Rosja

„Złoty wiek” i kryzys anarchosyndykalizmu

IWA

IWA

Próba określenia pewnych cenzusów przysłowiowego „złotego wieku” anarchosyndykalizmu, czyli okresu w którym szeregi organizacji określających się mianem anarchosyndykalistycznych zasilana była przez największą liczbę członków, nastręcza od wielu lat problemów badaczom. Naturalnie, istotnym problemem wiążącym się z wiązaną kwestią pozostaje brak szczegółowych danych, jak i pewna uznaniowość odnosząca się do tego, jakie organizacje można uznać za anarchosyndykalistyczne, a jakie nie.

(więcej…)

Stracona Rewolucja – anarchosyndykaliści podczas Rewolucji Październikowej

Marynarze-anarchiści w Helsinkach (1917 rok)

Marynarze-anarchiści w Helsinkach (1917 rok)

Maksyma, iż historię piszą zwycięzcy doskonale ilustruje nam przykład Rosji, w której to „władzy radzieckiej” udało się całkowicie wymazać z kart historii ruch anarchistyczny – zarówno jego zasięg, wpływy oraz rolę jaką odegrał w trzech rosyjskich rewolucjach, pomimo iż sami bolszewicy, w tym Trocki, przyznawali, że niesłabnąca aktywność i radykalizm anarchistów w walce z Rządem Tymczasowym powstałym po Rewolucji Lutowej, umożliwił „wybuch” Rewolucji Październikowej. Bolszewicy wzięli więc historię na własność, tworząc zupełnie nową narrację, która nie tylko pominęła ruch anarchistyczny, ale przemilczała prawdziwe oblicze rosyjskich rewolucji – czyli rewolucji będących wyrazem samodzielnej i spontanicznej aktywności mas. W istocie bowiem, trzy rosyjskie rewolucje – a w szczególności okres pomiędzy Rewolucją Lutową a restauracją władzy państwowej, który anarchiści zwykli określać mianem okresu „tymczasowego wygaśnięcia państwa” – były realizowane oddolnie przez masy, które powołały do życia prawdziwie samorządne organy (rady, komitety), dokonując często uspołecznienia środków produkcji oraz tworząc zręby dla urzeczywistnienia komunizmu.

Niewątpliwie nader często inspiratorami tych działań byli rosyjscy anarchiści, którzy pełnili swoistą rolę przewodników, nauczycieli i inspiratorów, którzy mieli za zadanie dbać o to, aby rewolucja posunęła się jak najdalej, aby nieustannie walczyć, osłabiać i usuwać instytucje państwa, samo państwo, własność oraz kapitalizm, dając przykład jak skutecznie i efektywnie organizować życie społeczne i ekonomiczne w oparciu o wolność, równość, sprawiedliwość i pomoc wzajemną. Naturalnie, nie oznacza to jakoby anarchizm stanowił najważniejszą siłę rewolucyjną w Rosji w początkowym okresie. Liczebnie ustępował zarówno bolszewikom, eserowcom jak i mieńszewikom. Z drugiej jednak strony, był z nich wszystkich najbardziej radykalny, aktywny i bojowy dzięki czemu znajdował się na „wznoszącej fali”, co również zawdzięczał wzmożonej aktywności propagandowej, szczególnie anarchosyndykalistów. Proces ten narastał do takiego stopnia, iż niektórzy obserwatorzy – jak np. francuski komunista Jacques Sadovl – odnosili wrażenie, iż w Rosji to anarchiści są stroną dominującą i zdają się kontrolować sytuację, następująco komentując sytuację w Rosji 6.4.1918 roku:

 Anarchiści są najbardziej aktywną partią, najbardziej bojową grupą opozycyjną i prawdopodobnie najbardziej popularną[1]

(więcej…)

Powstanie i upadek kapitalizmu państwowego w anarchistycznym ujęciu, wprowadzenie

Tematem poniższego artykułu jest proces powstania oraz cechy „kapitalizmu państwowego” w Rosji Radzieckiej. Traktować go jednak należy jako wprowadzenie do następnego artykułu, który zamierzam poświęcić procesowi powstania oraz upadku kapitalizmu państwowego w Polsce, poczynając od spacyfikowania przez nowe władze komunistycznych tendencji w łonie polskiego proletariatu, samodzielnie uruchamiających, uspołeczniających i samorządnie (poprzez rady robotnicze) zarządzających fabrykami, aż po proces samouwłaszczenia się nomenklatury, która utorowała drogę transformacji od kapitalizmu państwowego, do kapitalizmu rynkowego.

