieku wśród członków związku koncepcji strajku generalnego oraz stosowania akcji bezpośredniej, przy jednoczesnym odrzuceniu akcji politycznej. Wyrazem tego było przyjęcie przez FVdG nowego programu w 1912 roku, który w swym kształcie oraz brzmieniu zbliżony był do programu CGT[24].

Debata wokół strajku generalnego wewnątrz SPD stanowiła jedynie preludium do pogłębienia różnic i konfliktów na linii FVdG – SPD, bowiem w tym samym roku podczas kongresu II Międzynarodówki zaaprobowano możliwość zastosowania strajku masowego jako narzędzia walki, co w roku następnym zostało zaaprobowane na kongresie SPD. Jednakże podczas tajnego spotkania liderów SPD i liderów afiliowanych związków zawodowych w lutym 1906 roku postanowiono załagodzić to postanowienie, co motywowane było obawą przed sprzeciwem bądź wystąpieniem z partii bardziej konserwatywnej części SPD. Liderzy zobowiązali się do przeciwdziałania wybuchowi strajku masowego i zobowiązali się do nieinformowania o spotkaniu. Pomimo tego sprawozdanie z tego spotkania zostało skopiowane a następnie przekazane Fritzowi Katerowi – liderowi federalistów.

Fritz Kater

Fritz Kater

Kater nie opublikował tego raportu natychmiast. Wstrzymał się z tym do czerwca, udostępniając również nazwiska osób które poparły to stanowisko. Od tego momentu możemy mówić o permanentnym konflikcie pomiędzy FVdG a SPD, które jeszcze w tym samym roku podczas kongresu zaatakowało związek oskarżając go o „anarchistyczne odchylenie”[25]. Pragnąc zniszczyć integralność związku, władze partii apelowały do lojalnych względem SPD członków FVdG o wystąpienie z organizacji oraz o wykluczenie z niej członków, grożąc wykluczeniem z partii. Rok później apel ponowiono.

Pozytywnie do apelu ustosunkowali się głównie malarze oraz stolarze, którzy w większości opuścili związek. W obliczu takiej polityki SPD, rewolucyjno-syndykalistycznym i anarchosyndykalistycznym członkom związku nie pozostało nic innego jak usamodzielnić się i ogłosić niezależność organizacji od partii politycznych. Tak też uczyniono na kongresie w 1908 roku, podczas którego większość delegatów odrzuciło apele SPD deklarując, iż związek „obrał drogę, która prowadzi <<do walki z SPD oraz do [walki] o anarchizm i syndykalizm>>”[26]. Mniejszość nie akceptująca tej deklaracji wystąpiła z organizacji, która nabrała już stricte anarchistycznego i rewolucyjnego charakteru.

Protokół FVdG z 1906 roku

Protokół FVdG z 1906 roku

Na przekór SPD FVdG przetrwało, lecz było to dla związku niezwykle bolesne. Szeregi organizacji opuściło bowiem od 8 do 10 tysięcy członków, czyli około 2/3 ogółu liczby członków, których pozostało około 6 tysięcy, spośród których większość była: rzemieślnikami, robotnikami budowlanymi, farbiarzami, szczotkarzami, konstruktorami instrumentów muzycznych oraz dmuchaczami szkła. Z drugiej strony, wpływy organizacji były znacznie większe o czym świadczy m.in. nakład tygodnika „Die Einigkeit”, czyli oficjalnego organ związku, który osiągał nakład rzędu 30 tysięcy egzemplarzy[27], co stanowiło trzykrotny wzrost nakładu względem pierwszego numeru, który wydany został 19 czerwca 1897 roku pod redakcją Gustava Kesslera[28].

W dniach 16-18 maja 1912 roku miał miejsce X kongres FVdG w Magdenburgu-Wilhenstadt, na którym delegaci reprezentowali 126 organizacji związkowych (26 nie wysłało swych delegatów). Dyskutowano wówczas głównie nad charakterem oraz strukturą organizacji, która w zamierzeniu animatorów ruchu winna stanowić zaprzeczenie centralistycznych central związkowych, z opłacanymi urzędnikami i kandydatami na stanowiska. Dlatego zdecydowaną większością głosów odrzucono propozycję przyjęcia bardziej scentralizowanych form organizacyjnych, zamiast czego potwierdzono prawo lokalnych syndykatów do samodzielnego decydowania o strajkach[29], przyjmując zarazem nowy program zbliżony do programu francuskiego CGT.

