Historia anarchosyndykalizmu w Niemczech cz.2 (losy FAUD)

Genezy powstania Związku Wolnych Robotników Niemiec (Freie Arbeiter Union Deutschlands, FAUD) poszukiwać możemy zasadniczo w dwóch rodzajach czynników – bezpośrednich oraz pośrednich. Do pierwszej grupy zaliczyć możemy przede wszystkim niepowodzenie strajku generalnego w Zagłębiu Ruhry, który został zorganizowany przez FVdG (Freie Vereinigung deutscher Gewerkschaften) w 1919 roku. Niepowodzenie to, zdaniem wielu animatorów, ukazywało konieczność podjęcia stosownych działań na rzecz rewizji strategii i form działania, z drugiej jednak strony – i to pomimo klęski – sam strajk okazał się propagandowym sukcesem niemieckiego ruchu anarchosyndykalistycznego, przekładając się na znaczące powiększenie szeregów organizacji. Drugą grupę czynników stanowią czynniki pośrednie, w tym nade wszystko wrzenie rewolucyjne, które ogarnęło wówczas Niemcy oraz sprzężony z nim niezwykle dynamiczny rozwój ruchu anarchistycznego i anarchosyndykalistycznego, co naturalnie przekładało się na bardzo szybki rozwój i wzrost liczby członków FVdG. Sytuacja ta sprawiła, iż większość czołowych animatorów FVdG wyrażać zaczęło przekonanie o niezbędności podjęcia prac nad reorganizacją stowarzyszenia.

Najważniejszą rolę  w tym procesie odegrał Rudolf Rocker, któremu związek powierzył zadanie opracowania nowego programu organizacji. Bez cienia wątpliwości akt ten uznać możemy za wyraz największego szacunku oraz uznania autorytetu niemieckiego anarchisty, który już wówczas uchodził za najważniejszego teoretyka niemieckiego anarchosyndykalizmu i anarchosyndykalizmu w ogóle. Rocker podjął się realizacji tego zadania zaraz po swym powrocie do ojczyzny z Wielkiej Brytanii, uznając za niezbędne zrewidowanie oraz „oczyszczenie” pryncypiów FVdG w celu ich lepszego dostosowania do powojennej rzeczywistości. Ponadto niemiecki animator docenił znaczenie współpracy międzynarodowej pomiędzy narodowymi ruchami anarchosyndykalistycznymi, co sprawiło, iż niemiecki ruch anarchosyndykalistyczny był jednym z najbardziej aktywnych podmiotów w procesie rodzenia się IWA-AIT-IAA (Międzynarodowe Stowarzyszenie Pracowników).

Powstanie FAUD

Rudolf Rocker

Rudolf Rocker

FAUD powstało podczas XII kongresu FVdG odbywającego się pomiędzy 27 a 30 grudnia 1919 roku w Berlinie. Wzięło w nim udział 109 delegatów reprezentujących 110 tysięcy robotników[1], którzy podjęli decyzję o samorozwiązaniu FVdG i utworzeniu na jego miejsce Freie Arbeiter Union Deutschlands (FAUD). Wówczas też Rudolf Rocker wygłosił jeden ze swoich najbardziej znanych referatów, zatytułowany „Deklaracja Zasad Syndykalizmu” („Prinzipienerklärung des Syndikalismus”), w którym dokonał ekspresji podstawowych zasad anarchosyndykalizmu (określanego przez Rockera mianem syntezy rewolucyjnego syndykalizmu i anarchizmu[2]) będących podstawą dla programu nowej federacji.

Należy zarazem wspomnieć, iż dokument ten (obok „Deklaracji Berlińskiej”) bywa traktowany przez szereg badaczy za dokument konstytutywny dla anarchosyndykalizmu i od wygłoszenia którego można dopiero mówić o anarchosyndykalizmie jako o samodzielnym nurcie w obrębie myśli anarchistycznej.

Program

Przyjęty przez FAUD program bazował w dużej mierze na kropotkinowskich zasadach komunizmu wolnościowego oraz jego badaniach dotyczących ewolucji, antropologii, historii oraz etyki, szczególnie mocno nawiązując do treści i koncepcji zawartych w Pomocy wzajemnej w świecie przyrody oraz Państwie i jego roli historycznej. Zaaprobowano również część poglądów G. Landauera dotyczących znaczenia ideałów humanizmu, sposobu pojmowania historii ludzkości a także jego koncepcji tworzenia socjalistycznych alternatyw w jeszcze istniejącym systemie.

Za najważniejszy cel toczonej walki uznano urzeczywistnienie komunizmu wolnościowego, rozumianego jako bezpaństwowy i federalistyczny system ekonomiczny, którego podstawowy cele stanowi urzeczywistnienie komunistycznego credo – „od każdego wg możliwości, każdemu wg potrzeb”, uznając przy tym stowarzyszenia zawodowe  nie tylko za podstawową komórkę przyszłego ładu społecznego, lecz także za jego „zarodek” w jeszcze istniejącym systemie, co stanowiło silne nawiązanie do koncepcji Kropotkina oraz Landauera. Oprócz tego zawarto w dokumencie zapis o niezależności związku od wszelkich partii politycznych, zanegowaniu dyktatury proletariatu i wszelkich koncepcji wedle których państwo mogło odegrać jakąkolwiek pozytywną rolę w rewolucji. Zamiast nich uznano, iż rewolucja będzie dziełem mas, zorganizowanych w sposób oddolny[3].

Wobec tego uznano, iż pierwszorzędnym zadaniem syndykatów stanowi walki z kapitalizmem, w celu jego zburzenia. Jednocześnie uznane one zostały nie tylko za podstawowe jednostki ekonomiczne, ale także kulturowe i polityczne, które posiadały za zadanie dokonać syntezy materialnych oraz duchowych interesów i potrzeb klasy robotniczej w celu urzeczywistnienia socjalizmu wolnościowego[4]. Stąd też za niezwykle istotną rolę syndykatów uznano troskę o edukację oraz rozwój świadomości i umiejętności administracyjnych klasy robotniczej, tak aby proletariat był w stanie samodzielnie dokonać transformacji społecznej oraz ekonomicznej. Dopiero w następnej kolejności uznano za cel walkę o poprawę bytu roboczego. Podkreślono znaczenie rozwoju kulturowego, a także znaczenia uniwersalnych norm takich jak prawda oraz rozum.  Równolegle zanegowano pogląd jakoby w przyszłości mógł się zachować podział na kulturę robotniczą i burżuazyjną, bowiem kultura syndykalistyczna, której nośnikiem był ruch anarchistyczny, nieść miała ze sobą zupełnie nową jakość, co pretendowało ją do miana kultury uniwersalnej, służącej wszystkim ludziom w ich rozwoju duchowym oraz w osiągnięciu przez nich dobrobytu[5].

W celu dokonania transformacji systemu społeczno-ekonomicznego FAUD miało zagwarantować uspołecznienie środków produkcji oraz przejęcie zakładów produkcji przez robotników. Przewidywano, iż w okresie transformacji syndykaty tworzyć będą „urzędy statystyczne” w celu usprawnienia koordynacji tego wysiłku. Ponadto uznano, iż nie można czekać na rewolucję z założonymi rękoma, który dokonałby tej transformacji, zamiast tego za niezbędne uznano ćwiczenie umiejętności samozarządzania gospodarką przez proletariat oraz stałe podsycanie walk klasowych, w ramach których za niezwykle istotne uważano „drobne zwycięstwa” (w istocie chodziło o koncepcję „częściowych zwycięstw”), mogące podnieść rangę FAUD[6] oraz aspiracje proletariatu, których zaspokojenie wkrótce wymagać by mogło likwidacji kapitalizmu, jednocześnie nieustannie utrzymując proletariat w stanie mobilizacji.

Karl Roche

Karl Roche

Kwestią której poświęcano dużo uwagi podczas kongresów FAUD było zagadnienie „przemocy rewolucyjnej” i pomimo faktu, iż FAUD oficjalnie nigdy nie aprobowało stosowania przemocy (z wyjątkiem samoobrony i ogólnie pojmowanych działań obronnych, np. przeciwko opresji państwa, co przyjęto podczas kongresu w 1921 roku), to w praktyce członkowie organizacji podzieleni byli w tej materii na dwa zasadnicze bloki – blok odrzucający przemoc, którego liderem był R. Rocker oraz blok aprobujący możliwość zastosowania przemocy rewolucyjnej, którego liderem był K. Roche. Oficjalnie rzecz ujmując, FAUD odrzucając przemoc pragnęło ukazać własną moralną oraz kulturową wyższość, np. nad komunistami. Ponadto obawiać się miano również, iż zaaprobowanie przez FAUD stosowania przemocy wywoła jeszcze brutalniejszą i pozbawioną wszelkich skrupułów reakcję prawicy. Dodatkowo nie bez wpływu na to stanowisko było postrzeganie koncepcji rewolucyjnego strajku generalnego (głównie za sprawą R. Rockera, który przedstawił nieco inną wizję jego przebiegu, aniżeli np. É. Pouget i É. Pataud) przez wielu niemieckich anarchosyndykalistów, którzy traktując go jako ostateczną broń emancypacyjną, oceniali stosowanie przemocy w walce za zwyczajnie zbędne. Zdaniem Oertera stanowisko wielu członków FAUD przepełnione było wręcz „duszpasterskim patosem”, zawierającym w sobie przekonanie o szkodliwości przemocy i o konieczności przezwyciężenia jej miłością. Niemniej zwolennicy tego poglądu dopuszczali możliwość użycia jej w samoobronie. Szło jednak o to aby nie prowokować przeciwnika[7].

Z drugiej strony, członkowie FAUD na wielu obszarach ogarniętych rewolucją Niemiec nie stroni od walki zbrojnej, jak np. w Zagłębiu Ruhry (członkowie FAUD stanowili około 45% członków Armii Czerwonej) czy w Bremie. Równolegle aktywiści FAUD prowadzili zbiórkę funduszy na rzecz bojowników, takich jak np. Max Hoelz[8]. Zasadniczo można więc uznać, iż z jednej strony całkowite odrzucenie przemocy nie cieszyło się powszechnym poparciem w szeregach FAUD, zaś z drugiej strony oficjalne działania i deklaracje nie zawsze szły w parze z realnymi działaniami, bowiem pomimo odrzucenia przemocy za wyjątkiem działań defensywnych, Komisja Związkowa ani nie potępiała, ani nie próbowała przeciwdziałać zaangażowaniu lokalnych syndykatów w Ruhrze w walkach zbrojnych.

W dalszej kolejności wyrażono solidarność z Rewolucją Rosyjską[9]. Jednocześnie jednak Rudolf Rocker poddał bezceremonialnej krytyce działania bolszewików, które w jego mniemaniu stanowiły zaprzeczenie rewolucji społecznej oraz socjalizmu, prowadząc wprost do centralizacji i powstania kapitalizmu państwowego, wzmacniając tym samym państwo i rodząc nową tyranię opartą na wyzysku. Posunął się nawet do stwierdzenia, iż bolszewicy nie zamierzali w ogóle urzeczywistnić socjalizmu, albowiem ten może zostać zbudowany wyłącznie oddolnie[10], nie zaś odgórnie (jak pragnęli oficjalnie tego bolszewicy) dekretami oraz poprzez nacjonalizację, którą Rocker oceniał wyłącznie jako przeniesienie kapitału z rąk wielu kapitalistów w ręce jednego kapitalisty, którym stało się państwo. Nacjonalizacja stanowiła więc zaprzeczenie uspołecznienia i socjalizmu, rodząc w Rosji kapitalizm państwowy, który charakteryzować się miał jeszcze gorszym wyzyskiem. Przykład Rosji pozwolił na kategoryczne odrzucenie koncepcji dyktatury proletariatu, koncepcji dosyć mocno osadzonej wśród niemieckich anarchistów i anarchosyndykalistów (przykładowo E. Mühsam nigdy nie porzucił jej), przez FAUD, gdyż jak deklarował Rocker – „jesteśmy wrogami państwa”[11].

