Neoliberalizm

Historia walk społecznych w Grecji do grudnia 2008 roku

Klamrą spinającą ostatnie 40 lat walk społecznych i rewolucyjnych w Grecji są dwa kapitalistyczne kryzysy: kryzys nadprodukcji z lat 70-tych XX wieku i obecny kryzys. Oba te kryzysy przekształciły się w kryzysy polityczne i kryzysy legitymizacji kapitalistycznego ucisku, skutkując tym, iż coraz trudniej było kapitalistom wymusić zachowanie dyscypliny pracy. Kapitał, przy aktywnej pomocy państwa, starał się pokonać pierwszy z tych kryzysów poprzez narzucenie mieszkańcom tego małego państwa, zderegulowanego rynku pracy prowadząc do powstania prekariatu, reformach (polegających głównie na cięciach) systemu oświaty i polityki społecznej (w tym także socjalnej), dyscyplinowaniu imigrantów i wymuszenia życia na kredyt.

(więcej…)

Wiara w gospodarkę rynkową czyli największa religia świata

Poniżej prezentuję moją pracę pół roczną na przedmiot „Prawo gospodarcze i handlowe” prowadzony przez R. Brożyniaka pisaną od listopada 2009 roku do stycznia 2010 roku.

Objętość pracy wraz z bibliografią oraz przypisami zajęła 72 strony

Słowo wstępu – teza i antyteza mojej pracy

Co mamy na myśli mówiąc „gospodarka rynkowa” ? Wątpię by istniała jedna, uniwersalna oraz powszechnie akceptowana definicja. Te najprostsze, jak ta PWNu1, określają nam to pojęcie jako system ekonomiczny, w którym to „rynek jest podstawowym regulatorem”.

Czym jest jednak rynek ? Jaka jest jego istota ? Nie da się ukryć, że jest to pojęcie bardzo enigmatyczne i z całą pewnością jego zdefiniowanie zależne jest od stopnia ortodoksji.

Jednakże w czasach obecnych automatycznie nasuwającym się poglądem jest stawianie owego „rynku” i „gospodarki rynkowej” w opozycji wobec „gospodarki planowej” , „gospodarki mieszanej” oraz interwencjonistycznego modelu ekonomicznego. Jednak w rzeczywistości zarówno „gospodarkę rynkową” jak i „gospodarkę planową (nie centralnie planowaną) i mieszaną” uznaje się za pewne warianty szeroko rozumianej gospodarki kapitalistycznej.

To też gospodarka kapitalistyczna czy też kapitalizm, jest pojęciem znacznie szerszym. Nie zawsze więc gospodarka kapitalistyczna będzie przybierać model gospodarki rynkowej, lecz zawsze gospodarkę rynkową uznać możemy za pewien wariant gospodarki kapitalistycznej.

Dlatego też, dla uproszczenia w pracy będę traktował pojęcia „wolnego rynku”, „rynku” oraz kapitalizmu zamiennie. Z resztą jest to zgodne z zakorzenionym w społeczeństwie przekonaniem, które każe utożsamiać te pojęcia ze sobą.

Zasadniczym celem mojej pracy jest próba ukazania, iż podzielanie rynkowych założeń jest niczym innym jak nieco inną formą religii, opartą na wierze w dogmaty i braku racjonalizmu. Lecz nie jest to zwykła forma religii. W wielu aspektach przybiera ona formę fundamentalizmu.

(więcej…)

Demagogia demografii

Przed kilkoma tygodniami miałem przyjemność przeczytać artykuł Doroty Janiszewskiej zatytułowany „Krucjata staruszków” [Krytyka Polityczna, nr. 20-21/20101]. Muszę przyznać, że autorka niezwykle trafnie obaliła mity tej „demograficznej demagogii” prezentowanej przez środowiska neoliberalne chcące w ten sposób ukryć zamiary likwidacji resztek państwa opiekuńczego w UE oraz skrajnie nierówny a więc skrajnie niesprawiedliwy podział PKB (dla przykładu w RFN jedynie 0.5% społeczeństwa rozporządza ponad 25% majątku narodowego).

Poniższy artykuł jest w dużej mierze opiera się na tej pracy i ma na celu ukazanie właśnie owej demagogi demograficznej, która maskować ma rzeczywiste problemy.

Zacznijmy jednak od początku. Od kilku lat środowiska neoliberalne pod pretekstem „starzejącego się społeczeństwa Europie” krzyczą o konieczności podwyższenia wieku emerytalnego i cięć wysokości emerytur bo w przeciwnym razie cały system społeczny i socjalny państw Unii się zawali.