Numer

Kongresy FVdG

Data

Miejsce

I

Lokalny kongres mężów zaufania zorganizowany z powodu scentralizowanego systemu związków zawodowych w Niemczech

19-19 maja 1897 roku

Halle (Saale)

II

Kongres mężów zaufania – centralizacji Niemiec

12-14 kwietnia 1898 roku

Berlin

III

Kongres mężów zaufania – centralizacji Niemiec

4-6 kwietnia 1899 roku

Brunszwik

IV

Kongres mężów zaufania – centralizacji Niemiec

24-26 maja 1900 roku

Berlin-Pankow

V

Kongres mężów zaufania – centralizacji Niemiec

22-25 września 1901 roku

Berlin

VI

Kongres Wolnego Związku Niemieckich Związków Zawodowych

13-16 września 1903 roku

Berlin

VII

Kongres Wolnego Związku Niemieckich Związków Zawodowych

16-19 kwietnia 1906 roku

Berlin

VIII

Kongres Wolnego Związku Niemieckich Związków Zawodowych

22-25 stycznia 1908

Berlin

IX

Kongres Wolnego Związku Niemieckich Związków Zawodowych

26-28 marca 1910 roku

Berlin

X

Kongres Wolnego Związku Niemieckich Związków Zawodowych

16-18 maja 1912 roku

Magdenburg

XI

Kongres Wolnego Związku Niemieckich Związków Zawodowych

21-23 maja 1914 roku

Berlin

XII

Kongres Wolnego Związku Niemieckich Związków Zawodowych (doszło do przekształcenia w FAUD)

27-30 grudnia 1919 roku

Berlin

I Wojna Światowa

Program FVdG z 1912 roku

Program FVdG z 1912 roku

Hugo Haase – lider SPD w parlamencie zadeklarował 4 sierpnia 1914 roku, iż jego partia zagłosuje za kredytami wojennymi, pomimo odmiennych nastrojów wśród większej części niemieckiego proletariatu oraz samego faktu, iż Haase był pacyfistą znanym ze swej antywojennej działalności. Wierzył jednak, iż z racji jakoby SPD była reprezentantką klasy robotniczej zobowiązany jest do przestrzegania dyscypliny partyjnej[30] (jedynym, który wówczas się jej nie poddał był K. Liebknecht, który zagłosował przeciwko udzieleniu kredytów wojennych).

Wojna oznaczała ogromne zmiany społeczno-ekonomiczne w Niemczech. Po pierwsze, w ramach tzw. „Pokoju Obywatelskiego” bądź „Pokoju Partyjnego” („Burgfrieden”) wprowadzono ścisłą dyscyplinę pracy oraz poddano przemysł pod jurysdykcję wojskową. Po drugie, oznaczało to zmiany w relacjach pomiędzy światem pracy a kapitałem oraz państwem m.in. poprzez zobowiązanie do zaprzestania stosowania akcji strajkowych przez związki i partie, które zaakceptowały „Burgfrieden”. Po trzecie, wybuch wojny implikował represje skierowane w jej przeciwników. Po czwarte, zmuszała ona gospodarkę do przestawienia się na produkcję wojenną, tym samym spadku produkcji dóbr konsumpcyjnych. Po piąte, niosła ze sobą szereg konsekwencji ekonomicznych takich jak: inflacja, spadek płacy realnej, pogorszenie warunków pracy, itd. Należy mieć jednak na uwadze, iż w momencie wypowiadania wojny, niemal wszyscy politycy ją popierający oraz cały sztab generalny, w najbardziej pesymistycznym nastawieniu uważali, iż wojna potrwa do 2 lat. Z kolei wszystkie rządowe kalkulacje przewidywały jej czas trwania do 9 miesięcy[31] co oznaczało, iż państwo oraz społeczeństwo nie były gotowe na wojnę, której przyszło trwać 4 lata.

Jedynym związkiem zawodowym, który odrzucił „Burgfrieden” było FVdG deklarujące na łamach „Die Einigkeit” 25 lipca 1914 roku wierność zasadzie internacjonalizmu podkreślając, iż „międzynarodowy syndykalizm stanowi naszą świętą rodzinę”[32]. Tym samym stanowiło to jednoznaczną deklarację, iż FVdG nie miało zamiaru ponieść się nacjonalistycznej i prowojennej fali, nie dając przy tym podporządkować solidaryzmu oraz interesu klasowego proletariatu interesom państwa, czyniąc enuncjację wierności internacjonalistycznym pryncypiom syndykalizmu rewolucyjnego i anarchosyndykalizmu.