W tych okolicznościach znamienne może się wydawać, iż pomimo krytyki pod adresem bolszewików, FAUD nie tylko nie zamierzało zamykać się na możliwość współpracy z komunistami, ale wręcz wyszło z inicjatywą rozpoczęcia formalnej współpracy z KPD. W tym też celu kierownictwo związku wystosowało list do Centralnego Komitetu Zjednoczonej Partii Komunistycznej Niemiec proponując ustalenia wspólnych celów oraz żądań, proponując m.in. walkę o wprowadzenie sześciogodzinnego dnia pracy, zniesienia systemu pracy na akord oraz wprowadzenia zakazu produkcji broni, przewidując zarazem równe traktowanie członków obu organizacji. Ostatecznie jednak KPD nie przestało na tę propozycję[12]. Pomimo tego współpraca nadal była brana pod uwagę przez obie strony, czego dowodzi zaproszenie FAUD na kongres komunistyczny w Moskwie w 1920 roku, na które FAUD przystało i wysłało delegata z zadaniem zbadania systemu radzieckiego. Ten po powrocie do Niemiec przedstawił niezwykle krytyczną relację ze swego pobytu w Rosji Radzieckiej, informując współtowarzyszy o rodzącej się dyktaturze oraz centralizacji, zalecając nie naśladowanie modelu bolszewickiego[13].

Struktura organizacyjna FAUD

Podstawową jednostką federacji stanowił syndykat, określany mianem „Lokalnego stowarzyszenia” rzadziej „Lokalnego Kluby”[14], bądź „Organizacji Przemysłowej”. Wszystkie syndykaty posiadały pełną autonomię oraz prawo do samostanowienia, włączając w to możliwość uchwalenia własnego statutu dotyczącego niemal wszystkich kwestii, acz musiałby być one zgodne z statutem FAUD. Każdy lokalny syndykat posiadał prawo do równego udziału w wewnętrznych wyborach oraz kongresach, a także posiadał prawo do wolnego i równego (względem innych syndykatów) dostępu do zasobów gospodarczych należących do organizacji. Określono również podstawowe wymagania dotyczące prawa do założenia „Lokalnego Klubu” wskazując, iż powinien on liczyć minimum 25 członków, precyzując zarazem ich strukturę wewnętrzną – na czele syndykatu stać musiał przewodniczący wybierany przez ogół członków danego stowarzyszenia. Oprócz tego każdy syndykat był zobligowany do wyboru przynajmniej jednego audytora oraz dwóch skarbników[15].

Źródło: Anarchistische Strömungen in Auseinandersetzung mit der kommunistischen Bewegung in Deutschland zwischen 1920 und 1933, dostępne pod adresem: http://www.anarchismus.at/txt3/faudkpd.htm [dostęp: 1.10.2011 roku].

Źródło: Anarchistische Strömungen in Auseinandersetzung mit der kommunistischen Bewegung in Deutschland zwischen 1920 und 1933, dostępne pod adresem: http://www.anarchismus.at/txt3/faudkpd.htm [dostęp: 1.10.2011 roku].

Jak przedstawiła Komisja Związkowa, 22 listopada 1922 w ramach FAUD działało: 214 stowarzyszeń, spośród których 126 miało charakter górniczy, 80 w przemyśle metalurgicznym, 43 robotników budowlanych, 12 w przemyśle transportowym, 2 w przemyśle garbarskim[16].

TDie Internationale

Die Internationale

Podobnie jak niemal wszystkie federacje związkowe tworzone przez anarchosyndykalistów, tak także FAUD posiadało dwupłaszczyznową strukturę – strukturę terytorialną oraz strukturę branżową, przy czym tej drugiej nadano znacznie istotniejszą rolę. Niemniej jeżeli w danym regionie istniało kilka stowarzyszeń zawodowych, to mogły one utworzyć „Giełdę Pracy”, które pełniły funkcje koordynacyjne, integrujące oraz zasadniczo wypełniały zadania kulturowe. Nie były one jednak specjalnie popularne oraz znaczące, co doskonale ilustruje fakt, iż w 1922 roku (czyli w okresie „złotego wieku” FAUD) istniało ich jedynie około 35[17].

Strukturę branżową tworzyły „Federacje Przemysłowe”, składające się z syndykatów z tej samej branży (lub podobnych) i których zdaniem było realizowanie zadań związków zawodowych, w tym koordynowanie oraz realizowanie akcji strajkowych[18]. Początkowo teoretycznie istniało 12 federacji, chociaż w rzeczywistości funkcjonowało ich jedynie 5: Federacja Górnictwa, Federacja Robotników Budowlanych, Federacja Robotników Metalurgicznych, Federacja Robotników Przemysłu Drzewnego, Federacja Przemysłu Tekstylnego i Transportu Przemysłowego.

W drugiej połowie lat 20-tych liczebność FAUD zaczęła gwałtownie maleć, a wraz z tym na znaczeniu tracić zaczęły Federacje Przemysłowe. Wówczas to główna aktywność skupiać się zaczęła w Lokalnych Stowarzyszeniach, których pozostało 157 w 1932 roku oraz Giełdach Pracy, których istniało 12[19].

Niemniej najważniejszym wydarzeniem w życiu FAUD był organizowany co dwa lata kongres, na który każdy syndykat mógł wysłać swojego delegata. Naturalnie, wzorem CGT, wszystkie syndykaty posiadały równą liczbę głosów. Kongresy były najważniejszymi organami decyzyjnymi w kwestiach  teoretycznych oraz organizacyjnych.

Der Syndikalist

Der Syndikalist

Obok kongresu istniało ciało Komisji Związkowej (Geschäftskommission), składające się z 7 członków, której skład wybierany był przez kongres na okres 2 lat[20]. Pierwszym przewodniczącym tej organizacji został Fritz Kater. Najważniejszym zadaniem tego organu było zajmowanie się kwestiami doktrynalnymi oraz propagandowymi, np. poprzez zajmowanie się wydawaniem prasy (jak np. „Der Syndikalist”) oraz broszur. Ponadto organ odpowiedzialny był na zwoływanie kongresu FAUD raz na 2 lata, dbać o koordynację akcji strajkowych pomiędzy różnymi regionami, inicjować akcje solidarnościowe oraz wspomagać strajkujących finansowo z centralnej kasy[21]. Co należy zarazem podkreślić – wszystkie funkcje związkowe pełnione były dobrowolnie i nieodpłatnie, acz część osób otrzymywało rekompensatę za pracę agitacyjną(zwłaszcza jeżeli z tego powodu zostały zwolnione)[22].

Ponadto podczas XVIII Kongresu FAUD w 1930 roku podjęto decyzję o utworzeniu specjalnej rady („Reichsrat”) składającej się po jednym przedstawicielu z każdej Federacji Przemysłowej, Giełdy Pracy oraz członków Komisji Związkowej (Geschäftskommission). Organ ten miał na celu rozstrzyganie sporów i różnic ideologicznych wewnątrz federacji[23].

Liczebność związku szybko rosła: podczas kongresu założycielskiego delegaci reprezentowali 112 tysięcy robotników, zaś już w 1921 roku liczba członków szacowana była na około 150 tysięcy. Również pismo „Der Syndykalist”, czyli oficjalny organ federacji, osiągnęło w tym okresie rekordowy nakład, który w 1923 roku wahał się pomiędzy 150 tysiącami a 180 tysiącami egzemplarzy[24].Sam związek poza „Der Syndikalist” wydawał także szereg innych pism, spośród których najważniejszym wydaje się „Die Internationale”, na łamach którego zajmowano się głównie kwestiami teoretycznymi oraz doktrynalnymi. Naturalnie FAUD oprócz prasy o zasięgu ogólnokrajowym posiadało również prasę lokalną, np. z przeznaczaniem dystrybucji na obszarze północnych Niemiec, jak np.: „Der Sprecher, Bulletin für die Provinzial – Arbeiter – Börse „Nordwest“, „Der Freien Arbeiter – Union Deutschlands (Anarcho – Syndikalisten)”, „Der Sprecher”, czy „Debatte”.

Struktura organizacyjna FAUD

Struktura organizacyjna FAUD

FAUD a rewolucyjny ferment 1919-1923

Początki działalności FAUD przypadły na szczególny okres w historii Niemiec. Był to bowiem moment przełomowy, czas rewolucji, powstań, samodzielnego i spontanicznego przejmowania zakładów pracy przez robotników, wszczynania rewolucyjnych strajków generalnych. Jednakże był to również okres w którym siły propaństwowe i prokapitalistyczne czyniły wszystko, aby odrestaurować stary porządek i zapobiec rewolucji społecznej, której wybuch wydawał się więcej aniżeli pewny.

W całym tym procesie niemieccy anarchosyndykaliści, chociaż niedocenieni i pomijani, odegrali istotną rolę – w szczególności w Bawarii oraz w Ruhrze. Nim jednak przedstawię ich rolę, muszę – pobieżnie oczywiście – przedstawić całą atmosferę tych czasów i najważniejsze wydarzenia, albowiem działania FAUD i niemieckich anarchistów wpisane były w ciąg nachodzących na siebie wydarzeń rewolucyjnych i kontrrewolucyjnych, których głównym inicjatorem było SPD.

Na początku stycznia 1919 roku w Berlinie wybuchło powstanie, które w żadnym wypadku nie było odizolowanym wydarzeniem. W całych Niemczech rozgorzała fala rewolucyjna. 7 stycznia młodzi radykałowie zajęli redakcje gazet w Brunszwicku, Dortmundzie, Dusseldorfie oraz Norymbergi. 9 stycznia analogiczne wydarzenia zaszły w Hamburgu oraz Wolfenbuttel, zaś jednocześnie uzbrojeni marynarze w Brunszwiku, Halle i Lipsku zapobiegli transportowi oddziałów do Berlina. Wkrótce rewolucja wybuchła w Bremie, w której udało się utworzyć radę robotniczą obejmującą swym zasięgiem całe miasto. Niezwykle szybko, bo już 10 stycznia, proklamowano utworzenie Bremeńskiej Republiki Radzieckiej oraz początek  dyktatury proletariatu. Władze odpowiedziały na ten czyn wysłaniem Freikorpsów, które rozpoczęły okupację miasta i rozwiązały radę.

Istotną rolę w powstaniu i obronie bremeńskiej Republiki Rad odgrywali anarchosyndykaliści, którzy działali w tym mieście począwszy od przełomu 1906 i 1907 roku. Wówczas powstał pierwszy syndykat FVdG działający wśród robotników budowlanych,  który anarchosyndykalistycznego charakter nabrał wraz z połączeniem się z lokalną sekcją Federacji Anarchistycznej Niemiec. W obronie Republiki poległo 70 anarchistów, między innymi Karl Mesike, były przewodniczący syndykalistycznego związku metalowego oraz ślusarz Willi Glock[25].

