Dlaczego potrzebne są nam wysokie, progresywne podatki ?

Dyskusja nad podatkami to nie tylko dyskusja czysto ekonomiczna ale także społeczne, która często bywa spychana na boczny tor przez neoliberalną prawicę, starając się celowo pominąć ten wątek w dyskusji nad problemem.
Jednocześnie zwolennicy neoliberalnej teorii za wszelką cenę chcą przedstawić nieprawdziwe argumenty za obniżaniem podatków (dla najbogatszych), tak by się stały prawdami objawionymi.
Często w tej argumentacji pojawiają się kwestie: zwiększenia inwestycji, zaoszczędzenia przez pracodawcę, co ma dać możliwość zwiększenia zatrudnienia, etc.
Tylko to wszystko jest mitem, wokół którego obracają się prawicowi myśliciele odrzucając wszelkie dowody, albowiem nie istnieją żadne, empiryczne, przesłania na wpływ stawek podatkowych na bezrobocie czy wzrost gospodarczy.

Można powiedzieć że dzieje się na odwrót – Dania w której mamy do czynienia z najwyższymi podatkami w Europie, ma znacznie mniejsze bezrobocie (3,4% na stan ze stycznia 2007) niż USA (około 7%) a przecież to USA jest mekką dla wszystkich liberalnych myślicieli. Dodatkowo państwa skandynawskie charakteryzują się bardzo dużym zatrudnieniem ludzi w wieku produkcyjnym (ponad 70%) a ludzi czynnych zawodowo pomiędzy 60 a 70 rokiem życia wynosi 72%, co jest znacznie wyższym odsetkiem niżeli w USA.

Również USA wypada blado w porównaniu dynamiki rozwoju gospodarczego – w latach 45-70 Szwecja miała znacznie wyższy wzrost PKB niż USA a obecnie na porównywalnym poziomie, co bezpośrednio przekłada się na poziom życia w tych państwach. Wg rankingi HDI, państwem o najwyższym poziomie życia w 2006 roku, była Norwegia, druga była Dania, piąta Szwecja a USA uplasowały się dopiero na 8 miejscu.

Mitem jest również że inwestorzy wybierają państwa (do inwestycji) ze znacznie mniejszymi podatkami, gdyby tak było to Polska miałaby jeden z najwyższych wskaźników inwestycji zagranicznego kapitału w całej EU, gdyż nasza ojczyzna ma jedne z najniższych podatków w całej Unii (wbrew temu co głosiły hasła Platformy, Irlandia ma wyższe stawki podatkowe niż Polska) a mimo to, państwa skandynawskie, Irlandia, Niemcy wyprzedzają nas o lata świetle we wskaźnikach inwestycji kapitału zagranicznego w ich państwach – dla porównania w Szwecji w 1998 roku zainwestowano blisko 20 mln dolarów, w Holandii 32 miliardy, w Hiszpanii 11 mld, Francji 28 miliardów, Belgii 21 miliardów, Polsce… 7 miliardów dolarów.

Dla inwestora nie są najważniejsze kwestie podatkowe ale także dostęp do nowoczesnej technologii, wykształconych kadr – nowoczesna, dobrze rozwinięta infrastruktura oraz stabilność ekonomiczna i polityczna kraju a przy tym gwarancja wsparcia ze strony państwa, czego państwa, stricte liberalne, jakim jest Polska, nie są w stanie zagwarantować. Wystarczy przeanalizować sytuację w krajach nadbałtyckich, jak Łotwa czy Estonia, które pomimo boomu pod koniec lat 90-tych XX wieku i początków XXI wieku, obecnie mają ogromną recesję → liberalne przemiany ekonomiczne są działaniem na krótką metę, wykańcza się mały oraz średni kapitał, który był chroniony przez progresywne podatki.

Wracając do głównego tonu dyskusji, to znaczy kwestii społecznej – to progresywne, wysokie, podatki przede wszystkim wpływać mają na realizację idei społecznej oraz umożliwić utrzymanie się na „poziomie” ludzi o niskich dochodach.

Czy sprawiedliwe jest by niemal całość państwa utrzymywana była przez najbiedniejszych ? Czy sprawiedliwe jest by kapitaliści, którzy przecież z państwa (warunków, edukacji, ulg, stref, etc) czerpią najwięcej, płacili najmniejsze podatki ?
Warto poruszyć także kwestię odczuwalności płaconych podatków przez osoby biedne i bogate – takie same stawki podatkowe (przykładowo lansowany przez PO „Podatek Liniowy”, 3×15) powoduje, że osoba biedna znacznie bardziej go odczuwa niż osoba zamożna.

W dodatku, naturalną konsekwencją, odejścia od progresywnych podatków, spowodowała by konieczność cięć w sferze socjalnej a tym samym konieczność komercjalizacji opieki zdrowotnej, szkolnictwa oraz ograniczenie pomocy dla najbiedniejszych.

Zatwardziali zwolennicy tej teorii, twierdzą że płacąc mniejsze podatki będzie nas stać na własne ubezpieczenia i samodzielne opłacanie wydatków związanych, np. z leczeniem.
Ale pytanie brzmi: czy na pewno wszystkich czy tylko tych najbogatszych ?

A odpowiedź: Tylko tych najbogatszych gdyż przeciętnego człowieka w dalszym ciągu nie będzie stać na ubezpieczenie gwarantującą mu pełną opiekę zdrowotną, czyli będziemy mieć do czynienia, z niesprawiedliwym ograniczeniem dostępu np. do lecznictwa.
Nie trzeba być ekonomistą by to dostrzec – są to zbyt duże koszty dla zwyczajnego człowieka a na potwierdzenie tej tezy w empirii, należy spojrzeć na USA, gdzie 45 mln ludzi zostało pozbawionych opieki zdrowotnej, bo zwyczajnie ich nie stać na polisę ubezpieczeniową. A czy czasem „chory nie oznacza pacjent” ?
Oznacza i liberałowie zdają się nie patrzeć na ten aspekt moralny i społeczny, że każdy człowiek ma prawo do opieki medycznej oraz pomocy.

Reklamy

6 comments

  1. Dosyć ciekawy artykuł.Ale jeżeli chodzi o bogatych czy biednych.Według mnie wszyscy powinni płacić równe podatki ,ale żeby były one mniejsze.To skandal ,że np. Zwykła fizyczna osoba musi oddać na rzecz państwa 19 % swoich zarobków.

    (Zapraszam na swoją stronę informacyjno -finansową)

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie na Facebooku

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie na Google+

Komentujesz korzystając z konta Google+. Wyloguj / Zmień )

Connecting to %s