Niemniej dla niemieckich anarchistów wojna niosła ze sobą delegalizację FVdG oraz aresztowanie i skazanie wielu działaczy oraz zawieszenie prasy związkowej[33]. Naturalnie wraz z zakazem działalności FVdG zakazane zostało wydawanie pism o charakterze syndykalistycznym i antymilitarystycznym (odpowiednie dekrety wydane zostały 5 oraz 8 sierpnia 1914 roku), które zbiorczo określano mianem „wywrotowych”. Innymi słowy zakazano wydawania „Der Pionier” oraz „Die Einigkeit”. Jednak wbrew oczekiwaniom władz pisma te przetrwały i wydawane były aż do 1917 roku, acz w postaci wewnętrznych okólników czy też komunikatów, co pozwoliło zachować pewny minimalny kontakt i przepływ informacji pomiędzy sekcjami związku, wówczas określanego mianem „Generalnego Stowarzyszenia Robotników”, będącego de facto kontynuacją FVdG. Nie zakazano jednak wydawania pism SPD i afiliowanych związków, które działały spokojnie, a ich redaktorzy zwolnieni zostali ze służby wojskowej. Prewencyjnie zaczęto zatrzymywać wielu członków FVdG ze względu na ich działalność antymilitarystyczną, nawet jeszcze przed wybuchem wojny[34].

Rzecz jasna aktywność oraz znacznie FVdG podczas wojny uległy znaczącemu osłabieniu. Niemniej anarchosyndykalistom udało się zachować aktywność w Berlinie, wśród „Kartelu Związków Zawodowych,” oprócz tego regularnie spotykało się około 18 lokalnych grup związku[35].

Podczas wojny cała gospodarka niemiecka nastawiona została na produkcję wojenną, co skutkowało drastycznym obniżeniem poziomu życia proletariatu. To w połączeniu z blokadą morską spowodowało drastyczne obniżenie dziennie spożywanych kalorii, których spożycie w 1916 roku wynosiło około 1/3 wartości z okresu przed wojną. Tygodniowa dieta robotników ograniczona została do 4 funtów chleba (2 kg) , 3 uncji masła i połowy funta mięsa, co przekładało się na około 1,3 tys. kalorii dziennie – połowy normalnego, tj. dziennego, spożycia kalorii. Najgorsza sytuacja miała miejsce zimą z 1916 na 1917 rok – głód wówczas stał się czymś powszechnym wśród rodzin robotniczych. Naturalnie, sprzyjało to chorobom i ich epidemiom. W samej tylko miejscowości Hamborn (dzisiaj dzielnica  Duisburga) odnotowano 854 przypadku zachorowań na tyfus w 1917 roku [36].

Pismo "Der Revolutionär"

Pismo „Der Revolutionär”

Oprócz tego drastycznemu pogorszeniu uległy warunki pracy – stanowiło to rzecz jasna skutek poddania pracy wojskowej jurysdykcji, wprowadzenia bardziej dokuczliwych form dyscypliny pracy oraz zmiany zasady funkcjonowania związków zawodowych. Formalnie rzecz ujmując, układ wojenny przewidywał, iż związki zawodowe winne przedstawiać skargi robotników i negocjować o warunkach pracy, płacach, itd., bezpośrednio z rządem. W praktyce jednak koncepcja tzw. „cywilnego pokoju” skutecznie zapobiegała temu[37]. Równolegle zmianie uległa struktura zatrudnienia. Ze względu na brak rąk do pracy, będącym skutkiem wysłania wielu robotników na front, kobiety zaczęły być masowo zatrudniane w gospodarce (w 1916 roku w przemyśle pracowało około 4,7 mln mężczyzn i 4,6 mln kobiet). Oprócz nich wykorzystywano także jeńców[38].

Pierwsze strajki i manifestacje wybuchły już w 1915 roku, często przeistaczając się w zamieszki. Robotnicy żądali zwiększenia racji żywnościowych oraz zakończenia wojny. Niemniej pierwsza znacząca fala strajków przelała się przez Niemcy dopiero na wiosnę 1917 roku jako reakcja na zmniejszenie racji żywnościowych przez rząd. Same protesty nie posiadały co prawda rewolucyjnego charakteru, robotnicy ograniczali swe żądania jedynie do zwiększenia swych racji żywnościowych oraz zakończenia wojny, lecz były one przełomowe z jednego, ale z niezwykle istotnego powodu – wzorem z ogarniętej rewolucją Rosji w Lipsku powstała pierwsza Rada Robotnicza[39].

Przełomowy okazał się jednak strajk generalny z 27 stycznia 1918 roku w Berlinie, w którym udział wzięło ponad 400 tys. robotników, podczas którego robotnicy żądali: pokoju, zwiększenia racji żywnościowych, zwolnienia więźniów politycznych i wprowadzenia równego prawa wyborczego w Prusach. Obok nich strajkowali również robotnicy z Hamburga, Kilonii, Kolonii, Wrocławia oraz Norymbergii. Łącznie w strajkach tych udział wzięło przeszło milion robotników. Władze zareagowały na te wystąpienia 31 stycznia powołaniem wielu rezerwistów do wojska oraz odmową podjęcia rozmów z komitetem strajkowych. Doprowadziło to do wzrostu napięcia oraz nastrojów rewolucyjnych, co ostatecznie pozwoliło strajkowi nabrać antyrządowego charakteru. Strajk co prawda zakończył się klęską, lecz był pierwszym tak ogromnym zrywem niemieckiego proletariatu, ukazując jego antywojenne nastawienie oraz antypolityczność[40].