Jako ciekawostkę można dodać, iż po upadku rządku radzieckiego w Bremie, lokalni anarchosyndykaliści działali w ramach KPD, jako lewicowa frakcja wewnątrz partyjna. Po ich wydaleniu z partii oraz powstaniu FAUD, anarchosyndykalizm zaczął się cieszyć w mieście niezwykłą popularnością, albowiem wedle policyjnych danych latem 1921 roku było ponad 2 tys. członków FAUD w mieście, a tysiąc kolejnych podejrzanych było o sympatyzowanie ze związkiem[26]. Równocześnie doszło do zasadniczej zmiany składu zawodowego i społecznego w związku. O ile bowiem jeszcze przed I Wojną Światową lokalni anarchiści rekrutowali się głównie spośród robotników budowlanych oraz pracowników przemysłu metalurgicznego, to tak po wojnie członkowie FAUD w mieście rekrutowali się głównie spośród pracowników portu, stoczniowców oraz przemysłu metalurgicznego i transportowego. Co istotne, władzom nie udało się nawet rozbić wprowadzając czasowy zakaz działania, który obowiązywał od listopada 1923 do lutego 1924 roku. W formie kolejnej ciekawostki wspomnieć można o fakcie, iż podczas kampanii w sprawie Sacco i Vanzettiego anarchosyndykaliści z FAUD w Bremie dokonali sabotażu na amerykańskim okręcie handlowym, co odnotował nawet ambasador USA, zwracając uwagę na ten problem lokalnym władzom[27].

Wracając do wrzenia rewolucyjnego, w większości miast ogarniętych wystąpieniami rewolucyjnymi odgrywany był ten sam scenariusz: wpierw robotnicy ogłaszali strajk generalny, następnie proklamowali utworzenie rady robotniczej, w odpowiedzi na to władze wysyłały Freikorpsy do tłumienia tych lokalnych rewolucji[28], rozpoczynając następnie okupację miasta bądź regionu.

Niewątpliwie jednym z przełomowych wydarzeń tego okresu były wybory do Konstytuanty, które odbyły się 19 stycznia „w atmosferze kontroli wojskowej, pod karabinami wart i patroli”[29], które ostatecznie wygrały partie republikańskie. W obliczu takiej sytuacji niemiecki proletariat całą swoją nadzieję przerzucił na rady robotnicze i żołnierskie, uważane powszechnie za jedyną już jedyną alternatywę wobec burżuazyjnych władz. Stąd też prewencyjnie, tj. w celu zapobiegnięcia marginalizacji rad w powstającej konsytuacji, robotnicy z Halle utworzyli w lutym radę rewolucyjną, następnie ogłosili strajk generalny oraz rozdali broń. Celem tego przedsięwzięcia była wola odcięcia Weimaru – miejsca gdzie zebrało się Zgromadzenie Konstytucyjne – od reszty Niemiec. 1 marca rząd odpowiedział wysłaniem uzbrojonych ochotników w celu spacyfikowania tego wystąpienia[30].

Rewolucja w Berlinie, ckm strony rządowej osadzony na Bramie Brandenburskiej

Rewolucja w Berlinie, ckm strony rządowej osadzony na Bramie Brandenburskiej

3 marca w Berlinie wybuchł strajk generalny, ogłoszony przez miejscową radę robotniczą (nazywaną Vollzugsrat) z żądaniem przyznania radom istotnej roli w nowej konstytucji, rozwiązania Freikorpsów oraz nawiązania stosunków dyplomatycznych z Rosją Radziecką. Wyastąpieniu przewodziła rewolucyjna lewica, związana głównie z lewicowym skrzydłem USPD oraz grupą Rewolucyjnych Mężów Zaufania. Anarchosyndykaliści oraz komuniści nie stanowili wówczas istotnej siły w tym wystąpieniu. Wkrótce doszło do starć, w wyniku których strajk formalnie został zakończony 8 marca, niemniej robotnicy nadal stawiali opór a komitet strajkowy próbował negocjować z rządem. Ten jednak nie był zainteresowany negocjacjami, tylko z krwawym rozprawieniem się z rewolucyjną lewicą. Stąd też 9 marca Gustav Noske wydał polecenie rozstrzeliwania każdego kto zbrojnie próbowałby przeciwstawić się rządowi. Doprowadziło to do istnej masakry – w pewnym momencie Freikorpsy mordowały każdego kto posiadał broń. W tych dniach zamordowano ponad 3 tysiące mieszkańców Berlina. Sama zaś bitwa zakończyła się ostatecznie 13 marca[31].

W tym okresie anarchosyndykalistom udało się uzyskać silne wpływy, a nawet zdominować, niektóre rady robotnicze jak np. w Essen, Mülhein, Oberhausen, Duisburgu czy Dortmundzie, starając się jednocześnie przywrócić im, często we współpracy z komunistami, rewolucyjny charakter. Tak się stało m.in. w radzie robotniczej elektrowni w Thyssen, w której członkom FAUD udało się przeforsować decyzję u uspołecznianiu tego zakładu czy w Sömmerdzie, w którym, razem z lewicą komunistyczną, anarchosyndykaliści ogłosili powstanie Republiki Rad. Wkrótce też – pomimo sprzeciwu komitetu berlińskiego – członkowie FAUD wzięli czynny udział w powstaniu w Turyngii.

Wkrótce również Bawaria zaczęła odczuwać rewolucyjny ferment, czego skutkiem był wybuch rewolucji, w której anarchiści wzięli czynny udział, oraz powstanie 7 kwietnia 1919 roku Bawarskiej Republiki Rad. Wśród najbardziej znanych oraz cenionych anarchistów biorących udział w tych wydarzeniach znaleźli: Erich Mühsam oraz Gustav Landauer, który swój udział w tym przedsięwzięciu zapłacił życiem (został rozstrzelany natychmiast po stłumieniu Republiki), którzy weszły w skład Rad i przyjęli ministerialne teki, a także Bruno Traven (Ret Marut), który został członkiem Komisji Propagandy. Sam zaś syndykalizm cieszył się wówczas największym poparciem wśród rad robotniczo-żołnierskich w: Mülheim, Hamborn oraz Monachium[32].

Zagłębie Ruhry, Bawarska Republika Rad, Pucz Kappa, Rewolucja Marcowa, Plebiscyt na Śląsku, stosunki z KPD

Siła i znaczenie FAUD w Niemczech

Zagłębie Ruhry stanowiło niezwykle specyficzne miejsce w Niemczech. Z jednej strony, były ono ekonomicznym sercem Rzeszy, z drugiej strony tamtejszy proletariat cechował się największą świadomością oraz bojowością i zdawał sobie doskonale sprawę z gospodarczego znaczenia regionu. Tym samym z całą stanowczością stwierdzić możemy, iż był świadom swej pozycji negocjacyjnej, acz zarazem poddawany był nieustannym represjom. Na wskutek tych działań ruch związkowy był relatywnie słaby na tym obszarze oraz jednocześnie podzielony pomiędzy wiele związków: socjalistycznych, FVdG (FAUD), chrześcijańskich, apolitycznych oraz narodowych, w tym „polskich”, które skupiały polskich emigrantów przebywających do Zagłębia[33].

Siła organizacji anarchosyndykalistycznych przed wybuchem I Wojny Światowej nie była znacząca, jedynie gdzieniegdzie zaznaczając swą obecność (jak np. w Dortmundzie), pomimo relatywnie wczesnego pojawienia się ruchu na tych obszarach. Pierwsze grupy FVdG w Zagłębiu Ruhry pojawiły się bowiem już około 1908, stanowiąc w dużej mierze następstwo sporów wewnętrznych w SPD i wykluczenia z partii wielu wewnątrzpartyjnych opozycjonistów, wśród których czołową rolę odgrywał górnik Karl Besser. Lokalna grupa FVdG ściśle współpracowała z Anarchistische Föderation Rheinland-Westfalen, próbując jednocześnie dotrzeć do robotników m.in. podczas strajku górników z kopalni „Lucas” w listopadzie 1910 roku. W kolejnych latach powstawać zaczęły kolejne grupy w regionie, głównie w Dortmundzie, lecz ogółem całe FVdG w Ruhrze nie przekroczyło do momentu wybuchu I WŚ liczby 450 członków[34].

Wkrótce zaczęło to ulegać zasadniczej zmianie i Zagłębie Ruhry stało się najważniejszym miejscem dla organizacji, skąd rekrutowała się większość jej członków. Wynikało to poniekąd z ogromnej bojowości i determinacji robotników tego obszaru, którzy poszukiwali nowych form działania oraz organizowania się w celu skuteczniejszej walki z kapitałem. Praktycznym i najbardziej widocznym skutkiem tej sytuacji było znaczenie dalsze posunięcie się rewolucji na tych obszarach aniżeli w pozostałej części Niemiec.

Oprócz Zagłębia Ruhry, które stanowiło odpowiednik Katalonii dla CNT, drugim znaczącym ośrodkiem FAUD pozostawał Berlin, trzecim zaś Górny Śląsk, na którym centrum aktywności anarchistów stanowił Racibórz (Ratibor). Istnieją dosyć duże różnice w ocenie liczby członków FAUD na początku lat 20-tych na tym obszarze i które wahają się od 20 tysięcy członków do nieco ponad 1 tysiąca członków, jak deklarował sam związek. Zdaniem Dietera Nellesa rozbieżności te wynikają z dwóch zasadniczych faktów: (1) licznych podziałach i rozłamach na tym obszarze (jak np. odłączeniu się około 1,5 tysiąca prokomunistycznie nastawionych działaczy FAUD, wg danych policji) oraz (2) neutralności wobec plebiscytu na Śląsku, co doprowadziło do narażenia się przez FAUD niemieckim i polskim nacjonalistom oraz odcięcia się od pewnej części niemieckiego oraz polskiego proletariatu[35]. Owe stanowisko neutralności wobec plebiscytu argumentowano następująco:

Na Górnym Śląsku tli się żagiew wojny i puczu. Polska i niemiecka klasa robotnicza jest gotowa, aby dla polskich i niemieckich kapitalistów, dla polskiego i niemieckiego państwa połamać sobie czaszki i kości (…) Ze strony niemieckiej padło w naszym kierunku stwierdzenie, że jesteśmy «polskimi oddziałami uderzeniowymi». Natomiast polscy nacjonaliści nazwali nas «Niemcami wiernymi ojczyźnie pod maską międzynarodowego zbratania narodów». Rozległ się ryk wściekłości, kiedy postanowiliśmy, iż nie będziemy brać udziału w plebiscycie. Urzędnicy związkowi wymyślali nam od «zdrajców ojczyzny» (…) Na związkowych zgromadzeniach byliśmy coraz bardziej pewni, że klasa robotnicza nie chce słuchać prawdy.

Sytuacja w Zagłębiu Ruhry

Wracając do Zagłębia Ruhry, to począwszy do 1916 roku zaczęła wzrastać ilość strajków wynikających z niedoborów żywności, co oczywiście konfrontowało robotników z największym związek tego regionu – BAV, który wspierał wojenną politykę władz[36]. Niemal natychmiast po wojnie na znaczeniu zyskiwać zaczęły lokalne związki FVdG, głównie za sprawą masowego przystępowania do nich polskich imigrantów, którzy jednak dołączali nie tyle z powodu przekonań, co z troski o swoją własną przyszłość[37].