Teoria

Bakuninowska krytyka państwa

Rozpoczynając badania nad analizą i krytyką państwa dokonaną przez Bakunina w sferze polityki wewnętrznej (pomijam więc jego analizę dotyczącą polityki zagranicznej, czy natury oraz znaczenia socjalizmu), należy zwrócić uwagę, iż pomimo wielu rozbieżności oraz wątpliwości w jej interpretacji przez cały okres anarchistyczny (i około-anarchistyczny) przewijają się w pracach rosyjskiego filozofa, następujące wątki:

  1. Podkreślenie, iż państwo stanowi element klasowego panowania warstw posiadających i uprzywilejowanych, które traktują państwo jako narzędzie dla realizacji własnych interesów i podtrzymywania własnego panowania i bogactw. Tyczy się to zarówno państwa burżuazyjnego, monarchii jak i państwa socjalistycznego.
  2. Uznanie, że państwo – jako idea – zbankrutowało. Żadne państwo, niezależnie od swej formy ustrojowej, rządu czy przyjętego modelu ekonomicznego, nie będzie chciało oraz nie będzie mogło zapewnić swym obywatelom dobrobytu oraz wolności.
  3. Istota państwa, niezależnie od ustroju, jest zaprzeczeniem wolności i równości. Państwo zawsze opiera się na przymusie – czasem bardziej, czasem mniej jawnym – oraz nierównościach: klasowych, ekonomicznych i politycznych, poprzez podtrzymywanie podziału na rządzących i rządzących oraz posiadających i nieposiadających.
  4. Demokracja jako forma ustrojowa państwa, nie zmienia zasadniczo jego charakteru. Wręcz przeciwnie, może stanowić najgorszą formę despotii, bowiem opierać się będzie na iluzji reprezentywności oraz wybieralności władz przez obywateli.

(więcej…)

Krucjata kapitalizmu

Od wielu już lat oficjalny dyskurs w jakiejkolwiek debacie politycznej na temat reżimów, terroru, autorytaryzmu sprowadza się do jednego: do stałego oskarżania „Państwa komunistycznego” poprzez pryzmat „Czarnej księgi komunizmu”. W konsekwencji powszechna jest opinia – że „tam gdzie wolny rynek, tam i wolność oraz demokracja” a doktryna Miltona Friedmana jest „powszechnie akceptowaną doktryną przez rządy na świecie”.

Stoję na stanowisku, iż jest to takie samo kłamstwo jak kłamstwem jest twierdzenie, że istniało „Państwo komunistyczne” (jakby komunizm nie odrzucał państwa?). Być może nawet, jest to największy sukces propagandowy zwolenników Friedmana oraz leseferyzmu ostatnich dwóch, może nawet trzech dekad.

(więcej…)

Osetia…

Konflikt w Osetii nie daje mi spokoju. Nie tylko dlatego, że jest to kolejna okropna i brudna wojna na której pogrywają (czy rywalizują, jak kto woli) 2 główne mocarstwa; Rosja i USA (za pośrednictwem Gruzji) w walce o wpływy, prestiż, bogactwa. Giną na niej tysiące niewinnych ludzi (wg ostatnich doniesień już ponad 2 tys osób), zrównywane z ziemią są całe osiedla, miasta. Ludzie tracą domy i szanse na normalną egzystencję, jeżeli w ogóle nie na egzystencję.

Nie daje mi to również spokoju z prostego powodu – szopki i kampanii oszczerstw jaką uprawiają mainstreamowe media oraz nasze szanowne władze.

To co czynią, zaczyna już przechodzić najśmielsze ludzkie pojęcie. Najbardziej bolące w tym wszystkim jest stosowanie podwójnych standardów. Celowo, do granic obrzydzenia, podkreślane są „rosyjskie zbrodnie” (chociaż nie potwierdzone – doniesienia oparte są na jakże wiarygodnym źródle; MSW i MSZ Gruzji), podczas gdy pomijane są głosy Rosji, mówiące o czystkach etnicznych dokonywanych przez Gruzinów. Z resztą wydają się być one prawdopodobne.

Nikt nie słucha głosu Rosji, ale także zdrowego rozsądku. Gruzini (oczywiście nie w celu agresji, no skądże) ostrzeliwali stolicę Osetii Południowej wyrzutniami rakiet, przez cały czwartek – takie materiały opublikowało BBC. Wystrzelenie setek, niekierowanych, pocisków rakietowych na duże miasto musiało spowodować ogromne zniszczenia, panikę i śmierć setek ludzi.

(więcej…)

Osetia

Konflikt w Osetii południowej sięgnął zenitu. Można już z całą pewnością mówić o regularnej wojnie – obie strony prowadzą wzajemny ostrzał, używają lotnictwa, wojsk pancernych, desantowych. Problem pojawia się jednak ocenie tego konfliktu.
Polska i generalnie świat zachodni stara się przedstawić Gruzję na pozycji ofiary. W rzeczywistości jest jednak na odwrót, to Gruzja jest agresorem. Oczywiście argument, że ofensywa rozpoczęła się przeciw „pospolitym bandytom” na integralnej części swojego kraju jest pewnym argumentem, który podniósł Pan Grzegorz Kuczyński, w TVN24.pl. Tylko gdzie był, gdy USA naruszała integralną część terytorialną Serbii ? Kiedy dokonywał się rozbiór tego państwa ?

Rosja pełni na tym obszarze mandat RB ONZ i jest zobligowana do podejmowania takich decyzji – taka jest różnica. W dodatku czyni to samo, co USA w Kosowie… skoro USA wolno, to dlaczego Rosji ma nie być ?

(więcej…)