Równolegle wewnątrz samego SPD rozwijać się zaczęła antywojenna opozycja względem prowojennego kierownictwa – był to tzw. blok centralistyczny. Kierownictwo partii nie chciało jednak tolerować  tej opozycji wewnątrzpartyjnej, stąd też w 1917 roku wykluczono centrystów z partii, którzy powołali do życia USPD (Unabhängige Sozialdemokratische Partei Deutschlands/Niezależna Socjaldemokratyczna Partia Niemiec). Partia nie była jednak jednolita. W jej kręgach znajdowały się różne wpływy i opcje. Jedyne co ich łączyło to sprzeciw wobec prawicowego kierownictwa SPD. Za przykład może posłużyć fakt, iż w partii znaleźli się K. Kautsky oraz E. Bernstein, co samo w sobie ilustruje brak spójności ideologicznej. Co raz częściej dochodziło także do podziałów wewnątrz reformistycznych związków, których kierownictwo aprobowało klasową współpracę i wysiłek wojenny, zaś doły zaczynały się temu sprzeciwiać.

Sprzeciw wobec wojny narastał także wśród elit politycznych. Już bowiem od 1917 roku część niemieckich polityków zabiegać zaczęła o pokój. Reichstag wydał nawet specjalną rezolucję w tej sprawie, która jednak została zablokowana przez naczelne dowództwo, które blokowało i zwalczało wszelkie kroki zmierzające do zawarcia pokoju[41].

Przedstawiając sytuację rewolucyjnej lewicy, należy wspomnieć, iż poza anarchistami rozwijać się zaczęły wówczas trzy nowe ruchy rewolucyjne. Związek Spartakusa; „Lewicowi Radykałowie” działający w Bremie i utrzymujący kontakt z bolszewikami, których liderem był polski bolszewik Karl (Karol) Radek, współpracujący z Leninem; zaś trzecią grupę stanowił Związek Robotników Metalurgicznych w Berlinie, którego członkowie określani byli mianem „Rewolucyjnych Mężów Zaufania”, utrzymujących kontakt z lewicową frakcją USPD oraz Georgiem Ledebourem[42].

Rewolucja Listopadowa

Karl Artelt w 1916 roku

Karl Artelt w 1916 roku

Wyżej wymienione czynniki oraz tragiczna sytuacja socjo-ekonomiczna, przyczyniły się do wybuchu rewolucji listopadowej, za której symboliczny początek uznać możemy wystąpienie marynarzy w Kilonii 3 listopada 1918 roku. Wówczas to marynarze przewodzeni przez Karla Artelta i Artura Poppa przemaszerowali na teren Akadami Morskiej. Na miejscu, we wespół z robotnikami, wysłuchali przemówień, w których zażądano: zwolnienia uwięzionych wcześniej towarzyszy, gwarancji braku kary za swe wystąpienie oraz zakończenia stosowania poniżających praktyk przez oficerów. Wkrótce pojawiły się żądania o charakterze politycznym: abdykacja Cesarza Wilhelma II, ustanowienia republiki oraz wprowadzenia równych praw wyborczych dla mężczyzn i kobiet. W celu wzmocnienia swej pozycji marynarze oraz robotnicy w Kilonii utworzy Radę Marynarsko-Robotniczą i wkroczyli do Kilonii  „śpiewając rewolucyjne pieśni oraz niosąc czerwoną flagę”.

Marsz został przerwany ostrzelaniem marynarzy przez oficerów, w następstwie czego zginęło 6 osób. Akt ten stanowił impuls dla marynarzy i proletariatu, który spowodował, iż w istocie pokojowe wystąpienie przerodziło się następnego dnia w zbrojne powstanie. Marynarze zajęli bowiem okręty, otworzyli zbrojownie i rozdali broń. Władze odpowiedziały wysłaniem wojska do stłumienia rebelii. Żołnierze jednak zamiast otworzyć ogień do buntowników sami przyłączyli się do rewolucji.  Uwolniono wkrótce przetrzymywanych w areszcie marynarzy, zaś robotnicy z Kilonii rozpoczęli strajk generalny

W wyborze kilońskiej rady udział wzięło przeszło 20 tysięcy osób[43]. Od samego początku kierownictwo SPD było wrogo nastawione wobec kilońskiego wystąpienia i czyniło wszystko aby je spacyfikować. Brało się to w dużej mierze z przekonania socjaldemokratów o tym, iż rewolucja oraz powstanie rady stanowiło niebezpieczny przykład dający impuls dla rozwoju ruchu rad i wybuchu lokalnych rewolucji w innych częściach Niemiec.

