nacjonalizm

Przemyśleń nieco o faszyzmie

We wstępie czuję się zobligowany do jednoznacznego zaznaczenia: faszyzm oraz wszystkie ruchy quasi faszystowskie (tj. nawiązującego do niego, wzorujące się nań, odznaczające się jego cechami) są przejawem barbarzyństwa, upadku intelektualnego oraz moralnego społeczeństw, a także – a może przede wszystkim – formą reakcji politycznej wymierzoną w ludzką wolność, równość oraz godność.

Zaznaczę od razu, że z pełną świadomością posługuję się w niniejszym eseju pewnym znaczącym uproszczeniem, będąc świadom niebezpieczeństw z tym związanych. Pojęcia faszyzmu używam zarówno wobec ruchów stricte faszystowskich, jak i w jakiś sposób nim inspirowanych, acz czasem oficjalnie odżegnujących się od niego, a określających się mianem „narodowych” lub radykalnie-narodowych” (np. ONR), „białych nacjonalistów”, alt-right etc. mówiąc inaczej, poprzez faszyzm rozumiem całą autorytarną i otwarcie zamordystyczną prawicę, której siła drzemie w reprodukowaniu uprzedzeń, odwoływaniu się do najniższych emocji i lęków, rasizmu, nacjonalizmu lub/oraz kultu państwa (sam faszyzm w rozumieniu włoskiego pierwowzoru w istocie był raczej kultem państwa, w którym rasizm i nacjonalizm nie były mocno zakorzenione). Naturalnie, zdaję sobie sprawę, że w ten sposób mogę pogłębić inflację polityczną wokół tego pojęcia, dalej je rozcieńczając, a tym samym osłabiając jego znaczenie. Niemniej uważam, że ów skrót myślowy jest uzasadniony na potrzeby niniejszego eseju.

(więcej…)

Reklamy

Anarchosyndykalistyczny antyimperializm, antykolonializm i antymilitaryzm

Powszechny jest współcześnie pogląd, iż to marksizm i nacjonalizm posiadały niemal monopol na działalność antyimperialistyczną i antykolonialną na przestrzeni dziejów. co w dużej mierze wynika z dwóch zasadniczych czynników determinujących ten schemat. Pierwszą rzecz stanowi stereotyp jakoby anarchizm (rozumiany szeroko) nigdy nie stanowił istotnej siły społecznej oraz nie wpływał zasadniczo na kształtowanie krajobrazu politycznego, z wyjątkiem krótkich okresów i historii kilku państw.

Niestety, ale komunał ten utrzymuje się od bardzo dawno i za pewne utrzymywać się będzie bardzo długo, przynajmniej dopóki badania nad anarchizmem nie przestaną być marginalizowanie i dopóki samej historiografii anarchistycznej nie uda się zająć należytego jej miejsca, tym samym podważając oficjalną wersję dziejów (acz należy dodać zarazem, iż znaczenie większy problem dotyczy znaczenia anarchizmu po II Wojnie Światowej), co stanowi zarazem drugi czynnik determinujący mit odnoszący się do udziału anarchistów w zmaganiach antyimperialistycznych. Co prawda w przeciągu ostatnich 20-tu bądź nawet 30-tu lat dostrzec można pewne zachwianie tego mitu, bowiem szereg wybitnych historyków, politologów czy socjologów zaczęło go kwestionować dostrzegając, że ruch anarchistyczny nie tylko w określonych momentach znacząco wpływał na losy świata, ale w pewnych okresach przyćmił on marksizm. Jest to jednak stanowisko zbyt marginalizowane, aby zmienić mogło ono obowiązujący w naukach społecznych paradygmat.

(więcej…)