Szalone pomysły Kudryckiej
Komentarzy na temat osławionego (już) projektu ustawy dot. szkolnictwa wyższego autorstwa Barbary Kudryckiej jest co niemiara. Gdy w czerwcu po raz pierwszy przedstawiono tę idee, niemal wszystkie media o tym pisały, dyskutowały i przekonywały. Wszystko to jednak odbyło się w jednym tonie – zachwytu nad projektem bez krzty krytyki lub głębszego analitycznego myślenia.
Największe obawy i kontrowersje budzi wprowadzenie odpłatności tzw. multistudiowania (czyli konieczności naniesienie opłaty za studiowanie drugiego kierunku jeżeli pierwszy jest bezpłatny).
Nie pieniędzy na darmowy internet, są pieniądze na nagrody
Ratusz Warszawy obiecywał warszawiakom darmowy dostęp do internetu. O ostatniej jednak chwili, miasto wycofało się z tego pomysłu argumentując to wysokimi kosztami budowy sieci , wynoszącymi około 30 mln złotych, które:
były zarezerwowane w Wieloletnim Planie Inwestycyjnym, jednak musieliśmy wprowadzić do niego oszczędności – dodaje rzecznik. Według słów rzecznika miasto nie jest w stanie samo wyłożyć tak dużej kwoty.
Tymczasem wczoraj obiegła cały kraj informacja o tym, że Prezydent Miasta Stołecznego Warszawy, Hanna Gronkiewicz Waltz nie wycofała się z pomysłu wydania 58 mln zł na nagrody dla miejskich urzędników i to mimo czasów kryzysu, oszczędzania, cięć budżetowych…
Od razu wiadomo przynajmniej dlaczego zrezygnowano z darmowego internetu… aż słów brak na co się dzieje w mojej Warszawie.
O darmowym internecie w Warszawie poczytacie tutaj.
Status Warszawy – 10 wieków w tył
Warszawscy radni przegłosowali wczoraj nowy stat miasta stołecznego Warszawa, w preambule którego radni oddają się w opiekę… bożą. Niestety gdy czytam po raz kolejny zachwycenie radnych PO i PiS tymże dokumentem a raczej jego odwołaniem do Boga, mam wrażenie że Polska się cofa w rozwoju, nie będę prawić o tym jak nasz kraj się klerykalizuje, jak Kościół zdobywa coraz większą władzę ale o czysto praktycznym punkcie widzenia na tę sprawę, bowiem wydaje mi się to karygodne by odwoływać się w ogóle do Boga, a tym bardziej do “jedynego i słusznego”, w mieście które z natury jest laickie, będące centrum kulturowym oraz wyznaniowym wielu, nie chrześcijańskich, obrzędów religijnych (Żydzi, Muzułmanie, Buddyści), dla których ten zapis jest zwyczajną dyskryminacją – jak czytelniku byś się czuł, będąc Katolikiem, gdyby w statut miasta wpisano by odwołanie do Allaha ? Za pewne tak samo jak czuje się warszawski muzułmanin gdy miasto odwołuje się do chrześcijańskiego Boga.
Przez grzeczność nie napiszę tylko o prostym fakcie, iż w Konstytucji RP, mamy napisany bardzo mądry artykuł, o ładnym numerze “25″, który jasno definiuje rozdzielność Państwa od Kościoła, szkoda tylko że jest On powszechnie łamany.
W dodatku zapis ten niesie za sobą wiele zagrożeniem dla postrzegania miasta → pomijam kwestię że wiele organizacji żydowskich, islamskich może po prostu przenieść swoje siedziby do innych miast (co byłoby stratą finansową dla miasta), to również inwestorzy, którzy i tak niespecjalnie lubią Warszawę, mogą przestać inwestować i Warszawa faktycznie, w ich oczach, może stać się pipidówkiem, dwie stacje za Kutnem, bowiem co to za miasto, którego władza poddaje się pod opiekę Bożą – nienormalna, niezaradna, niezdarna, nieumiejętna ?
Polski Hyde Park
Forum Młodych PiS zaproponowało by wokół Pałacu Kultury i Nauki, stworzyć brytyjski odpowiednik Hyde Parku, na którym każdy swobodnie mógłby wypowiedzieć swoje zdanie a wszystkie manifestacje w obrębie Placu Defilad nie musiałyby być legalizowane, jest jednak jedno ale… nie wolno byłoby się wypowiadać, tak jak w Wielkiej Brytanii, źle na temat głowy państwa. Cóż, nie trudno jest mi się oprzeć wrażeniu że coś tu jest, jakiś haczyk, jakiś bubel oczywiście pomijając kwestię realności zrealizowania w Warszawie takiego pomysłu(acz w Lublinie mały skwer na zasadzie HydePark działa).
Z drugiej strony muszę przyznać iż inicjatywa jest świetna, teren autonomiczny na którym można wyszczekać na wszystko i na wszystkich, to mi gra !
Waldemar Fydrych – “Major” z Pomararańczowej Alternatywy: To bardzo dobry pomysł. W naszym Hyde Parku trzeba będzie zastosować taką samą zasadę jak w Londynie: można obrażać wszystkich poza królową angielską.
A jakby ktoś nie wiedział co to “Hyde Park” to proszę: http://pl.wikipedia.org/wiki/Hyde_Park