Stąd też na wieść o tym wydarzeniu Ebert wysłał do Kilonii Gustava Noske w celu utrzymania marynarzy na pożądanej przez partię linii politycznej. Jednakże dostrzegając skalę powstania oraz siłę proletariatu i marynarzy, Noske – przedstawiciel prawego skrzydła SPD – postanowił dołączyć do rebelii z zamiarem przejęcia kontroli nad wystąpieniem i zahamowaniem go. Zresztą sami marynarze zaoferowali mu miejsce w Radzie, które Gustav Noske chętnie przyjął, przekonując krótce buntowników do sporządzenia umiarkowanej listy żądań[44].

"Die rote Fahne"

„Die rote Fahne”

Wieści o wydarzeniach w Kolonii rozniosły się bardzo szybko po kraju, co zaowocowało tym, iż w ciągu kolejnych dni cały kraj ogarnęły wystąpienia oraz strajki generalne. W ciągu dwóch dób analogiczne rady powstały w Wilhelmshaven oraz w Cuxhaven. Następnie 5 listopada (w wyniku strajku z 4 listopada) powstała rada w Hamburgu, która została początkowo zdominowana przez USPD, które podjęło decyzję o uwolnieniu więzionych marynarzy, odmawiając zarazem zorganizowania wyborów do rady. Rozwścieczeni tym faktem rewolucjoniści wzięli sprawę w swoje ręce. Jeszcze wieczorem zajęli siedzibę związku, wzywając do demonstracji następnego dnia. Wzięło w niej udział około 40 tysięcy osób, które poparło utworzenie republiki rad robotniczych[45]. Równolegle utworzona została rada żołnierska. Rewolucjoniści przejęli także największy dziennik w mieście, przemianowując go na „Die rote Fahne” („Czerwona Flaga”). Rada ta była tak dalece rewolucyjna, iż rozpoczęła nawet proces wywłaszczania fabryk znajdujących się w mieście. SPD, jak nie trudno się domyślić, od początku sprzeciwiało się tej polityce wspierając dawne władze lokalne w próbie odzyskania kontroli nad miastem.

6 listopada rewolucja wybuchła w Bremie, Altonie, Rendsburgu. 7 listopada w Kolonii, Monachium i Hanowerze. 8 listopada w Dreźnie, Lipsku, Rostocku, Frankfurcie, Stuttgarcie, Naumburgu, etc. Wówczas jeszcze rewolucja nie dotarła do Berlina. Żołnierze nadal salutowali oficerom, robotnicy pracowali. Ebert w dalszym ciągu utrzymywał w swych rozmowach z kanclerzem, że w przypadku samodzielnej abdykacji cesarza, do rewolucji nie dojdzie, albowiem okaże się ona wówczas zbędna.

Jak przekonywał Bookchin, konserwatywne władze i wojskowi byli zbyt przerażeni oraz zdemoralizowani klęską wojenną, aby stawić skuteczny opór rewolucji w tych pierwszych dniach listopada. Skądinąd często nie posiadali nawet fizycznej możliwości walki z rewolucją, bowiem wiele garnizonów przechodziła na stronę rewolucji. Wszędzie tam gdzie wybuchł strajk generalny, przeradzający się w rewolucję, natychmiast tworzone były rady robotnicze, rady robotniczo-żołnierskie czy robotniczo-marynarskie oraz specjalne komitety, np. zajmujące się dystrybuowaniem żywności. Wkrótce jednak, wybiegając nieco w przyszłość, wiele rad zostało zdominowane przez liderów SPD, umiarkowanych liderów związkowych czy nawet oficerów, co tłamsiło rewolucyjny potencjał i radykalny charakter rad[46].

W międzyczasie doszło do spotkania liderów Związku Spartakusa, Związku Mtalowców i USPD w Berlinie. Spartakusowcy pragnęli zorganizowania masowych strajków, którymi przewodziliby sympatyzujący żołnierze. Stanowczo przeciwko tej koncepcji wystąpił Haas , wówczas lider USPD, który miał złożyć obietnicę Noskiemu, iż niczego nie uczyni co utrudniło by zjednoczenie SPD i USPD.

