Status Warszawy – 10 wieków w tył

Warszawscy radni przegłosowali wczoraj nowy stat miasta stołecznego Warszawa, w preambule którego radni oddają się w opiekę… bożą. Niestety gdy czytam po raz kolejny zachwycenie radnych PO i PiS tymże dokumentem a raczej jego odwołaniem do Boga, mam wrażenie że Polska się cofa w rozwoju, nie będę prawić o tym jak nasz kraj się klerykalizuje, jak Kościół zdobywa coraz większą władzę ale o czysto praktycznym punkcie widzenia na tę sprawę, bowiem wydaje mi się to karygodne by odwoływać się w ogóle do Boga, a tym bardziej do „jedynego i słusznego”, w mieście które z natury jest laickie, będące centrum kulturowym oraz wyznaniowym wielu, nie chrześcijańskich, obrzędów religijnych (Żydzi, Muzułmanie, Buddyści), dla których ten zapis jest zwyczajną dyskryminacją – jak czytelniku byś się czuł, będąc Katolikiem, gdyby w statut miasta wpisano by odwołanie do Allaha ? Za pewne tak samo jak czuje się warszawski muzułmanin gdy miasto odwołuje się do chrześcijańskiego Boga.

Przez grzeczność nie napiszę tylko o prostym fakcie, iż w Konstytucji RP, mamy napisany bardzo mądry artykuł, o ładnym numerze „25”, który jasno definiuje rozdzielność Państwa od Kościoła, szkoda tylko że jest On powszechnie łamany.

W dodatku zapis ten niesie za sobą wiele zagrożeniem dla postrzegania miasta → pomijam kwestię że wiele organizacji żydowskich, islamskich może po prostu przenieść swoje siedziby do innych miast (co byłoby stratą finansową dla miasta), to również inwestorzy, którzy i tak niespecjalnie lubią Warszawę, mogą przestać inwestować i Warszawa faktycznie, w ich oczach, może stać się pipidówkiem, dwie stacje za Kutnem, bowiem co to za miasto, którego władza poddaje się pod opiekę Bożą – nienormalna,  niezaradna, niezdarna, nieumiejętna ?

Czy w standardach europejskich, do których PO lubi się odwoływać jest to do pomyślenia ? Nie, zdecydowanie nie – tamtejsze państwa są z natury świeckie, by zapobiegać zbyt dużej władzy Kościołów, by zapobiegać konfliktom religijnym i społecznym. To jest nie do pomyślenia, nawet kler, np. francuski, żąda jeszcze większej sekularyzacji od państwa – być może jest to znacząca różnica mentalna, świadomościowa ale my zamiast iść naprzód ciągle się cofamy.

Reklamy

One comment

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie na Facebooku

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie na Google+

Komentujesz korzystając z konta Google+. Wyloguj / Zmień )

Connecting to %s