Począwszy od października 1918 roku w Zagłębiu Ruhry rosnąć zaczęła liczba strajków, spowodowana żądaniem wprowadzenia sześciogodzinnego dnia pracy, wysuniętego po raz pierwszy przez górników. Co jednak zadziwiające to fakt, iż sama Rewolucja Listopadowa przebiegła stosunkowo spokojnie w Ruhrze, acz naturalnie – tak jak w pozostałych obszarach Niemiec – wszędzie powstały rady robotnicze, które jednak dosyć szybko zdominowane zostały przez SPD.

Z biegiem tygodni rosło ubóstwo oraz głód, a wraz z nimi frustracja oraz bojowość proletariatu. Jednakże jak można sądzić, to dopiero podwyżka cen węgla o 50%[38] w grudniu 1918 roku sprokurowała bezpośrednie wystąpienia robotników z Ruhry. Nadmienić należy, iż ogółem sektor górnictwa węglowego po I Wojnie Światowej znalazł się w strukturalnym kryzysie wskutek upowszechnienia nowych technologii energetycznych, głównie z użyciem ropy bądź wody. Z drugiej strony, poza kwestiami czysto socjalnymi oraz wynikłymi z atmosfery rewolucyjnej, wielu górników pragnęło  poprawić swą ekonomiczną pozycję, tak aby nie ponieść spodziewanych kosztów społecznych związanych z restrukturyzacją tej branży. Innymi słowy, jak podkreślił Larry Peterson, walka, która rozpoczęła się wraz z zakończeniem wojny toczyła się w dużej mierze o to kto zapłaci za stabilizację oraz reorganizację branży górniczej – robotnicy, państwo, klienci czy pracodawcy. Dodać należy, iż pomimo stale pogarszającej się sytuacji w górnictwie, kryzys z pełnym impetem uderzył w Zagłębie Ruhry dopiero po 1924 roku[39].

Liderzy związkowi w obliczu pogarszającego się poziomu życia klasy robotniczej, przestrzegali pracodawców przed strajkami, co niejako spowodowało zwrócenie się wielu robotników przeciwko swym liderom, nawet w chadeckich związkach. Bez wątpienia jednak najważniejszym aktem rewolucyjnym tego okresu, był strajk górników w kopani „Victoria” w Lünen, którzy usunęli kierownictwo zakładu i zastąpili je utworzeniem rady robotniczej, której przewodniczącym został Schürken – członek FVdG i KPD[40]. Wówczas jeszcze współpraca FVdG z KPD stała na porządku dziennym, w szczególności właśnie w Zagłębiu Ruhry w ramach tzw. „Frontu Przemysłowego”.

W odpowiedzi na narastające wrzenie, rady robotnicze, które zdominowane zostały przez SPD zaczęły organizować (eufemistycznie określane) „siły bezpieczeństwa”, które wykorzystywane były przeciwko strajkującym. Te wydarzenia doprowadziły do wysunięcia przez robotników żądania zorganizowania nowych wyborów do rad robotniczych, co niejednokrotnie zostało okupione przez proletariat własną krwią, np. w Buer, w którym po wyborze nowej rady, przewodniczący poprzedniej wysłał żołnierzy do jej spacyfikowania. Wojsko zabiło wówczas 5 osób[41]. Niemniej do większości rad udało się wejść rewolucjonistom: komunistom, anarchistom bądź lewicy z USPD.

Zachęciło to rewolucjonistów, w tym również i anarchistów, do wysunięcia kolejnych żądań, w tym najważniejszego: uspołecznienia górnictwa. W celu zrealizowania tego żądania rada robotnicza w Essen podjęła decyzję o zajęciu biur spółek oraz biur związkowych, co stanowiło pierwszy krok ku realizacji tego celu. Rząd przeciwstawiając się tym działaniom, w porozumieniu z naczelnym dowództwem, postanowił spacyfikować rewolucyjną Ruhrę, poprzez wysłanie do Ruhry Freikorpsów, które  uprzednio spacyfikowały rewolucję w Remie. Podczas operacji doszło do walk w mieścinie Hervest-Dorstein, w których zginęło 40 broniących miasta robotników. Rozpoczęła się wkrótce fala represji, tym silniejsza, im w danym miejscu SPD posiadało szersze wpływy. Rzecz jasna wywoływało to opór robotników, który często przeradzał się w spontaniczne walki. Wówczas też zaczęto określać uzbrojonych robotników Ruhry mianem „Armii Czerwonej”[42].

20 lutego wybuchł strajk generalny, w którym udział wzięło 183 tysiące robotników. SPD kontynuując swoją politykę wyraziła sprzeciw wobec tego wystąpienia. Także wkrótce USPD uznało, iż strajk się nie powiódł, rozpoczynając negocjacje z władzami. Równolegle rosła liczba uzbrojonych robotników, co niejako spowodowało starcia zbrojne w Bottrop, w wyniku których zamordowanych zostało 72 robotników[43], co symbolicznie oddziela pierwszą fazę wystąpień w Zagłębiu od drugiej.

Począwszy od marca 1919 roku ponownie zaczęły narastać nastroje rewolucyjne w Zagłębiu Ruhry, zaś robotnicy nie zmienili swych postulatów i nadal żądali uspołecznienia oraz wprowadzenia sześciogodzinnego dnia pracy. W ramach walki o ten drugi postulat proletariusze spontanicznie, często wbrew stanowisku centralistycznych związków, oraz samodzielnie zaczęli wychodzić z pracy 2 godziny przed czasem. Spowodowało to dalsze zaostrzenie sytuacji oraz sprowokowało SPD i Freikorpsy do podjęcia kolejnych działań represyjnych. W ich ramach pod koniec marca rozstrzelanych zostało 8 robotników. W odpowiedzi 1 kwietnia wybuchł strajk na obszarze Ruhry. 4 kwietnia walczących w Ruhrze wspomagać zaczęli robotnicy z innych obszarów Niemiec, na co rząd odpowiedział zmniejszeniem dostaw żywności na tereny objęte strajkami, wysyłając doń często także Freikorpsy. Wkrótce żołnierze otrzymali rozkaz zaatakowania demonstrujących związkowców, zabijając 4 demonstrantów. Wydarzenie to zamiast wystraszyć oraz ostudzać nastroje robotników, jeszcze bardziej zradykalizowało oraz wzmocniło wrzawę rewolucyjną. Doskonale ilustrują to liczby, bowiem o ile jeszcze 1 kwietnia strajkowało jedynie 160 tysięcy robotników, 10 kwietnia strajkowało 300 tysięcy, zaś w kolejnych dniach ponad 800 tysięcy. Równolegle organizowane były strajki solidarnościowe: w Berlinie, Wirtembergii, Frankfurcie oraz w Gdańsku.

Wydawało się, iż strona rządowa nie panuje całkowicie nad sytuacją. Strona rządowa ostatniej deski ratunku poszukiwała w sugestiach przywódców antyrewolucyjnych związków zawodowych, które wprost deklarowali, że sytuację uratować jedynie mogłoby wprowadzenie sześciogodzinnego dnia pracy. W konsekwencji doszło do negocjacji. Podczas pertraktacji robotnicy zgodzili się na skrócenie czasu pracy do siedmiu godzin dziennie, lecz władze równocześnie zarządziły, iż każdy kto będzie kontynuować strajk zostanie skazany na 12 miesięcy więzienia oraz 500 marek grzywny. W ostatecznym rozrachunku, wyżej wspomniana propozycja, ale także głód oraz represje sprawiły, iż liczba strajkujących zdecydowanie się zmniejszyła, pomimo tego jeszcze 24 kwietnia strajkowało około 130 tysięcy robotników.

Rok Liczba walk Liczba przejętych fabryk Liczba dni strajkowych
1918

773

7,394

5,219,290

1919

4,970

51,804

48,067,180

1920

8.800

197,823

54,206,942

Tabela przedstawiająca wzrost liczby walk, strajków oraz przejęć zakładów pracy. | Źródło: Chriss Harman – dz. Cyt., s. 143

Po spacyfikowaniu strajku rozpoczęła się brutalna okupacja Zagłębia Ruhry z zamiarem odbudowy starego porządku społecznego. Wszelkie wystąpienia były bezlitośnie tłumione przez rządzące SPD. W następstwie tej sytuacji cała lewicowa prasa została zakazana, zaś setki aktywistów wtrąconych do więzień[44].

FVdG od 1919 roku stanowiło jedną z najważniejszych, a jeżeli nie najważniejszą, sił społecznych w regionie, o czym dobitnie świadczą statystyki. W sierpniu 1919 roku w samym tylko Zagłębiu Ruhry FVdG liczyło około 34 tysięcy członków, ze szczególnym natężeniem w Dortmundzie, w którym pod koniec 1919 roku FVdG/FAUD liczyło około 16 tysięcy członków. Drugim, co do siły FVdG/FAUD, ośrodkiem w regionie było  Hamborn (współcześnie jest to dzielnica Duisburga) w którym pod koniec 1919 roku FVdG/FAUD liczyło blisko 10 tysięcy członków (dla porównania rok wcześniej jedynie 5-6 tysięcy)[45]. Miejscowościami, w których FVdG/FAUD posiadało najmniejsze wpływy były Gelsenkirchen oraz Essen, w którym to FAUD liczył jedynie 246 członków w grudniu 1919 roku[46]. Z resztą o sile FAUD w regionie świadczy fakt, iż podczas wyborów do rad robotniczych w 1922 roku anarchosyndykaliści zdobyli 2/3 głosów we wschodniej części Ruhry[47], zaś ogółem posiadali około 2/5 miejsc w radach w okresie 1920-1925 . Dla porównania, komunistyczny związek UdHuK posiadał około 1/3 miejsc[48].

Powstanie Bawarskiej Republiki Rad (Münchner Räterepublik)

Bwarska Republika Rad

Bwarska Republika Rad

W międzyczasie fala rewolucyjna docierać zaczęła także do Bawarii, w której już w październiku 1918 roku rozpoczęły się pierwsze wystąpienia, wspierane przez napływających z objętej rewolucją Austrii marynarzy, wzmocnione informacjami napływającymi z Kilonii oraz innych miast.

7 listopada w Monachium wybuchł strajk generalny, który z początkowo planowanego strajku na rzecz pokoju przekształcił się w spontaniczną rewolucję. Uzbrojeni robotnicy i marynarze wkroczyli do budynku parlamentu i proklamowali powstanie Wolnego Państwo Bawaria, które wyrzekło się monarchy i wojny. Było to wręcz wydarzeniem nieprawdopodobnym, którego nikt się nie spodziewał na tym obszarze, albowiem należy wziąć pod uwagę fakt, iż Bawaria uchodziła za jeden z najbardziej konserwatywnych landów. Władzę w Bawarii przejął Eisner z USPD, który razem we współpracy z SPD rozpoczął odbudowę instytucji państwowych. Sam Eisner liczył, iż uda mu się doprowadzić do swoistej syntezy systemu radzieckiego z demokracją parlamentarną. Pragnął bowiem aby obok siebie istniały: parlament reprezentujący klasę średnią oraz system rad reprezentujący interesy robotników oraz chłopów, co w jego mniemaniu mogłoby harmonizować interesy tych grup społecznych[49].

Szybko jednak nastroje wśród robotników, głównie na wskutek pogarszających się warunków życia, zaczęły się radykalizować. Wybuchały strajki i demonstracje, na które SPD odpowiadało wysyłaniem policji, co podczas jednej z manifestacji bezrobotnych doprowadziło do tragedii – trójka demonstrantów została zastrzelona[50].