Cały czas w Berlinie dochodziło do prewencyjnych zatrzymań. Jednakże już wieczorem 8 listopada do Berlina docierać zaczęła fala rewolucyjna, którą triumfalnie witali anarchiści, Spartakowcy i lewe skrzydło USPD. SPD zadecydowało o przeciwdziałaniu próbom ustanowienia socjalistycznej republiki przez lewicę rewolucyjną, łącząc walkę z rewolucją z walką o ustanowienie reżimu demokratycznego w Niemczech, czyli de facto z przywróceniem reżimu burżuazyjnego. Wówczas też doszło do zawarcia porozumienia pomiędzy Kanclerzem – księciem Maksymilianem von Badenem, który bezskutecznie próbował skłonić Cesarza Wilhelma II do abdykacji – a Ebertem (który był już członkiem rządu Maksymiliana) przewidujące, iż w zamian za skłonienie Wilhelma II do abdykacji, SPD będzie zwalczać rewolucję społeczną w Niemczech[47].

9 listopada Cesarz abdykował, co oznaczało w praktyce koniec monarchii, zaś państwo znalazło się w istocie w stanie rozkładu. Cały kraj został pokryty radami robotniczymi i radami robotniczo-żołnierskimi. Burżuazyjny ład społeczno-ekonomiczny w istocie się załamał, jego strażnicy (czyli partie i armia) znaleźli się w głębokim kryzysie. Zdaniem elit ekonomicznych oraz wojska jedyną siłą zdolną uratować status quo i ochronić ich uprzywilejowaną pozycję było SPD, stąd też wkrótce wykształcił się osobliwy i reakcyjny sojusz pomiędzy SPD, armią, powstającymi Freikorpsami oraz burżuazją. Tymczasem dla robotników cel wydawał się oczywisty i prosty – urzeczywistnienie socjalizmu. Lecz sam proletariat nie wiedział jak owy socjalizm ma wyglądać oraz jak go urzeczywistnić, bowiem strajki, bunty, rady wystarczyły do zburzenia ustroju, lecz nie do budowy socjalizmu.

Drugiego dnia rewolucji w Berlinie, czyli 10 lutego, z Noskim na czele, powstał „rewolucyjny rząd”, teoretycznie składający się z przedstawicieli zarówno SPD jak i USPD, acz w praktyce to SPD przejęło nad nim kontrolę, zaś niemal wszyscy jego członkowie byli antyrewolucyjnie nastawieni i próbowali studzić entuzjazm rewolucyjny. Dodatkowo wkrótce SPD udało się zdobyć kontrolę na Centralną Radą Robotniczo-Żołnierską[48].

14 listopada rady w Lipsku, Dreźnie oraz w Chemnitz wydały manifest rewolucyjny, w którym obiecały uspołecznienie produkcji, uzbrojenie mas, zastąpienie ówczesnego systemu karnego systemem sprawiedliwości proletariackiej, co stanowiło – zdaniem Bookchina – jedną z najważniejszych prób zastąpienia państwa burżuazyjnego systemem komunistycznym. Trwało to jednak niezwykle krótko. Tydzień później rewolucjoniści ponieśli klęskę w wyborach do drezdeńskiej rady, które wygrali członkowie SPD, co oczywiście oznaczało koniec rewolucji[49].

Większość opracowań niemieckiego ruchu rad pomija, lub bagatelizuje, udział anarchosyndykalistów w tym ruchu. Niemniej udział anarchistów był zauważalny, zaś sami anarchosyndykaliści optowali m.in. za niezależnością rad od wszelkich partii politycznych oraz przejęciem przez klasę robotniczą całej gospodarki. Najbardziej jednoznaczną egzemplifikację tego faktu stanowi odezwa opublikowana na łamach 3 numeru „Der Sindikalist” z 1918 roku, w której wezwano robotników do przejmowania kontroli nad wszelkimi przedsiębiorstwami, „jednakże nie tylko w interesie [samych] robotników, lecz całego społeczeństwa”, dzięki czemu klasa robotnicza wypełni swą misję wobec całej ludzkości[50].

Odbudowa FVdG

Równolegle przystąpiono do procesu odbudowy FVdG, w którym kluczową rolę odegrali Fritz Katter z Berlina oraz Carl Windhoff z Nadrenii, co wyraźnie wskazuje na obszary, na których FVdG zdołało przetrwać wojnę pod względem organizacyjnym. Organizacja odbudowywała się niezwykle szybko i energicznie, bowiem już 14 grudnia 1918 roku zdołano wydać pierwszy numer „Der Syndikalist”, który zastąpił pismo „Die Einigkeit”. Wkrótce zaś doszło do pierwszego potkania delegatów z całego kraju, którzy reprezentowali 43 organizacje[51].

