Trochę aktualizacji

Jakoś tak się złożyło, że  w przeciągu kilku ostatnich dni, pojawiło się mnóstwo nowych (tak jakby ktoś nie wiedział), czołowych, wręcz niezastąpionych  (:p) programów na Mac’a (nie tylko), włączając w to samą aktualizację Mac OS X 10.5.5

Te najważniejsze to;

  1. Adium
  2. Open Office (3.0 rc1)
  3. iTunes (oraz Quick Time)
  4. Front Row
  5. VLC
  6. no i aktualka systemu

Ad1. Adium;

Przyznam się szczerze, że gdyby nie powiadomienie o nowej wersji, automatyczne pobranie, zainstalowanie, nie domyśliłbym się że jest nowa wersja tego Multikomunikatora. Zapewne poprawiono bezpieczeństwo i stabilność.

Ad2. OpenOffice;

Wersja kandydująca do wydania stabilnego teoretycznie sprawować ma się lepiej (to znaczy stabilniej) od drugiej wersji beta. Stabilniej może jest, jest nowa ikona systemowa (dock, spotlight) etc. ale większych zmian się nie dopatrzyłem. Czy działa stabilnie ?

Już poprzednia wersja Oo.org działała stabilnie, jednakże patrząc subiektywnie również znacznie szybciej. Teraz uruchomienie OpenOffice ponownie trwa wieki i nadal nie uzyskuje takiej płynności jak w środowisku x11.

Mimo wszystko aktualizacja jest konieczna 🙂

Ad3. iTunes;

Do Amarok’a mu daleko, ale zmiany poszły w dobrą stronę. Fajny pomysł z okładkami albumów na stronie głównej „muzyki”. Działa stabilnie – gra, sra i działa okey. Cudów nie ma co oczekiwać, aż tak wiele z poziomu uzytkownika się nie zmieniło.

Ad4. Front Row;

Z punktu widzenia przeciętnego użytownika zmiany niezauważalne, lecz faktycznie działa jakby stabilniej.

Ad5. VLC;

Najbardziej popularny odtwarzacz filmów. Multiplatformowy i wspaniały. Bez dodatkowych kodeków odtworzy niemal wszystko, jednak wcale nie taki idealny.

Jeżeli chodzi o linux’a to właśnie tutaj przeszedł największą rewolucję – zmianę języka w którym napisany został jego interfejs (z wxwidgets na qt4 – czyżby próba zagrożenia smplayerowi ?).

Na Mac’a aż takich widocznych zmian nie ma. Główne to dodanie możliwości odtworzenia filmów z youtube, zwiększenie ilości wspieranych formatów oraz uproszczenie preferencji.

Interfejs na Mac’a również się nieco zmienił. Może wyładniał (acz to subiektywne), ale zyskał ociężałości. Mianowicie, poprzednia wersja programu, działała streotypowo płynnie, teraz niestety zwiększenie obrazu czy włączenie trybu pełnego ekranu, przypomina nieco (przez sekundę, może mniej) klatkowanie z gier. Nie jest to zbyt miłe.

Advertisements

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Log Out / Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Log Out / Zmień )

Facebook photo

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Log Out / Zmień )

Google+ photo

Komentujesz korzystając z konta Google+. Log Out / Zmień )

Connecting to %s