O wyższości wolnego oprogramowania nad zamkniętym

Nie będę po raz kolejny wytaczać dział o niedoskonałości zamkniętego oprogramowania pod względami technicznymi, ideologicznymi, etc. ale skupię się na czystym bezpieczeństwie oraz praktyczności Open Source.
Pojęcie bezpieczeństwa na tej płaszczyźnie może mieć dwojakie znaczenie, bowiem z jednej strony może ono oznaczać, swoistą, odporność oprogramowania otwartego na wirusy, ataki hackerskie, etc. ale z drugiej strony, oznacza to również jawność oraz czystość kodu źródłowego.
Być może wielu czytelników zadaje sobie teraz pytanie – jaki ma to związek z nami ? Oraz co tak naprawdę to oznacza ?
Postaram się to wyjaśnić na przykładach, by nie wchodzić na grunt ideologiczny, posłużę się przykładem Kuby, Francji oraz komunikatora Skype.

W ostatnimi czasy, można zauważyć tendencję do dyskusji dot. zmiany oprogramowania rządowego w wielu państwach UE oraz Ameryki środkowej i Południowej – w niektórych z tych państw, już podjęto konkretne działania, mające na celu zmianę zmianę oprogramowania. Parlament francuski migruje na Linuxa (dystrybucja Ubuntu), tłumacząc to powodami ekonomicznymi (po prostu wolne oprogramowanie jest tańsze w utrzymaniu i nie ma o wiele mniejsze wymagania sprzętowe a więc, nie trzeba modernizować starych komputerów), wiele brytyjskich miast również zaczęło migrować na linuxa po tym jak okazało się że system spod znaku pingwina, jest o wiele bardziej energooszczędny w porównaniu do Windows !

Kuba, która potwierdziła że wszystkie komputery rządowe do roku 2010 będą obsługiwane przez Linuxa (a konkretnej, przez dystrybucję Gentoo) , tłumaczy to względami bezpieczeństwa. Kod jądra jest otwarty, każdy użytkownik ma do niego dostęp a więc jest bezpieczny i wolny od wszelkiego rodzaju mechanizmów mających na celu szpiegowanie użytkownika komputera(gdyż programiści, zapaleńcy, od razu by to odnaleźli), w tym wypadku władz kubańskich. Jednak już nie ma takiej pewności w przypadku oprogramowania koncernu Microsoft, kod jest zamknięty, społeczność nie ma do niego wglądu, a więc – teoretycznie korporacja z Redmond – może np. w kodzie systemu operacyjnego Windows umieścić narzędzia mające na celu szpiegowanie nas.

Z resztą takie informacje, co jakiś czas się pojawiają, wg. jednej z hipotez – auto aktualizacja, pobiera prywatne dane z ciasteczek przeglądarek, konfigurację profili, etc. oczywiście są to nie potwierdzone informacje, które w oczach zagorzałych zwolenników Windows, mamią się jako fanaberie „lewaków”, użytkowników Linuxa, etc. ale biorąc pod uwagę ostatnie fakty, z których wprost wynika, iż komunikator Skype szpieguje swoich użytkowników, nie można wykluczyć, iż robi to również Microsoft.

Równie dobrze, co udowodnia nam Skype, każdy, zamknięty program, może szpiegować użytkowników → niezależnie jaką pełni on rolę, zadanie, niezależnie od popularności – może to być przeglądarka internetowa, komunikator a równie dobrze, zamknięta forma „cowsay”.

Tylko nadeszła pora , by polskie władze, polski minister informatyzacji, przebudził się i zaczął przeprowadzać uczciwe przetargi (w których nie wiadomo że z góry wygra Microsoft) z równymi szansami, bez otwartej dyskryminacji producentów otwartego oprogramowania (np. Novell).
Jedynym, pozytywnym zjawiskiem jest gwałtowny wzrost komputerów samorządowych z zainstalowanym pakietem OpenOffice, które w znacznym stopniu jest w stanie ograniczyć koszty przeznaczane na oprogramowanie.

Advertisements

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Log Out / Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Log Out / Zmień )

Facebook photo

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Log Out / Zmień )

Google+ photo

Komentujesz korzystając z konta Google+. Log Out / Zmień )

Connecting to %s