Wynikać mogło to poniekąd z faktu, iż dla wielu proletariuszy wówczas, FVdG stanowiło jedyną alternatywę wobec partii politycznych, którymi większość robotników była zwyczajnie rozczarowana. Jak sugerował bowiem A. Graf, ruch anarchosyndykalistyczny tworzony był wówczas głównie przez „poszukiwaczy” nowych koncepcji oraz osoby rozczarowane polityką, marzące o kontynuowaniu zmagań rewolucyjnych[52].

Niewątpliwie jednak największy wpływ na wzrost znaczenia i aktywności FVdG posiadała Rewolucja Listopadowa i ogromne wrzenie rewolucyjne w Niemczech w kolejnych miesiącach. Stłumienie rewolucji przez prawicę SPD we współpracy z wojskiem, powstanie republiki w miejsce II Cesarstwa, a w końcu przejęcie władzy przez SPD, które ograniczyło swoją aktywność reformatorską wyłącznie do kilku kwestii, egzemplifikowało zdaniem FVdG bankructwo reformistów[53], zaś nastroje rewolucyjne panujące wówczas w Niemczech zaczęły zbliżać względem siebie anarchosyndykalistów i lewicę socjalistyczną oraz komunistów przynależących do Związku Spartakusa, co zaowocowało współpracą.

Współpraca nie trwała jednak długo. Po powstaniu w grudniu 1918 roku Niemieckiej Partii Komunistycznej (KPD), która zaakceptowała działalność parlamentarną przy podejmowaniu prób infiltracji istniejących związków, anarchiści zaczęli się dystansować od komunistów, których oskarżać zaczęto o kontynuatorów linii socjaldemokratycznej niepragnących w istocie urzeczywistnienia komunizmu wolnościowego (freiheitliche) lecz państwowego[54]. Równocześnie za błąd uznano wcześniejszy apel skierowany wobec członków i sympatyków FVdG z prośbą o wstępowanie do lewicowych ugrupowań, acz dopiero w 1921 roku, już po przekształceniu FVdG w FAUD, oficjalnie zaapelowano o nieuczestniczenie i wystąpienie członków federacji z istniejących partii politycznych[55].

Taktyka związku z tym czasie opierała się na próbie przedstawienia siebie jako jedynej alternatywy wobec reformizmu oraz nieskuteczności oficjalnych sił politycznych[56]. Dzięki temu krokowi wpływy FVdG, co stało się jedną z przyczyn przekształcenia związku w FAUD, zaczęły gwałtowanie wzrastać po spacyfikowaniu strajku generalnego w Zagłębiu Ruhry.

Wkrótce, bowiem już wiosną 1919 roku, Karl Roche sformułował pierwszy powojenny program FVdG, w którym partie polityczne i parlamentaryzm uznano za przeszkodę. Oprócz tego deklaracja przyjmowała większość pryncypiów anarchosyndykalistycznych oraz – co można było interpretować jako ukłon w stronę KPD – koncepcję „dyktatury proletariatu” . Być może sądzono jeszcze wówczas, iż możliwa będzie współpraca anarchistów z KPD w ramach wspólnego frontu rewolucyjnego. Jednakże już w marcu 1919 roku KPD rozpoczęła anatyanarchistyczne działania, zaś w czerwcu wykluczono z partii wszystkich syndykalistów, co oczywiście nie przebiegało wszędzie bez oporów i z jednomyślną zgodą. Przykładowo w Bremie, anarchistów wykluczono dopiero w lipcu i napotkało to ze sobą silny opór oraz liczne dyskusje[57].

 

Maciej Drabiński


[1] A. D. Lewis, Syndicalism and The General Strike, London 1912, s. 157.

[2] Fünfundzwanzig Jahre Freie Arbeiter-Union Deutschlands (Syndikalisten) [w:] “Der Syndikalist”, Nr. 20, 1922, dostępne pod adresem: http://www.anarchismus.at/txt3/faud6.htm [dostęp: 1.10.2011 roku].

[3] A. D. Lewis, dz. cyt. s. 159.

[4] Ch. Harman, The Lost Revolution: Germany 1918 to 1923, Haymarket Books Canada 2003, s. 15

[5] Tamże, s. 15 i 16.

[6] G. Luckás, Czym jest marksizm ortodoksyjny?, [w:] Historia i Świadomość klasowa. Studia o Marksistowskiej Dialektyce, Warszawa 1988, s. 68.

[7] L. Kołakowski, Główne Nurty Marksizmu, t.2, Warszawa 2009, s. 51-53.

[8] Tamże, s. 54.

[9] Tamże, s. 114-119.

[10] Ch. Harman, dz. cyt., s. 15 i 16.

[11] L. Kołakowski – dz. cyt., s. 109.

