Libertarianizm

Problem własności w myśli P.J. Proudhona

stworzenie społeczeństwa z dwóch właścicieli jest rzeczą równie niemożliwą, jak połączenie dwóch magnesów ich biegunami o tym samym znaku. Społeczeństwo musi zginąć albo zniszczyć własność

(P.J. Proudhon – Co to jest własność)

Kwestia „własności”, która przez całe życie była jednym z najważniejszych zagadnień rozważań francuskiego ekonomisty, stanowi najbardziej dobitny przykład jego wewnętrznej sprzeczności. Proudhon potrafił przejść z jednej skrajności, w drugą. Dlatego, próba przedstawienia prostego, jasnego i jednoznacznego opisu jego stanowiska w tej materii jest wręcz niemożliwa. Wystarczy spojrzeć na jego pierwotne stanowisko oraz porównać je z poglądami, które prezentował pod koniec życia, by dostrzec całkowity zwrot i negację swoich prac z lat 40-tych XIX wieku. To w zestawieniu z ogólną niejasnością, chaosem i brakiem precyzji w jego myśli powoduje ogromne trudności interpretacyjne, które doskonale podsumował M. Waldenberg, pisząc:

(więcej…)

O „anarcho-kapitalizmie” przemyśleń nieco

Od dłuższego czasu jesteśmy bombardowani i zalewani wzrastającą propagandą libertariańską (a dokładniej „anarcho-kapitalistyczną”[1]), która – nie wiadomo czemu –  czyni wszystko by wymusić uznawanie „anarcho-kapitalizmu” za pewien nurt anarchizmu. Ba często można odnieść wrażenie, że celem tej propagandy jest próba przekonania nas, iż „anarcho-kapitalizm” stanowi wyraz „najprawdziwszego” anarchizmu i pełnego rozumienia „wolności”. Ich „teoretycy” oraz zwolennicy często nazywają tzw. społeczne nurty anarchizmu mianem, „lewicowego anarchizmu” co ma sugerować, że obok tego „lewicowego” nurtu istnieje także „prawicowy”, „libertariański”.

Naturalnie głupotą byłoby negowanie istnienia wielu szkół, tradycji i nurtów w myśli anarchistycznej. Podobnie jak głupotą byłoby negowanie wielu nurtów i tradycji w marksizmie. Podobnie głupotą byłoby uznawanie np. anarchokomunizmu, bądź anarchokolektywizmu za jedyny i prawdziwy anarchizm, deprecjonując anarchistyczność innych nurtów (chociaż możemy mówić o pewnej etapowości, np. anarchokomunizm możemy traktować jako wzniesienie się anarchizmu jako ruchu rewolucyjnego o poziom wyższy względem anarchokolektywizmu).

Lecz cechą wspólną wszystkich tzw. „społecznych” nurtów jest podobne widzenia jednostki i społeczeństwa, równości i wolności, roli i znaczenia własności, władzy i kapitalizmu, pomimo iż często opierają się one na zupełnie różnych systemach filozoficznych, etycznych, metodologicznych, aksjologicznych czy naukowych. Pomimo tego, widoczna jest pewna ciągłość pomiędzy nimi. Natomiast w przypadku „anarcho-kapitalizmu” nie mamy z czymś takim do czynienia. Nawiasem mówiąc, z naukowego punktu widzenia istnieje także pewien problem z tzw. anarchoindywidualizmem.

(więcej…)