Ideał do którego zmierzał Eisner legł w gruzach w wyniku wyborów z 12 stycznia 1919 roku do lokalnego parlamentu. Wybory wygrały partia Centrum oraz SPD, USPD poniosło wówczas sromotną porażkę. On sam zaś 21 lutego został zamordowany przez prawicowego ekstremistę, kiedy zmierzał do parlamentu. Robotnicy odpowiedzieli na ten akt prawicowego terroru wezwaniem do strajku generalnego w Monachium oraz Norymbergii, co stanowiło preludium do opanowania stolicy Bawarii przez uzbrojonych robotników. Ponadto w ramach zemsty zastrzelono Auera, prawicowego socjaldemokratę, którego podejrzewano o zorganizowanie zamachu. Sytuacja cały czas się polaryzowała i ani siła rządowa, ani siły rewolucyjne nie zamierzały ustąpić, niemniej to pozycja rad robotniczych zdawała się być silniejsza aniżeli pozycja strony rządowej i w praktyce to rady kontrolowały ten region. Wyrazem tego było utworzenie centralnego biura wykonawczego bawarskich rad, składającego się głównie z przedstawicieli lewego skrzydła USPD i komunistów[51].

Sytuacja wydawała się być patowa. SPD i prawe skrzydło USPD nie zamierzały się poddać i uznać władzy rad, te zaś skutecznie utrudniały powstanie rządu bawarskiego, równocześnie samemu – głównie na wskutek nacisków anarchistów – odmawiając ustanowienia systemu radzieckiego. Dopiero w połowie marca wykształcił się nowy rząd Bawarii, acz był on w praktyce bezsilny, gdyż nie posiadał on praktycznie żadnego wsparcia ani politycznego, ani militarnego.

W obliczu takiego obrotu spraw, krystalizować się zaczęła koncepcja ustanowienia systemu radzieckiego w Bawarii wśród rewolucjonistów, która zyskiwała na znaczeniu m.in. na wskutek napływu informacji o powstaniu Węgierskiej Republiki Rad, walce robotników w Ruhrze oraz rewolucyjnym wrzeniu we Frankfurcie oraz Stuttgarcie. Ostatecznie w końcu kwietnia wybuchł strajk generalny, który poparli żołnierze, zaś podczas kongresu rad w Augsburgu proklamowano powstanie Republiki Radzieckiej.

Rząd Bawarskiej Republiki Rad (w pierwszym rządzie na środki siedzi E. Mühsam, w drugim rzędzie drugi po lewej stoi G. Landauer)

Rząd Bawarskiej Republiki Rad (w pierwszym rządzie na środku siedzi E. Mühsam, w drugim rzędzie drugi po lewej stoi G. Landauer)

Podczas spotkania obecnych były setki delegatów z rad robotniczych i żołnierskich (bądź mieszanych), przedstawiciele USPD, SPD, KPD oraz anarchiści tak niemieccy, jak i czescy. SPD, które pozornie popierało powstanie republiki, opowiadało się za utworzeniem koalicyjnego rządu radzieckiego, składającego się z USP, SPD i KPD, na co z kolei nie godzili się komuniści obawiający się zdrady SPD i potraktowania przez socjaldemokrację tych wydarzeń wyłącznie w kategoriach stanu przejściowego, podczas którego SPD przygotowałoby się do przejęcia władzy i restauracji dawnego reżimu[52].

Niemniej formalnie, pomimo oficjalnego braku wsparcia komunistów, 7 kwietnia proklamowana została Bawarska Republika Rad, w rządzie której znalazło się dwóch anarchistów: Landauer oraz Mühsam. Od samego początku niezwykle krytycznie wobec Republiki odnosili się komuniści, tytułujący powstały organizm mianem „pseudo republiki Rad” [53]. Swój sprzeciw komuniści argumentowali przekonaniem, iż republika nie powstała z woli i potrzeby mas, lecz stanowiła wyraz politykierstwa, gdyż powołana została w biurach politycznych USPD i anarchistów[54]. Oceny komunistów nie zmieniło nawet wydanie dekretu o uspołecznieniu górnictwa i prasy, reorganizacji banków, o utworzeniu armii czerwonej oraz trybunały rewolucyjnego mającego zastąpić sądownictwo.

Pomimo tego, iż Bawarska Republika Rad szybko objęła swą kontrolą niemal całą Bawarię, lewica obawiała się 25 tysięcy żołnierzy Freikorpsów stacjonujących w Monachium. Nie bez powodu, bowiem właśnie 13 kwietnia z ich udziałem doszło do próby obalenia Bawarskiej Republiki Rad przez prawicę SPD i drobnomieszczaństwo. Wydarzenie to sprokurowało utworzenie drugiej Bawarskiej Republiki Rad, tym razem jednak przez komunistów[55].

Freikorpsy w Monachium

Freikorpsy w Monachium

Pogorszenie stosunków pomiędzy anarchosyndykalistami a komunistami

Stosunki pomiędzy FAUD a KPD ulegały wówczas systematycznemu pogorszeniu, czego początkowo nic nie zapowiadało, albowiem w pierwszej fazie rewolucji w Niemczech anarchosyndykaliści ramię w ramię walczyli z komunistami. Dopiero zmiażdżenie strajku górników w Zagłębiu Ruhry, który stanowił przykład pełnej współpracy, spowodował wzrost napięcia oraz rywalizację pomiędzy komunistami a anarchosyndykalistami, co przełożyło się na eksponowanie różnic ideologicznych.

Przykładowo komuniści przejęli gazetę „Freiheit” („Wolność”) w Mülheim przemieniając ją we własny organ. Z kolei FVdG zainicjowało latem 1919 roku akcję propagandową przeciwko „trzem partiom socjaldemokratycznym” – SPD, USPD i KPD. Pomimo tego jeszcze na początku 1920 roku wielu członków FAUD przynależało równocześnie do KPD[56].

Pełna separacja od wszelkich partii politycznych ze strony FAUD nastąpiła dopiero podczas XIII Kongresu, który miał miejsce w 1921 roku. Wówczas to stwierdzono, iż zasada federacyjności wymaga, aby członkowie związku nie przynależeli do żadnej partii politycznej. Także wewnątrz KPD starano się marginalizować wpływy anarchistyczne. W tym też celu liderzy KPD opublikowali oficjalne stanowisko partii w tej kwestii, w którym wskazywało, iż cele oraz taktyka stosowana przez komunistów i syndykalistów były tak odmienne, iż nikt nie mógł być równocześnie komunistą i syndykalistą. Komuniści sugerowali, iż syndykaliści nie byli zwolennikami tworzenia wolnych rad oraz uspołecznienia środków produkcji, a więc również zarządzania nimi za pośrednictwem rad. Zarzucili anarchistom, iż promują „drobnomieszczańskie” spółdzielnie produkcyjne oraz „rozpraszają” proletariat, tym samym ułatwiając SPD rozbijanie strajków[57].

Anarchosyndykaliści nie pozostawali dłużni komunistom i na zarzuty ze strony KPD odpowiedzieli w artykule Die kommunistische Partei und die Syndikalisten, opublikowanym na łamach „Der Syndikalist”. W pierwszej kolejności FAUD zgodziło się z zarzutami pod swoim adresem dotyczącego braku wspólnego celu stwierdziwszy, iż w istocie komuniści pragnąć mieli budowy komunizmu państwowego, anarchiści zaś komunizmu wolnościowego. Zwracano także uwagę na odmienną strategię – komuniści dążyć mieli jedynie do zdobycia władzy politycznej, zaś nie posiadając  „bazy gospodarczej” „podkradać” mieli syndykaty anarchistom. Anarchosyndykaliści znajdować się wobec tego mieli na przeciwległym biegunie, bowiem nie tylko nie byli zainteresowani władzą polityczną, lecz pragnęli likwidacji każdej władzy, wychodząc zarazem z założenia (co było bardzo rockerowskie), iż każda walka ekonomiczna była tożsama ze stoczeniem walki politycznej. Anarchosyndykalizm zdaniem autora miał być koncepcją klasy robotniczej, komunizm wręcz przeciwnie – miał on być jedynie ideologią wąskiej grupy. Oprócz tego zarzucono komunistom, iż stosując siłę nie zbudują socjalizmu, albowiem nie można go urzeczywistnić w ten sposób, dodając iż z tego co najwyżej zrodzić się może kapitalizm państwowy. W dalszej kolejności zarzucono komunistom, iż to oni w rzeczywistości są wrogami rad na wskutek swego skrajnego centralizmu, zabijającego wszelkie materialne i duchowe życie w nich, nie zaś anarchosyndykaliści. Komunistyczny centralizm potraktowany został za jedno z największych niebezpieczeństw i pewien wyraz braku realizmu, gdyż odgórna regulacja wszystkiego (zarówno produkcji i dystrybucji) nie mogłaby się sprawdzić, bowiem żaden rząd nie ma możliwości pełnej znajomości aktualnych potrzeb mas. W końcu zaś określono KPD mianem partii socjaldemokratycznej, która to (a nie anarchiści) miała przyczynić się do tłumienia strajków. Zwrócono także uwagę, iż same już podziały partyjne z reguły dzielić miały oraz osłabiać klasę robotniczą[58].

Poprawa stosunków pomiędzy anarchosyndykalistami a komunistami nastąpiła wraz ze wzrostem nazistowskiego zagrożenia w drugiej połowie lat 20-tych i początku lat 30-tych, która spowodowała powstanie wielu doraźnych sojuszy. Z drugiej jednak strony, współpraca ta najczęściej posiadała charakter nieformalny oraz spontaniczny, bowiem niemal cały czas władze KPD ostrzegały swych członków przed współpracą z „anarchistami i trockistami”. W dużej mierze trudności w nawiązaniu współpracy wynikły wówczas z zupełnie odmiennego postrzegania koncepcji  „wspólnej walki wszystkich robotników” przez FAUD i KPD. Dla anarchistów oznaczało to powstanie sojuszu i współpracę pomiędzy różnymi stowarzyszeniami, lecz nie pod szyldem jednej organizacji. Komuniści widzieli to zupełnie odwrotnie. Nie bez znaczenia były także obawy anarchosyndykalistów przed instrumentalnym traktowaniem walki z nazizmem przez KPD, które potencjalnie mogłoby wykorzystać ją do wzmocnienia własnej pozycji politycznej i ostatecznie przejęcia władzy.

Nie wolno także zapominać, iż sytuacja w ZSRR oraz ukształtowanie weń kapitalizmu państwowego niezwykle negatywnie rzutowało na ocenę KPD dokonywaną przez niemieckich anarchistów. Przykładowo w broszurze „Unser Weg” z 1932 roku, FAUD wysunęło zarzut pod adresem komunistów, iż ni mieli naiwnie wierzyć, że industrializacja musi prowadzić do socjalizmu. Przeciwstawiając się temu poglądowi, anarchosyndykaliści przekonywali, iż tak w rzeczywistości być nie musi, zwłaszcza że wzmożona industrializacja miałaby największy sens, kiedy służy ona zaspokojeniu potrzeb ogółu. Równocześnie przekonywali, iż w ZSRR odtworzono wszelkie kapitalistyczne stosunki produkcji, niszcząc kolektywne zarządzanie produkcją przez robotników. To z kolei doprowadziło do uznania, że w ZSRR zachowane zostały wszystkie cechy systemu klasowego, które zestawione zostały z niewolniczą pracą[59].