[12] Ch. Harman, dz. cyt., s. 18.

[13] W. Thorpe, “The Workers Themselves”: Revolutionary Syndicalism and International Labour, 1913 – 1923, Dordrecht/Boston/London 1989, s. 43.

[14] Tamże.

[15] R. Michels, Le Syndicalisme et le Socialisme en Allemagne, [w:] Syndicalisme et Socialisme, dostępne pod adresem: http://kropot.free.fr/SyndiSocial.htm [dostęp: 10.06.2011 roku].

[16] M. Netllau, A Short History of Anarchism, London 1996, s. 260.

[17] A. D. Lewis, dz. cyt., s. 163.

[18] M. Netllau, A short…, s. 260.

[19] A. Tridon, The New Unionism, New York 1913, s. 161.

[20] A. D. Lewis, dz. cyt., s. 163.

[21] Tamże, s. 160.

[22] Tamże, s. 161.

[23] W. Thorpe, “The Workers Themselves” …, s. 44.

[24] V. Damier, Anarcho-syndicalism in the 20th Century, Alberta 2009, s. 19.

[25] W. Thorpe, “The Workers Themselves” …, s. 44.

[26] Tamże, s. 45.

[27] Tamże.

[28] Fünfundzwanzig Jahre Freie Arbeiter-Union Deutschlands (Syndikalisten) [w:] “Der Syndikalist”, Nr. 20, 1922, dostępne pod adresem: http://www.anarchismus.at/txt3/faud6.htm [dostęp: 1.10.2011 roku].

[29] A. Tridon, dz. cyt., s. 162 i 163.

[30] Ch. Harman, dz. cyt., s. 23.

[31] Tamże, s. 25.

[32] W. Thorpe, Thorpe W., El Ferrol, Rio de Janeiro, Zimmerwald, and Beyond: Syndicalist Internationalism, 1914-1918 [w:] “Revue belge de philologie et d’histoire”. Tome 84 fasc. 4, 2006. Histoire médiévale, moderne et contemporaine, s. 1005.

[33] W. Thorpe, “The Workers Themselves” …, s. 117.

[34] Fünfundzwanzig Jahre Freie Arbeiter-Union Deutschlands (Syndikalisten) [w:] “Der Syndikalist”, Nr. 20, 1922, dostępne pod adresem: http://www.anarchismus.at/txt3/faud6.htm [dostęp: 1.10.2011 roku].

[35] H. Rübner, Die Entwicklung der FAUD: Der Anspruch einer Gesellschaftstransformation und die Realität der gewerkschaftlichen Praxis, część książki Frehait und Bbrot, dostępne pod adresem: http://ur.dadaweb.de/ask50301.htm [dostęp: 3.10.2011 roku].

[36] Ch. Harman, dz. cyt., s. 26.

[37] M. Bookchin, The third revolution – popular movements in the revolutionary era, New York 2005, s. 10.

[38] Ch. Harman, dz. cyt., s. 26.

[39] M. Bookchin, dz. cyt., s. 10.

[40] Tamże, s. 12.

[41] Tamże, s. 9 i 10.

[42] Ch. Harman, dz. cyt., s. 36.

[43] Tamże, s. 41.

[44] M. Bookchin, dz. cyt., s. 19.

[45] Ch. Harman, dz. cyt., s. 41.

[46] M. Bookchin, dz. cyt., s. 20.

[47] Tamże, s. 22.

[48] P. Wróbel, Niemcy 1920: Pucz Kappa, [w:] Przewroty i zamachy stanu, Warszawa 1981, s. 42.

[49] M. Bookchin, dz. cyt., s. 21.

[50] V. Damier, dz. cyt., s. 49

[51] H. Rübner, Die Entwicklung der FAUD: Der Anspruch einer Gesellschaftstransformation und die Realität der gewerkschaftlichen Praxis, część książki Frehait und Bbrot, dostępne pod adresem: http://ur.dadaweb.de/ask50301.htm [dostęp: 3.10.2011 roku].

[52] Tamże.

[53] M. Bookchin, dz. cyt, s. 21.

[54] Tamże, s.118.

[55] Tamże.

[56] V. Damier, dz. cyt., s. 49.

[57] H. Rübner, Die Entwicklung der FAUD: Der Anspruch einer Gesellschaftstransformation und die Realität der gewerkschaftlichen Praxis, część książki Frehait und Bbrot, dostępne pod adresem: http://ur.dadaweb.de/ask50301.htm [dostęp: 3.10.2011 roku].

2 comments

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Log Out / Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Log Out / Zmień )

Facebook photo

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Log Out / Zmień )

Google+ photo

Komentujesz korzystając z konta Google+. Log Out / Zmień )

Connecting to %s