Eee PC 1000h i Linux

W grudniu tego roku stałem się szczęśliwym posiadaczem netbooka Eee PC 1000h. Ta mała maszynka wyposażona została w proces Intel Atom 1600 mhz, 1 gb pamięci ram oraz dysk twardy o pojemności 160 gb.
Największym szkopułem tego modelu okazał się być zainstalowany Windows XP i to nie dlatego, że z natury nie lubię Windowsa, Microsoftu i zamkniętego oprogramowania (no poza Apple, taki ze mnie hipokryta, ale pocieszam się tym, iż Mac os X to podobnie jak Linux system unixopodobny), tylko dlatego, że jest całkowicie niedostosowany do sprzętu.
Nie działa ani dobrze, ani szybko – w dodatku jest niewygodny dla tego rodzaju komputerów przenośnych. Oczywiście są to wyłącznie moje subiektywne wrażenia. W związku z nimi przystąpiłem do instalacji specjalnej wersji Ubuntu dostosowanej pod laptopy z rodziny Eee PC.


Instalacja poprzez zewnętrzny napęd DVD przebiegła bez większych trudności. Pozornie – bo po instalacji rozpoczęły się cyrki. Teoretycznie system bez problemu rozpoznał i zainstalował sterowniki dla całego sprzętu (!) składającego się na netbooka. Działało prawie wszystko – łącznie z hibernacją oraz osd.zrzutekranu
Nie działała jednak karta sieciowa a przynajmniej tak jak powinna (w LiveCD działało wszystko dobrze). Dokładnie mówiąc, przy próbie połączenia z jakąkolwiek siecią bezprzewodową, system zawieszał się (nie środowisko graficzne a cały system). Czemu ? Nie wiem i pewnie nigdy nie będę potrafił odpowiedzieć na to pytanie. Zdenerwowany, ręcznie skonfigurowałem połączenie wlan0 poprzez ifconfig i edycje plików konfiguracyjnych dla wpa i wep. Zaczęło działać 🙂
Nie powinno tak jednak być skoro Ubuntu ma stać się dystrybucją dla szarego Kowalskiego, zważywszy, że ta wersja zawierała w sobie wszystkie sterowniki do obsługi tego laptopa. Mam nadzieję, że w nowej wersji (która ukaże się 1.1.2009) naprawią ten absurdalny błąd.
W dalszym etapie rozpocząłem dostosowywać system pod siebie. Wszystko przebiegało bardzo dobrze do momentu w którym coś mnie podkusiło by zainstalować smartmontools i sprawdzić jak Ubuntu zarządza dyskiem i parkuje głowice dysku twardego. Szczególnie ważne stało się to po doniesieniach, jakoby Ubuntu niszczyło dyski twarde w laptopach (potem notabene okazało się, że problem dotyczy wszystkich systemów operacyjnych, łącznie z MS Windows XP i Vista).
Wydałem magiczne polecenie:

sudo smartctl -a /dev/sda | grep Load_Cycle_Count

… i doznałem szoku – w ciągu kilku ponawianych testach, w przeciągu godziny – Ubuntu parkował tę głowicę ponad 100 razy ! Sięgnąłem po działający już internet i znalazłem rozwiązanie.
Jednak po co mi było to wszystko ? Czy Ubuntu było warte tego wysiłku ? Chyba nie, dlatego z czystej ciekawości ściągnąłem Mandrivę 2009.0, która teoretycznie najlepiej (out of box) obsługuje laptopy Asusa. Pomimo tego, przed instalacją miałem spore opory – ostatni raz używałem tej dystrybucji ponad 1,5 roku temu i raczej nigdy (wcześniej jeszcze do Mandrake) nie pałałem miłością do tej dystrybucji.
Fajnie jest się czasem pozytywnie zaskoczyć. Z czystym sumieniem mogę powiedzieć, że w Mandrive zaszło dużo zmian i to zmian na lepsze. System działa szybciej, startuje szybciej oraz działa stabilniej – w zestawieniu z Ubuntu jest to wyraźnie odczuwalne.
Ponadto system faktycznie out of box obsługuje laptopy Eee PC – od razu działało wszystko ,poza osd. Dodatkowo, pierwsze co nam się rzucić powinno w oczy po uruchomieniu tej dystrybucji to niezwykle dopracowany, wręcz dopieszczony wygląd KDE 4 (mówię tu o wersji Mandrivy z KDE 4 na pokładzie).
Oczywiście wygląd to rzecz gustu, ale ciężko twórcom odmówić jego dopracowania i przywiązania sporej uwagi mu.

mandriva
Największe zaskoczenie przyszło jednak wraz z instalacją. Intuicyjny menadżer pierwszego uruchomienia, pytanie o usunięcie zbędnych pakietów i sterowników oraz przebudowany Drakeconf a także nowe i potrzebne narzędzia konfiguracyjne. Tak właśnie powinna wyglądać dystrybucja dla przeciętnego użytkownika komputera. Chociaż oczywiście Mandriva zawsze pozostanie Mandrivą i znajdziemy w niej dużo niedoróbek i drobnych błędów, acz nie wpływają one na ogólny odbiór tej dystrybucji w moim przekonaniu.

Reklamy

One comment

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie na Facebooku

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie na Google+

Komentujesz korzystając z konta Google+. Wyloguj / Zmień )

Connecting to %s