Pucz Kappa

13 marca 1920 roku zbuntowane Fraikorpsy zajęły Berlin, zaś Wolfgang Kapp ogłosił się kanclerzem Niemiec. Nie ulega żadnym wątpliwościom, iż dla FAUD tzw. Pucz Kappa stanowił ogromne wyzwanie. Jednakże to dzięki bojowej postawie niemieckiego proletariatu, przy niezwykle znaczącym współudziale niemieckich anarchosyndykalistów, pucz się nie powiódł. Niemal natychmiast bowiem wszystkie najważniejsze organizacje lewicowe, w tym FAUD, wezwały do strajku generalnego, który w Berlinie rozpoczął się już po południu 13 marca.

Armia Czerwona Zagłębia Ruhry w Dortmundzie

Armia Czerwona Zagłębia Ruhry w Dortmundzie

Rozprzestrzeniający się strajk generalny spowodował braki w dostawie prądu oraz gazu. Z kolei strajk na kolei uniemożliwił poruszanie się oddziałów puczystów po kraju. Kapp zdając sobie sprawę z beznadziejności swej sytuacji, która bezpośrednio wynikała ze strajku generalnego odbierając mu pole manewru, wydawał dekret nakazujący strzelanie do strajkujących. Pomimo tego w poniedziałek strajk rozszerzył się na Ruhrę, Saksonię, Hamburg, Bremę, Bawarię, Turyngię a nawet Prusy[60]. Puczyści nie widząc jakichkolwiek szans na powodzenie złożyli ostatecznie broń 17 marca. Co jednak wydaje się być znacznie bardziej istotne, to fakt, że wezwanie do strajku generalnego przeciwko puczowi, stanowiło zapalnik dla wybuchu rewolucji w Zagłębiu Ruhry, w której anarchosyndykaliści z FAUD odegrali kluczową rolę, stanowiąc ponad 45% żołnierzy „Armii Czerwonej Zagłębia Ruhry”[61].

SPD poparło strajk generalny w Zagłębiu Ruhry licząc na to, iż po upadku puczu robotnicy wrócą do pracy i wszystko wróci do status quo. Jednakże lewica rewolucyjna nie zamierzała wracać do fabryk po upadku puczu i wezwała do rozbrojenia drobnomieszczaństwa oraz ustanowienia dyktatury proletariatu, co początkowo poparło SPD, czyniąc to jednak niechętnie i wyłącznie z powodu braku zaufania do armii, starając się od razu sabotować rewolucję a następnie przystępując (w sojuszu z puczystami) do pacyfikowania wystąpienia.

Rewolucja Marcowa

Bezpośrednio po upadku puczu, lewica rewolucyjna w Essen proklamowała dyktaturę proletariatu, na co SPD zareagowało utworzeniem własnego (we współpracy z partiami prawicy) komitetu strajkowego. Niemal natychmiast do Ruhry wysłane zostały Fraikorpsy (często te same, które dokonywały zamachu w Berlinie) co stanowiło jednoznaczny wyraz powrotu do krwawych represji wymierzonych w proletariat. Oddziały Freikorpsów bez skrupułów mordowały działaczy robotniczych i strzelały do tłumu co najczęściej kończyło się masakrami, jak np. w Dortmundzie, w którym otworzono ogień do strajkujących zabijając 6 osób. Wydarzenia te, jak i fakt, iż wielu liderów SPD dołączało do Fraikorpsów, potęgowały rozdźwięk pomiędzy dołami socjaldemokracji a jej kierownictwem[62].

Wkrótce szeregi Armii Czerwonej urosły nawet do być może 50 tysięcy bojowników[63]. Co ważniejsze, pod koniec marca czerwonoarmistom udało się powstrzymać ofensywę regularnego wojska, które wsparte zostały ciężkim ostrzałem altyleryjskim. Samo jednak określenie „Armia Czerwona” sugerować by mogło, że była to względnie jednolita oraz spójna struktura paramilitarna. Tak jednak nie było. Grupy określane zbiorczo mianem „Armii Czerwonej” były spontanicznie, oddolnie tworzone, składające się z socjalistów, komunistów oraz anarchosyndykalistów (stanowiących większość), które samodzielnie i bez szerszej koordynacji prowadziły działania zaczepne, obronne bądź ofensywne. Z drugiej strony, podejmowano wysiłki na rzecz koordynowania działań oraz stworzenia względnie spójnej struktury. Przykładowo w Mulheim proklamowano utworzenie „Sztabu Czerwonej Armii”. Inicjatywa ta, jak i inne, nie miała jednak większego wpływu na samą Armię Czerwoną.

Udział anarchistów w Rewolucji Marcowej był ogromny. Nie chodzi wyłącznie o fakt, iż około 45% członków Armii Czerwonej stanowili członkowie FAUD[64], lecz również fakt, iż anarchosyndykaliści inspirowali oraz popychali naprzód rewolucję na tym obszarze i w głównej mierze to dzięki ich postawie władzom nie udało się tak szybko i sprawnie spacyfikować tego wystąpienia robotników, zaś sama rewolucja posunęła się tak daleko jak nigdzie indziej w Niemczech.

Ostatecznie klęska „Rewolucji Marcowej” umożliwiła kapitalistom wymuszenie, pod pretekstem restrukturyzacji i walki z kryzysem w branży, drastycznych ustępstw ze strony proletariatu w kolejnych miesiącach i latach. Masowo rozpoczęto zamykanie kopalń i zwalnianie tysięcy górników. Ponadto w 1924 roku pracodawcy ogłosili lokaut, zmuszając w ten sposób robotników do zrezygnowania z wywalczonego siedmiogodzinnego dnia pracy[65]. Z kolei postępująca koncentracja kapitału w tym regionie doprowadziła do stanu, w którym górnictwo w regionie zostało jedną z najbardziej skartelizowanych branż w całej gospodarce Niemiec[66].

Równocześnie od momentu wydania ustawy 4 lutego 1920 roku, która włączyły system rad robotniczych w system prawy Republiki Weimarskiej, anarchiści zaczęli się dystansować od oficjalnych rad robotniczych, uznają za „iluzję”. Z tego właśnie powodu ci anarchiści którzy nadal włączali się i kontynuowali swą działalność w legalnych i oficjalnie uznanych rad pragnęli wyłączenia ich z systemu i ponownego nadania im prawdziwie rewolucyjnego charakteru – stało się tak m.in. w elektrowni w Thyssen, w którym anarchosyndykaliści FAUD zdominowali radę robotniczą i przeforsowali jej uspołecznienie[67].

Spacyfikowanie rewolucji i kontrrewolucyjna polityka władz oparta na masowych represjach szczególnie mocno uderzyły w FAUD, którego liczebność zaczęła drastycznie spadać – do 70 tysięcy w 1922 roku i jedynie 30 tysięcy w roku następnym, co także w dużej mierze stanowiło efekt masowego bezrobocia[68]. Jednakże pomimo represji oraz spadku liczebności związku, nadal stanowił on w Nadrenii, ze szczególnym uwzględnieniem Zagłębia Ruhry, jedną z głównych sił politycznych tego regionu.

Źródło: V. Damier, Anarcho-syndicalism in the 20th Century, Alberta 2009, s. 89

Źródło: V. Damier, Anarcho-syndicalism in the 20th Century, Alberta 2009, s. 89

Kryzys FAUD

Augustin Souchy

Augustin Souchy

Od drugiej połowy lat 20-tych, czyli wraz z zastyganiem nastrojów rewolucyjnych w Niemczech, liczebność FAUD gwałtowanie zmalała (co ilustruje powyższy wykres), przekształcając się – jak określił to zjawisło Ulrich Liense – z masowego ruchu w niezwykle energiczną sektę[69]. Jeszcze bowiem w 1929 FAUD liczyło około 9,5 tysiąca członków, dwa lata później 6,6 tysiąca, a w 1932 roku już jedynie 4,3 tysiąca[70]. Wpływy związku drastycznie się skurczyły w przemyśle metalurgicznym oraz górnictwie, za to relatywnie silne pozostawały w branżach o silnych gildowych tradycjach, jak np. w przemyśle ceramicznym, przy produkcji instrumentów muzycznych (w Berlinie), a także wśród tkaczy i tokarzy (w Krefeld).[71]

Poza Zagłębiem Ruhry, FAUD utraciło również szersze wpływy na Górnym oraz Dolnym Śląsku, na których do 1924 roku rozwiązana została większość organizacji FAUD po wszystkich stronach granic (w Niemczech, w Polsce i w Czechosłowacji). Jak pisał Theodor Bennek, przewodniczący komisji agitacyjnej na obszarze Górnego Śląska,: „podwójny system językowy, klerykalizm, nacjonalizm oraz terror band Orgescha, uczyniły Górny Śląsk ciężkim polem dla agitacji”. Niemniej jak można przypuszczać, to począwszy od 1928 roku pozycja FAUD w regionie uległa poprawie, o czym świadczyło m.in. rozpoczęcie wydawania pisma lokalnego „Freiheit” („Wolność”) we Wrocławiu, którego nakład był relatywnie wysoki, albowiem wynosił on przeszło 7 tysięcy egzemplarzy[72].

Poza spadkiem nastrojów rewolucyjnych, które rzeczywiście mogły osłabić FAUD, nie bez znaczenia był także fakt rozczarowania wielu robotników ruchem anarchosyndykalistycznym, który nie był w stanie zrealizować postulatu dotyczącego wprowadzenia sześciogodzinnego dnia pracy. Innym wydarzeniem, które znacząco nadwątliły ruch anarchosyndykalistyczny było przyjęcie tzw.  „Konstytucji Robotniczej” przez Republikę Weimarską, która znacząco rozszerzyła zakres świadczeń socjalnych, oraz wprowadzenie systemu ubezpieczeń zdrowotnych oraz zasiłków dla bezrobotnych. Prawdopodobnie spowodowało to spadek zaufania dla sił oraz walki rewolucyjnej zarówno na polu politycznym, jak i ekonomicznym. Doskonale obrazuje to zmiana polityki i postawy wielu syndykatów i członków FAUD w Zagłębiu Ruhry – czyli na obszarze, na którym zarówno FAUD był najbardziej rozwinięty, jak i proletariat najbardziej bojowy. Mianowicie robotnicy uprzednio odrzucający negocjacje z kapitalistami, po 1923 roku zaczęli podejmować negocjację oraz zawierać rozejmy e światem kapitału[73].

Zasadniczo z koncepcją tą zgadzał się również Gerhard Wartenberg deklarując, iż stabilizacja sytuacji społecznej w Niemczech znacząco osłabiła FAUD, albowiem niemiecki anarchosyndykalizm oparty miał być na praktyce, wobec czego wraz z osłabieniem nastrojów rewolucyjnych, wpływy anarchosyndykalistów wróciły do stanu z przed wojny[74].

Nie bez znaczenia była także antyanarchistyczna działalność ADGB (Allgemeine Deutsche Gewerkschaftsbund), które współpracując z kapitalistami doprowadzało do zwolnień z pracy wielu anarchistów, co naturalnie osłabiało ruch anarchosyndykalistyczny. Z kolei jak sugerował H. Rübner nie bez znaczenia dla osłabienia FAUD miały także pewne lokalne specyficzności. Przykładowo kryzys przemysłu stoczniowego szczególnie mocno dotknął Bremę, w której stocznia AG Weser zwalniając masowo pracowników, we współpracy z policją, zadbała o to aby wśród zwolnionych byli głównie lewicowi radykałowie. Oznaczało to dla FAUD utratę silnego przyczółku i relatywnie silnej bazy społecznej. Oprócz tych wszystkich aspektów, niejednokrotnie FAUD przegrywał również rywalizację z innymi organizacjami anarchistycznymi, jak np. z FKAD (Föderation Kommunistischer Anarchisten Deutschlands) w Bremie, z którym przy okazji ściśle współpracował[75].

