Pierwsza rocznica wystąpien z Oaxaca

Mniej więcej rok temu doszło do ogromnych protestów społecznych w meksykańskim mieście Oaxaca, które zaczęło się stosunkowo nie pozornie – od protestów nauczycielskich, żądających zwiększenia nakładów państwa na szkolnictwo oraz cofnięcie decyzji o zamknięciu ponad 200 szkół. Dzisiaj w rocznicę pierwszego protestu – na który władza odpowiedziała strzelając do bezbronnych nauczycieli – na ulice miasta wyszły dziesiątki tysięcy ludzi, którzy obiecali władzy i kapitalistom, iż nie zapomną o ich zbrodniach.

Protesty jednak się rozszerzały wciągając w to kolejne grupy zawodowe aż zakończyło się to wybuchem spontanicznych walk, które można uznać za próbę wzniecenia rewolucji, opierając się na organie APPO (Asamblea Popular de los Pueblos de Oaxaca – Ludowe Zgromadzenie Mieszkańców Oaxaca), które można porównać do ogromnego samorządu opartego na wspólnotach, radach, komunach, gminach. Całe miasto wyszło na ulicę, wszyscy mieli dosyć wszech obecnie panoszącej się korupcji, terroru władz, manipulacji oraz fałszerstw wyborczych, do tego nasilał się kryzys gospodarczy, spowodowany najdzikszym wydaniem kapitalizmu.

Wdrażaniu dogmatycznego, neoliberalnego modelu gospodarczego, towarzyszą, od 15 lat, ogromne wystąpienia, protesty, strajki, mimo że są krwawo pacyfikowane przez władze – jak powstanie EZLN w Chiapas, gdzie rząd zastosował taktykę spalonej ziemi, niszcząc drogi, mosty, kolej, pacyfikując wioskę po wiosce, w Oaxaca – strzelając do nieuzbrojonych ludzi, pacyfikując strajki, to wystąpień jest coraz więcej, bo i coraz większa jest skala biedy, bezrobocia, przepaści społecznej, a wielu regionach Meksyku jego rdzenna ludność – żyje jak za czasów przed Kolumbem, bez prądu, bieżącej wody, kanalizacji.

Właściwie oligarchowie, wielcy posiadacze ziemscy, meksykańska burżuazja, zachowała status quo od momentu odzyskania przez Meksyk niepodległości (1821), większość ziem w Chiapas, Oaxaca i w większości stanów należy do kilku posiadaczy, powiązanych z pół-dyktaturą PRI, często będąc panami życia i śmierci chłopów pracujących na roli, w praktyce rządząc całymi stanami, decydując o tym kto może uprawiać ziemię a kto nie, decydując niemal o każdym aspekcie danego regionu. Zdarza się tak, iż posiadają oni swoje własne mennice, w których biją monety, którymi „płacą” chłopom, a Ci mogą je wydać tylko w pańskich latyfundiach.

Wejście Meksyku do strefy wolnego handlu (ratyfikacja nastąpiła 1.1.1994 roku) pogorszyła ten stan rzeczy. Neoliberalne wymogi oraz polityka prowadzona przez prezydenta Salinasa de Gortari, uderzyła przede wszystkim w najbiedniejsze warstwy oraz w tradycyjne, małe, domostwa wiejskie, gdzie zniesienie osłon państwowych, doprowadziło do bankructw wielu upraw. A zakazanie tworzenia własności wspólnej przez wspólnoty wiejskie (kolektywy, kooperatywy wiejskie) doprowadziło do tego, iż chłopi pozostali bezradni wobec konkurencji wielkich posiadaczy ziemskich i zagranicznego kapitału. Naturalnie prowadziło to do przejmowaniu tych ziem przez posiadaczy i tym samym jeszcze większą akumulację kapitału i ziem. Właściwie wobec takiej sytuacji chłopi mieli dwa wyjścia, albo odsprzedać kapitaliście ziemię i zostać u nowego pana i podjąć się półniewolniczej pracy lub też ruszyć do miasta i zasilić tamtejsze slumsy.

