Antyrewolucja październikowa
Współcześnie dominujący dyskurs polityczny oraz historyczny praktycznie bez zastrzeżenia przylepia łatkę „rewolucji społecznej i socjalistycznej” wydarzeniom listopadowym 1917 roku oraz klasyfikuje Rosję Radziecką (oraz późniejszy ZSRR) jako „państwo komunistyczne” starając się w ten sposób skompromitować koncepcje socjalistyczne, komunistyczne, czy szeroko rozumiane lewicowe poprzez wskazanie na ich rzekomą nieskuteczność bądź totalitarny wymiar.
Ciągle to z ust prawicowych jastrzębi słyszmy zdanie, powtarzane niemal jak mantrę, iż „komunizm to najbardziej zbrodniczy system”. Można wręcz odnieść wrażenie, że we współczesnym dyskursie to nazizm i holocaust zaczynają być postrzegane jako „lżejsza zbrodnia” aniżeli mitologiczne „zbrodnie komunistyczne”, których piętnowanie stało się ulubionym zajęciem tzw. „nowej prawicy” (neoliberałowie, neokonserwatyści, fundamentaliści chrześcijańscy).
A co jeżeli to wcale nie są komunistyczne zbrodnie ? Co jeżeli w tych zbrodniczych państwach nie było ani socjalizmu ani nie chciano zbudować komunizmu ?
Proces za Stan Wojenny
W końcu ruszył proces za stan wojenny. Prokuratorzy i jego zwolennicy uprzedzają; nie jest to wyraz politycznej zemsty. Ciężko jest jednak w to uwierzyć, gdy oskarżeni usłyszeli nieco karykaturalny zarzut; kierowania “związkiem przestępczym (chodzi o WRON) o charakterze zbrojnym, mającym na celu popełnianie przestępstw“.
Oczywiście nikt nie sądzi, że Jaruzelski czy Kiszczak, jeżeli ogóle dożyją końca procesu, pójdą siedzieć. Podobno chodzi o “prawdę historyczną” i “sprawiedliwość”. Niestety prawdzie historycznej proces może przeszkodzić i bardzo mocno ją zniekształcić. Ponadto ciężko o sprawiedliwość jeżeli proces ten przypomina zemstę.
Prawdą jest jednak, iż proces jest nam potrzebny, ale nie o “kierowanie gangiem generałów”, lecz co najwyżej o “nielegalne” to znaczy, niezgodne z prawem wprowadzenie Stanu Wojennego, którego taki sposób wprowadzenia łamał konstytucję PRL.


1 komentarz