Jest to oczywiście mitem – naturalnie nie to, że społeczeństwa europejskie się starzeją, bo faktycznie tak się dzieje, ale to że system stanie się nie wydolny. Wynika to z prostego faktu – wydajność systemu nie zależy wcale od liczby osób pracujących/niepracujących ogółem lecz od wydajności pracy oraz zatrudnionych osób w wieku produkcyjnym.

(więcej…)

Proces Boloński – „profesor-przedsiębiorca”, „student-produkt” i „fabryka studentów”

Zaskakujący jest fakt jak w Polsce studenci bardzo mało wiedzą o procesie bolońskim. W zasadzie to nic nie wiedzą, poza faktem konieczności wprowadzenia na większości kierunków 2-ch stopni kształcenia (studia licencjackie i magisterskie). Jest to wręcz przerażające, że studenci zdają się być nieświadomi do czego prowadzi ten proces: komercjalizacji, elitaryzacji (ograniczenia dostępu), dostosowania edukacji pod wymagania biznesu (biznesmeni mają zasiadać w radach naukowych), ogólnego spadku poziomu kształcenia… zapomnieli, że edukacja to nie towar, lecz prawo.

Jednak nie będę w tym artykule się na tym skupiać – zostało to doskonale opisane w wielu tekstach, więc sądzę, że mój wysiłek mógłby być zbędny. To też postaram się wyłącznie skupić na podsumowującej zmianie paradygmatu i podejściu wobec szkolnictwa wyższego, co niechybnie prowadzić będzie do dehumanizacji szkolnictwa wyższego.

(więcej…)

Zanon należy do robotników !

Jak podaje CIA, władze lokalne stanu Nauquen zalegalizowały przejęcie kontroli nad fabryką FASINPAT (dawniej „Zanon”) przez robotników, która działa pod kontrolą pracowników od 2001 roku.

Kiedy Luis Zanon postanowił porzucić fabrykę ceramiki w 2001 r. dług fabryki wynosił ponad 170 milionów dolarów. Po upadku gospodarczym Argentyny, rodzina Zanona opuściła kraj i skorzystała z milionów zgromadzonych w zagranicznych bankach, a za sobą pozostawiła fabrykę skazaną na zapomnienie jako magazyn z wybitymi szybami, zarośnięty zielskiem pełen zardzewiałych maszyn. Jednak 266 z 331 pracowników fabryki Zanona przejęło fabrykę pod swoją kontrolę. Od lat pracownicy starali się o uregulowanie stanu prawnego fabryki

Z całą pewnością możemy powiedzieć, iż zakłady „Zanon” obok zakładów „Brukmana” stanowią symbol nowego etapu walki o wyzwolenie klasy robotniczej i symbol walki z kapitalizmem. Jest to jednak nad wyraz niebezpieczne dla „klasy próżniaczej”, która przez całe dziesięciolecia wmawiała wszystkim, iż sami robotnicy nie są w stanie zarządzać zakładami.

Jednakże robotnicy tych dwóch (jak i dziesiątek innych) argentyńskich fabryk uwodnili, iż jest to nie tylko mit, ale zakłady pracy oparte na kolektywności, solidaryzmie robotniczym, równości oraz samorządzie robotniczym działają znacznie sprawniej. Robotnikom z „Zanon” nie tylko udało się ponownie uruchomić produkcję, ale wprowadzili również wiele usprawnień w zakładzie oraz zaprojektowali nowe wzory kafelków ceramicznych.

O sukcesie robotników przejmujących fabryki świadczy fakt, iż kiedy fabryki były przejmowane przez robotników i wznawiały produkcję, błyskawicznie odzywali się „starczy właściciele„, którzy jak tylko nastąpił krach w 2001 roku uciekali z Argentyny zostawiając robotników na pastwę losu (z resztą z rzadka kiedy kapitaliści płacili regularnie pensje a jak już to głodowe), kierując sprawy do sądu. Niestety „wymiar sprawiedliwości” neoliberalnego państwa zazwyczaj stawał po stronie „właścicieli„, lecz nie zawsze. Czasem sędziowie godzili się na zarejestrowanie pracowniczych samorządów oraz zalegalizować faktyczny stan rzeczy poprzez uznanie fabryk przejętych przez robotników za kooperatywy (samorządy).