FAUD stracił praktycznie, co sugeruje m.in. D. Vadim, zdolność organizowania samodzielnych strajków, a przynajmniej takich, które miałyby jakieś znacznie. To też stając w obliczu tak trudnej sytuacji, aktywność związku skupiała się głównie na podłączaniu się do strajków organizowanych przez socjaldemokratów i próbach nakierowania ich ku idei strajku generalnego[76]. O kondycji niemieckiego anarchosyndykalizmu wiele mówił list R. Rockera z 1932 adresowany do M. Nettlau, w którym Rocker pisał o złej kondycji ruchu anarchosyndykalistycznego w dobie Wielkiego Kryzysu, wyrażając jednak radość, iż anarchosyndykaliści nadal byli w stanie wydawać w całym kraju tygodnik „Der Syndikalist”  a potem „Arbeiter-Echo” oraz miesięcznik „Die Internationale”, co uznał za wręcz cud[77].

Próby odbudowy organizacji

Gustav Doster (stojący pierwszy na lewo) podczas potajemnego spotkania FAUD po przejęciu władzy przez nazistów

Gustav Doster (stojący pierwszy na lewo) podczas potajemnego spotkania FAUD po przejęciu władzy przez nazistów

Naturalnie, animatorzy FAUD próbowali przeciwdziałać tym tendencjom. W tym też celu skupili się m.in. na działaniach kulturowych, edukacyjnych, zdrowotnych. Następnie zainicjowano kampanię na rzecz wprowadzenia sześciogodzinnego dnia pracy (co w dużej mierze stanowiło konsekwencję postanowień IWA) oraz poświęcali niezwykle dużo uwagi wszelkiego rodzaju dyskusjom teoretycznym, szczególnie podczas kongresów.

Wówczas też rozpoczęła się walka o rewizję doktryny i metod działania, którą zainicjował A. Souchy w artykule opublikowanym w „The International” w 1927. Niemiecki anarchosyndykalista wyraził wówczas postulat, aby organizacja zaakceptowała układy zbiorowe, pod warunkiem jednak, że traktowano by je wyłącznie w perspektywie krótkoterminowej oraz zawierane byłby na jak najniższym poziomie. Jednakże samo kierownictwo FAUD, jak i większość anarchosyndykalistów, odrzuciła to stanowisko. Sądzono bowiem, iż celem FAUD było toczenie walki klasowej i zachęcanie do bezpośrednich działań, z tego też względu wszelkiego rodzaju arbitrażu i umów zbiorowych FAUD nie uważał za wiążące. W praktyce więc linia ideologiczna FAUD odrzucała umowy zbiorowe, w praktyce jednak takie rozwiązania były tolerowane. Kwestia ta stanowiła także przedmiot pracy, interpretacji i wykładni Sądu Pracy (Reichsarbeitsgericht)[78], który orzekł, iż organizacja która nawołuje do rewolucji oraz walki klas nie może być stroną w jakiejkolwiek umowie oraz negocjacjach, ponieważ neguje zasadność prawa jako takiego[79].

Wyrazem zachodzących zmian FAUD były postanowienia XVIII kongresu narodowego, który miał miejsce w Erfrucie. Organizacja zaadaptowała weń program oporu przeciw „kapitalizmowi, faszyzmowi oraz tyranii państwa”, wzywając do zjednoczonego frontu młodych robotników przeciwko militaryzmowi oraz wojnie[80]. Jednocześnie wezwano do walki z bezrobociem, zaś za najlepszy sposób na jego przezwyciężenie uznano skrócenie czasu pracy do sześciugodzin dziennie. Równolegle aktywiści wzywali bezrobotnych do stosowania akcji bezpośrednich w celu samopomocy. Przykładowo Gustav Doster wzywał do konfiskowania żywności a następnie tworzenia rad do ich dystrybucji, niemniej – jak wszyscy anarchosyndykaliści – przyznawał, iż dopiero pełne wywłaszczenie oraz realizacja pryncypiów anarchosyndykalistycznych mogłaby zakończyć głód[81].

Skądinąd w ogóle kwestia bezrobocia, wraz ze wzrostem liczby bezrobotnych, stanowić zaczęła dla FAUD pole niezwykle istotnej aktywności. W celu wspierania bezrobotnych tworzone były „Wspólnoty Robotnicze” („Arbeitsbörsen”), które potraktować można jako przedłużenie spontanicznie powstających „Rad bezrobotnych” tworzonych przez antykapitalistycznie nastawione osoby pozostające bez pracy. FAUD organizował marsze i demonstracje bezrobotnych, starał się udzielać pomocy społecznej, propagować idee solidarności, pomocy wzajemnej i anarchosyndykalizmu, a także inicjował doradztwo i pomoc w poszukiwaniu pracy.

Ogromny wpływ na działalność FAUD posiadał także „Wielki Kryzys”, który dla członków federacji – jak sami deklarowali na łamach broszury „Voran! Unser Weg” w 1932 roku – stanowił egzemplifikację bankructwa kapitalizmu i wszelkich jego patologicznych cech, takich jak: cykliczność; nie możność zaspokojenia potrzeb mas, bowiem potrzeby mas nie miały być zdaniem związkowców uwzględniane w rozwiązaniach kapitalistycznych; utrudnienie w rozwoju narodów; tworzenie armii bezrobotnych, zaś zmuszanie ludzi do bezczynności ukazywać miało absurdy gospodarki kapitalistycznej, który utrzymywany mógł być wyłącznie na drodze użycia siły. Niemieccy anarchosyndykaliści równocześnie dostrzegali, iż kapitał traktował kryzys jako pretekst do wdrożenia – używając określenia współczesnych neoliberałów  – „Terapii Szokowej”, gdyż zaobserwowali oni wzmożony atak na wszelkie instytucje społeczne, socjalne oraz poziom życia klasy robotniczej. W konsekwencji, pogorszeniu uległy płace i warunki pracy, a także nastąpiło znaczące zubożenie mas w Niemczech[82].

To właśnie w kontekście kryzysu gospodarki kapitalistycznej anarchosyndykaliści niemieccy interpretowali pojawienie się zjawiska nazizmu[83]. Uważali bowiem, iż rosnący wyzysk, bieda oraz rozwój monopolistycznego kapitalizmu wymagały zasadniczej transformacji systemu politycznego i powstania systemu rządów dyktatorskich bądź faszystowskich, które utrzymałyby wyzyskiwanych w ryzach. Parlamentaryzm miał stać się już zbędny dla sił kapitału, które uznawały go za przydatny wyłącznie w okresie rewolucyjnego wrzenia, kiedy ten mógł rozładować rewolucyjne nastroje. Jednakże demokracja parlamentarna w czasie kryzysu gospodarczego przestać miała gwarantować kapitałowi zachowanie status quo, bowiem – jak podkreślili autorzy wcześniej wspomnianej broszury –  politycy składający „lenno” swym kapitalistycznym panom, mimo swej uległości i lojalności, wydawać się musieli być za mało posłuszni. Rządy absolutystyczne miały być po prostu wyrazem woli kapitalistów, którzy widzieli tę siłę zdolną ochronić ich interesy w nazizmie, szczodrze go finansując i czyniąc z niego swoją „współczesną gwardię [przyboczną]”, lub też nowoczesną formę reakcji[84].

Przyjęcie takiego stanowiska doprowadziło do utożsamiania walki z faszyzmem z walką z kapitalizmem, czy ujmując jeszcze szerzej – walką rewolucyjną w ogóle. Przestrzegano jednak przed obdarzeniem zaufaniem SPD i centralistycznych związków, bowiem polityka stałych ustępstw, kompromisów miała zawieść i pozwoliła zachować ona status quo, umożliwiając w ten sposób na powstanie faszyzmu. Ponadto poprzez swoje centralistyczne struktury, organizacje te miały także dodatnio wpłynąć na możliwość powstania i rozwoju nazizmu[85].

Co jednak istotniejsze, to fakt, iż FAUD po raz pierwszy, tak jednoznacznie, wyszło poza myślenie w skali kraju deklarując, iż kryzys ukazał także międzynarodowy charakter kapitału, który nie zna granic ani interesów narodowych. Wobec tego, jak przekonywali członkowie FAUD, w ekonomii nie było już problemów narodowych, tylko problemy globalne. Stąd za jeden z poważniejszych problemów uznano myślenie części proletariatu w kategoriach narodowych[86].

W końcu w broszurze dokonano streszczenia i podsumowania celów walki FAUD, które zmierzać miały do stworzenia wolnego społeczeństwa opartego na wolnych radach, czyli ustanowienia Wolnych Radzieckich Niemiec, poprzez:

  1. Kontrolę produkcji przez klasę robotniczą;
  2. Walkę o rozszerzenie wpływu rad robotniczych w celu przejęcia kontroli środków produkcji i organizacji klasy robotniczej w celu stawienia oporu faszystom oraz kapitalizmowi;
  3. Organizację klasy robotniczej do walki z konsekwencjami racjonalizacji przemysłu, poprzez wymuszenie wprowadzenia sześciogodzinnego dnia pracy wraz z zachowaniem pełnej płacy, stworzenie zjednoczonego frontu bezrobotnych i zatrudnionych oraz współpracy całej klasy robotniczej;
  4. Organizację bojkotów w celu wsparcia walk ekonomicznych oraz wywarcia wpływu na klasę robotniczą nadając działaniom wartości socjalistycznych;
  5. Organizowanie strajków lokatorskich wśród bezrobotnych;
  6. Przygotowanie do strajku generalnego w celu zburzenia kapitalizmu i zabezpieczenia przed reakcją;
  7. Organizowanie pracy zwolnionym z pracy, co winne być uwzględnione w przyszłym systemie wolnych rad[87].

Ostatnim ważnym wydarzeniem w dziejach FAUD przed przejęciem władzy przez nazistów był XIX Kongres odbywający się pomiędzy 25 a 28 marca 1932 roku. Wówczas to delegaci związkowi podjęli szerszą debatę nad przyjęciem nowej strategii oraz taktyki działania. Debatując ustalili, iż skoro kapitalizm nie znał granic i nie miał ojczyzn, tak również proletariat winien ich nie znać. Wiązało się to z wolą nadania walce rewolucyjnej międzynarodowego wymiaru, która stanowić miała odpowiedź na fakt, iż w każdym państwie kapitalistycznym (w tym także ZSRR) proletariat był prześladowany i nie posiadał możliwości obrony, co służyć miało wyłącznie interesom elit politycznych i ekonomicznych[88]. Uznano, iż protest w skali kraju nie ma większych szans powodzenia, w przeciwieństwie do protestu w skali międzynarodowej, który mógłby stanowić wstęp do wyzwolenia. Obok tego za jedno z najważniejszych zadań dla międzynarodowego proletariatu uznano niesienie pomocy humanitarnej oraz wykazywanie solidarności dla „ofiar” walk klasowych[89].

