I nie z lenistwa nędza pochodzi !

Pierwsze żądanie socjalistów: żeby każdy człowiek miał prawo do ziemi i do wszystkich bogactw.
Tym tytułem, zazwyczaj obdarza się jeden z najbardziej znanych artykułów, wybitnego myśliciela socjalistycznego, Edwarda Abramowskiego, który w oryginalnej wersji (1896) został zatytułowany „Czego chcą socjaliści” i aż dziw mnie zapiera, że od napisania tego artykułu minęło przeszło 100 lat ale realia, świat, pozostały bez zmian. Mimo, że od tamtej pory, kapitalizm jako system ekonomiczny, dał nam pozory, a raczej iluzję, pewnej stabilności oraz dobrobytu – podstawy systemu kapitalistycznego pozostały bez zmian, w dalszym ciągu system ten opiera się na tych samych mechanizmach, zasadach, celach oraz działaniach.
Nie uległy zmianie fundamentalne prawa kapitalizmu, jakim są: praca najemna, wyzysk, hierarchia, iście feudalne stosunki społeczne, przymus ekonomiczny. W dalszym ciągu mamy do czynienia z niewyobrażalnym rozwarstwieniem społecznym, biedą, nędzą, wyzyskiem, bezrobociem, patologiczną pogonią za zyskiem, wyniszczaniem środowiska naturalnego, niszczeniem człowieka.
Liberałowie w dalszym ciągu bełkoczą, że bieda pochodzi z ludzkiego lenistwa i nieróbstwa, lecz teza jest w istocie cynizmem, oraz próbą „wytłumaczenia” masom ich niepowodzeń, podczas gdy po bliższym rozejrzeniu się widać, że biedę klepią właśnie osoby które najciężej pracują, podczas gdy realni leni, próżniacy czy po prostu pasożyty, jakim są warstwy posiadające, kąpią się w niewyobrażalnym bogactwie. Bawi mnie, to gdy ktoś zarzuca nam, socjalistom, lewicy, iż jesteśmy przeciw bogatym bowiem im zazdrościmy – nie to nie prawda, nie zazdrościmy im, wręcz przeciwnie, po prost dostrzegamy mechanizmy, niesprawiedliwość społeczną, ekonomiczną oraz polityczną.

U podstaw tego stanu rzeczy leży własność prywatna, która należy rzecz jasna do burżuazji i tym samym zmuszając, pod pręgierzem terroru ekonomicznego, warstwy nie posiadające do pracy najemnej, które to przed strachem o swój byt, o byt rodzin, przed głodem czy nędzą akceptują każde warunki kapitalistów. To prowadzi do kuriozalnej sytuacji – z jednej strony zapewniają oni minimum egzystencji sobie i swoim najbliższym acz z drugiej strony, swoją ciężko – często ponad siły – praca bogacą kapitalistę, który żeruje na ich pracy, a sami z tego mają dosłownie ochłapy, które nawet nie są namiastką tego co wypracowali czy wyprodukowali. Czyli pracą najemną, robotnicy, pracownicy – zwiększają bogactwo i władzę kapitalistów i przyczyniają się w jeszcze szerszym stopniu do hierarchizacji społeczeństwa i swojej nędzy i niewoli.
To jest właśnie wyzysk, który można rozmieć jako, korzystanie z owoców cudzej pracy bez zwrócenia świadczącemu jej pełnej wartości. Zatem każde społeczeństwo klasowe i każde państwo opiera się na wyzysku.
Marks bardzo konkretnie sprecyzował pojęcie wyzysku, gdyż wyzysk prowadzi do bogacenia się kapitalisty kosztem pracy robotnika. Posuwając się dalej, stwierdził on, że wyzysk nie dotyczy tylko konkretnych osób(jednostek) lecz stwierdził on, że cała klasa robotnicza i chłopska jest wyzyskiwana przez kapitalistów i kapitalizm.W Kapitale, Marks stwierdził, iż cały „wolny rynek” opiera się na władzy kapitału i burżuazji który jest całkowicie oparty na wyzysku, eksploatacji, poddaństwie i nierównościach.
Ale jesteśmy od nich całkowicie zależni, bowiem to „Oni” posiadają środki produkcji, „Oni” stosują wobec nas przymus ekonomiczny, co znakomicie skwitował Edward Abramowski:

„(…)Z takiego położenia rzeczy wynika cała nasza bieda i zależność, w której jesteśmy. Musimy słuchać panów, znosić od nich krzywdy i obelgi, pracować na nich jak bydlęta, bo głód nas zmusza do tego, bo oni mają w swoich rękach to, co życie daje – chleb i ziemię. Jest to ta sama pańszczyzna, co była dawniej, tylko obłudnie zatajona, schowana przed światem(…)”


„Cierpimy nędzę i wyzysk, bo nie mamy prawa korzystać z ziemi i bogactw, a nie mamy prawa korzystać dlatego, że panowie, fabrykanci, rząd przywłaszczyli sobie to, co do wszystkich należeć musi. Ażeby więc wyswobodzić się nędzy, trzeba ażeby ziemia i bogactwa wszelkie przestały być osobistą własnością tego lub owego człowieka, a stały się własnością wspólną całego ludu”

Advertisements

3 comments

  1. nie wiem jak autor się do tego odnosi ja jednak wolę doprecyzować pewne pojęcia – Abramowski był socjalistą oczywiście, w równym stopniu co każdy inny anarchista i tak chyba jednak lepiej było by go określać, głównie ze względu na dzisiejszy stan rzeczy.

    zresztą jeszcze wczoraj zaprosił bym przy okazji na poznańską Abramowszczyznę ale niestety w tym roku się nie odbędzie, tak więc pozostaje mi podziękować za zwrócenie uwagi na głupi błąd

  2. To nie zgadzam się → owszem można Abramowskiego zaliczyć do kanonu anarchizmu ale tak samo jak to marksizmu, socjalizmu, etc. bowiem człowiek ten miał wiele twarzy i wiele okresów twórczości. Po za tym używam starej nomenklatury 😉

  3. myślę że można tu mówić raczej o rozwoju niż okresach twórczości, chociaż nie będę się o to kłócił bo mam ciekawsze i istotniejsze sprawy na głowie

    a jeśli chodzi o „starą nomenklaturę”; jak wieść gminna niesie dawne znaczenie słowa „pierdolić” to „opowiadać bajki” – jeśli to prawda to był by to świetny przykład terminu który mimo swojego pierwotnego znaczenia obecnie raczej się nie nadaje do opisywania pewnych rzeczy – cóż – terminologia ewoluuje, znaczenia słów się zmieniają a teksty łatwiej się czyta jeśli napisane są współczesnym językiem przy użyciu współczesnej terminologii – a przynajmniej tak sądzę…

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Log Out / Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Log Out / Zmień )

Facebook photo

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Log Out / Zmień )

Google+ photo

Komentujesz korzystając z konta Google+. Log Out / Zmień )

Connecting to %s