Niekiedy, wobec opornych chłopów i wspólnot wiejskich, dochodziło do fizycznych rozwiązań, kiedy to paramilitarne oddziały w Oaxaca, Chiapas, Guerrero, mordowały całe wsie, by kapitalista mógł przejąć te ziemie.

W 1994 roku, nastąpił kolejny kryzys – rząd niemając rezerw pieniężnych na utrzymanie wartości Peso (stosunkowo wysokiej wobec dolara), upłynnił kurs waluty, spowodowało to spadek wartości Peso o ponad połowę i wielkie zadłużenie kraju. Wtedy do gry wkroczył Międzynarodowy Fundusz Walutowy oraz Bank Światowy, które przygotowały plan “rozwoju” Meksyku i spłaty długu, polegający głównie na cięciach socjalnych, minimalizacji praw pracowniczych oraz dokończenia prywatyzacji. Ta terapia szokowa doprowadziła do jeszcze większego krachu, ogromnego zubożenia społeczeństwa, ogromnego kryzysu gospodarczego i zamiast spłacania długu, tj. jego zmniejszania, mieliśmy do czynienia z zupełnie odwrotną sytuacją.

Skrajna nędza dotknęła ponad 24 miliony meksykanów i w dalszym ciągu pogłębia się – przypomina to nieco błędne koło – neoliberalizm doprowadził do tej sytuacji, co spowodowało biedę wielu ludzi, a następnie ta bieda spowodowała kolejny kryzys, pogorszenie sytuacji gospodarczej a tym samym wzrost biedy, i tak w kółko.

Proces zaprowadzania neoliberalnych porządków w Meksyku, jak wszędzie indziej, powodował koncentrację kapitału, środków produkcji, w rękach nielicznych, meksykańskich warstw posiadających oraz wielkich międzynarodowych koncernów. Prywatyzacja zaczęła przypominać zwyczajny rabunek, nawet wobec neoliberalnych zasad, – co jeszcze pogarszało sytuację ludności Meksyku.

Nie przeszkadzało to neoliberalnemu prezydentowi Saliasowi, chełpić się wielkimi sukcesami, ale neoliberalna gospodarka szła ku dnu, rósł deficyt budżetowy, dług zagraniczny, gigantyczny import przy minimalnym eksporcie, pogarszająca się gospodarka, nędza połowy obywateli.

Inwestorzy, wietrząc bankructwo, szybko zaczęli wycofywać swoje udziały, rezerwa budżetowa skurczyła się z 20 miliardów dolarów do niespełna 6 miliardów, Meksyk stanął na skraju bankructwa, tylko USA postanowiły go ratować, bojąc się o utratę miliardów dolarów utopionych w tym państwie.

W latach 90-tych, udział biednych biednych w podziale dochodu narodowego stale malał, realne płace pracowników najemnych w 2000 roku były o 25% niższe niż płace w 1994 roku, pogłębiała się przepaść społeczna, neoliberalizm okazał się piekłem robotników, chłopów i części inteligencji, gdyż w 2000 roku blisko 25% meksykanów żyło w skrajnej nędzy (tj. za mniej niż dolara dziennie).

EZLNPonad połowa z 3 milionów mieszkańców Oaxaca żyje w katastrofalnej biedzie, z czego większość to rdzenna ludność. 21,5 procent osób powyżej 15 roku życia nie potrafi czytać ani pisać. Uczniom brak książek i podstawowych przyborów edukacyjnych.

Praktyka neoliberalna nigdzie tak jak w krajach Ameryki Południowej i Środkowej, uwypukliła swoje prawdziwe oblicze – ukazała dramatyczne rozwarstwienie społeczne, biedę, skrajną nędzę, niechybny kurs ku dnu gospodarczemu, niesprawiedliwość, korupcję, matactwa a przy tym reżimy autorytarne.

Advertisements

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Log Out / Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Log Out / Zmień )

Facebook photo

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Log Out / Zmień )

Google+ photo

Komentujesz korzystając z konta Google+. Log Out / Zmień )

Connecting to %s