Podczas kongresu podjęto się także kwestii deportacji anarchistów z Hiszpanii, co potępiono, wyrażono sprzeciw wobec wojny na Dalekim Wschodzie, obawy przed możliwością wybuchu kolejnego konfliktu globalnego a także zadeklarowano solidarność z CNT, uznając hiszpański związek za awangardę anarchosyndykalizmu, deklarując wolę posłużenia się doświadczeniem organizacji. Określono także ogólne, lecz wiążące, wytyczne dla ruchu oraz program działania w następujących kwestiach:

  • Zagrożenia faszystowskiego,
  • Haseł (sloganów) FAUD,
  • Uzwiązkowienia kobiet,
  • Pracy operacyjnej,
  • Układów zbiorowych,
  • Problemu bezrobocia,
  • Kwestii kartelizacji,
  • Kwestii Rosji (ZSRR)
  • Pracy w organizacjach kulturowych,
  • Kwestiach dotyczących federacji przemysłowych FAUD[90].

Jednakże na nie wiele zdały się te wysiłki. U zmierzchu Republiki Weimarskiej FAUD posiadał jedynie 4307 członków, którzy działali w 157 lokalnych grupach[91].

Maciej Drabiński


[1] W. Thorpe, “The Workers Themselves”: Revolutionary Syndicalism and International Labour, 1913 – 1923, Dordrecht-Boston-London 1989, s. 123.

[2] V. Damier, Anarcho-syndicalism in the 20th Century, Alberta 2009, s. 66.

[3] W. Thorpe, dz. cyt., s. 122 i 123.

[4] Freie Arbeiter Union Deutschlands (FAUD) (Anarcho-Syndikalisten) – Unser Weg, dostępne pod adresem: www.anarchismus.at/txt2/faudweg.htm [dostęp: 1.10.2011 roku].

[5] H. Rübner, Die Entwicklung der FAUD: Der Anspruch einer Gesellschaftstransformation und die Realität der gewerkschaftlichen Praxis, dostępne pod adresem: http://ur.dadaweb.de/ask50302.htm.

[6] H. Döhring, Syndicalism and Anarcho-Syndicalism in Germany, dostępne pod adresem: http://www.anarchosyndicalism.net/newswire/display_any/296 [dostęp: 15.06.2011 roku].

[7] Anonimowy autor działający w FAU, Bremen – Syndikalismus und Gewalt. Die Einstellung der FAUD zur Frage der Anwendung revolutionärer Gewalt, dostępne pod adresem: http://www.anarchismus.at/txt5/syndikalismusgewalt.htm [dostęp: 1.10.2011 roku].

[8] Tamże.

[9] V. Damier, dz. cyt., s. 66.

[10] Tamże s. 66 – 68.

[11] H. Rübner, Die Entwicklung der FAUD

[12] V. Damier, dz. cyt., s. 69.

[13] Tamże, s. 70.

[14] Anarchistische Strömungen in Auseinandersetzung mit der kommunistischen Bewegung in Deutschland zwischen 1920 und 1933, dostępne pod adresem: http://www.anarchismus.at/txt3/faudkpd.htm [dostęp: 1.10.2011 roku].

[15] H. Döhring, dz. cyt.

[16] Anarchistische Strömungen in Auseinandersetzung mit der kommunistischen Bewegung in Deutschland zwischen 1920 und 1933, dostępne pod adresem: http://www.anarchismus.at/txt3/faudkpd.htm [dostęp: 1.10.2011 roku].

[17] H. Rübner, Freie Arbeiter Union Deutschlands,  dostępne pod adresem: http://dadaweb.de/wiki/FAUD [dostęp: 3.10.2011 roku].

[18] Tamże.

[19] Tamże.

[20] H. Döhring, dz. cyt.

[21] H. Rübner, Freie Arbeiter Union Deutschlands

[22] Anarchistische Strömungen in Auseinandersetzung mit der kommunistischen Bewegung in Deutschland zwischen 1920 und 1933, dostępne pod adresem: http://www.anarchismus.at/txt3/faudkpd.htm [dostęp: 1.10.2011 roku].

[23] Tamże.

[24] P. Marshall, Demanding the Impossible. A history of anarchism, Oakland 2010, s. 481.

[25] H. Rübner, Bremer AnarchosyndikalistInnen gegen Ende der Weimarer Republik, dostępne pod adresem: http://www.anarchismus.at/txt4/bremen.htm [dostęp: 1.10.2001 roku].

[26] Tamże.

[27] Tamże.

[28] M. Bookchin, The third revolution, Chippenham, Wilts 2005, s. 66.

[29] P. Wróbel, Niemcy 1920: Pucz Kappa, [w:] Przewroty i zamachy stanu, Warszawa 1981, s. 43

[30] M. Bookchin, The third revolution…, s. 66.

[31] Tamże, s. 67 i 68.

[32] V. Damier, dz. cyt., s. 49.

[33] Ch. Harman, The Lost Revolution: Germany 1918 to 1923, Chicago 2003, s. 101.

[34] J. Jenko, Miners and the Rise of Anarcho-Syndicalism in the Ruhr, dostępne pod adresem: http://www.syndikalismusforschung.info/JenkoMiners.pdf [dostęp: 20.09.2011 roku], s. 2-4.

[35] D. Nelles, Anarchosyndykalizm na Górnym Śląsku w okresie międzywojennym, dostępne pod adresem: http://www.rozbrat.org/historia/33-walki-spoleczne-w-polsce/389-anarchosyndykalizm-na-gornym-slasku-w-okresie-miedzywojennym [dostęp: 7.07.2011 roku].

[36] J. Jenko, dz. cyt., s. 5.

[37] Tamże.

[38] Ch. Harman, dz. cyt., s. 102.

[39] L. Peterson, Internationalism and the British coal miners’ strike od 1926: The solidarity campaign of the KPD among Ruhr coal miners, [w:] Internationalism in the labour movement, 1830-1940, editing by F. L. van Holthoon, Marcel van der Linden, E.J. Brill, Leiden, The Netherlands 1988, s. 460.

[40] J. Jenko, dz. cyt., s. 5

[41] Ch. Harman, dz. cyt., s. 102.

[42] Tamże, s. 103 i 104.

[43] Tamże, s. 105.

[44] Tamże, s. 158.

[45] J. Jenko, dz. cyt., s. 8.

[46] Tamże.

[47] Tamże.

[48] L. Peterson, dz. cyt., s. 468.

[49] M. Bookchin, The third revolution…, s. 82.

[50] Ch. Harman, dz. cyt., s. 126.

[51] Tamże, s. 127.

[52] Tamże, s. 129.

[53] Tamże, s. 130.

[54] Tamże.

[55] Tamże, s. 131-134.

[56] Anarchistische Strömungen in Auseinandersetzung mit der kommunistischen Bewegung in Deutschland zwischen 1920 und 1933, dostępne pod adresem: http://www.anarchismus.at/txt3/faudkpd.htm [dostęp: 1.10.2011 roku].

[57] Die kommunistische Partei und die Syndikalisten [w:] Der Syndikalist, Nr. 30, 05.Juli1919, dostępne pod adresem: http://www.anarchismus.at/txt3/kommunisten.htm [dostęp: 1.10.2011 roku].

[58] Tamże.

[59] Freie Arbeiter Union Deutschlands (FAUD) (Anarcho-Syndikalisten) – Unser Weg, dostępne pod adresem: www.anarchismus.at/txt2/faudweg.htm [dostęp: 1.10.2011 roku].

[60] Ch. Harman, dz. cyt., s. 157.

[61] Tamże, s. 50.

[62] Tamże, s. 160.

[63] Tamże, s. 162.

[64] Anonimowy autor działający w FAU – Bremen – Syndikalismus und Gewalt. Die Einstellung der FAUD zur Frage der Anwendung revolutionärer Gewalt, dostępne pod adresem: http://www.anarchismus.at/txt5/syndikalismusgewalt.htm [dostęp: 1.10.2011 roku].

[65] L. Peterson, dz. cyt., s. 462.

[66] Tamże.

[67] V. Damier, dz. cyt., s. 50.

[68] Tamże, s. 51.

[69] Ulrich Linse – Die „Schwarzen Scharen” – eine antifaschistische Kampf Organisation deutscher Anarchisten, dostępne pod adresem: http://www.anarchismus.at/txt5/linseschar.htm [dostęp: 1.10.2011 roku]

[70] V. Damier, dz. cyt., s. 89.

[71] Hartmut Rübner – Freie Arbeiter Union Deutschlands,  dostępne pod adresem: http://dadaweb.de/wiki/FAUD [dostęp: 3.10.2011 roku].

[72] D. Nelles, dz. cyt.

[73] F. Neumann, Tarifrecht auf der Grundlage der Rechtsprechung des  Reichsarbeitsgerichts, Berlin, 1931, dostępne pod adresem: http://www.anarchismus.at/txt3/tarifefaud.htm [dostęp: 1.10.2011 roku].

[74] G. Wartenberg, Der Anarchosyndikalismus in Deutschland, dostępne pod adresem: http://www.anarchismus.at/txt2/wartenberg.htm [dostęp: 1.10.2011 roku].

[75] H. Rübner, Bremer AnarchosyndikalistInnen

[76] V. Damier, dz. cyt., s. 89.

[77] U. Linse, dz. cyt.

[78] F, Neumann, Tarifrecht auf der Grundlage der Rechtsprechung des  Reichsarbeitsgerichts, Berlin, 1931, dostępne pod adresem: http://www.anarchismus.at/txt3/tarifefaud.htm [dostęp: 1.10.2011 roku],

[79] H. Döhring, dz. cyt.

[80] U. Linse, dz. cyt.

[81] Tamże.

[82] Freie Arbeiter Union Deutschlands (FAUD) (Anarcho-Syndikalisten) – Unser Weg, dostępne pod adresem: www.anarchismus.at/txt2/faudweg.htm [dostęp: 1.10.2011 roku].

[83] W niniejszej pracy stosuję pojęcia „faszyzm” oraz „nazizm” zamienne, podobnie jak czynili to niemieccy anarchosyndykaliści. Niemniej, w ujęciu czysto teoretycznym, nie są to pojęcia tożsame.

[84] Tamże.

[85] Tamże.

[86] Tamże.

[87] Tamże.

[88] Vom 19. Reichskongreß der FAUD – Die taktischen Grundlagen unseres Kampfes [w:] Der Syndikalist, 14. Jg. (1932), Nr. 15, dostępne pod adresem: http://www.anarchismus.at/txt5/faud32.htm [dostęp: 1.10.2011 roku].

[89] Tamże.

[90] Tamże.

[91] Andreas Graf – Die Familie Krüschet im Widerstand, dostępne pod adresem: http://www.anarchismus.at/txt2/krueschet.htm [dostęp: 1.10.2011 roku]

5 comments

  1. Hello
    about Anarcho-Syndicalism in Slesia there were published two interesting books:
    Helge Döhring: „Mutige Kämpfergestalten”. Syndikalismus in Schlesien 1918 bis 1930, Verlag Edition AV, Lich 2012
    http://www.edition-av.de/buecher/doering_schlesien.html

    and

    Helge Döhring: Schwarze Scharen. Anarcho-Syndikalistische Arbeiterwehr 1929 bis 1933, Verlag Edition AV, Lich 2011
    http://www.edition-av.de/buecher/schwarze_scharen.html

    also look here, thanks

    http://syndikalismusforschung.wordpress.com
    http://www.syndikalismusforschung.info

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Log Out / Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Log Out / Zmień )

Facebook photo

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Log Out / Zmień )

Google+ photo

Komentujesz korzystając z konta Google+. Log Out / Zmień )

Connecting to %s