Arafata otruł Izrael
“Palestyńczycy nie są zdolni do tworzenia państwa” lub “nie ma z kim rozmawiać o pokoju” są obecnie dwoma najczęściej pojawiającymi się frazesami w oficjalnym dyskursie medialnym, którego jednym celem jest usprawiedliwienie polityki Izraela bądź skompromitowanie Palestyńczyków i ich starań.
Odnieść można wręcz wrażenie, iż pojawiające się argumenty dyżurnych komentatorów od niemal dwóch dekad pozostają niezmienne – wahaniom ulega co najwyżej nacisk na użycie poszczególnych frazesów.
Dla przykładu – jeszcze 2-3 lata temu w modzie było twierdzenie, że Izrael atakując Liban “bronił się przed zepchnięciem do morza“. Przekonanie to wyrosło wraz z odkryciem urojonego i “szatańskiego“ spisku J. Arafata przez Ehmuda Baraka podczas negocjacji w Camp David. Dumny premier ogłosił wtedy, iż (kłamliwi) Arabowie czyhają tylko na to by zniszczyć Izrael i “zepchnąć go do morza“.
Izrael to w końcu, wg. prawicowych publicystów, “willa otoczona dżunglą” - ostatnia przystań “wyższej cywilizacji judeo-chrześcijańskiej” broniącej nas przed zalewem “islamofaszyzmu“. Dlatego należy bezkrytycznie wspierać jego politykę ekspansji (a więc okupację Palestyny, represje, doprowadzenie do klęski humanitarnej i społecznej, mordy, etc.) , planów budowy “nowego Bliskiego Wschodu” oraz “walkę z terroryzmem“, wspieraną oczywiście przez USA.
Nie będzie pokoju głupcze
Cały świat patrzy z przerażeniem na ponownie rozgorzały konflikt palestyńsko – izraelski. Oczywiście jak zawsze przy takiej okazji, nie brak wśród prawicowych polityków i komentatorów wielkiego zrozumienia (czytaj poparcia) dla poczynań państwa żydowskiego w tym konflikcie. Powszechnie już przecież wiadomo, że całe zło to Hamas. To Hamas w opinii tych komentatorów bez powodu rozpętał konflikt, to Hamas nie chce pokoju (ale to Żydzi dzisiaj odrzucili propozycję rozejmu) a Izrael jak zwykle jest tylko biedną ofiarą, która broni się przed zepchnięciem do morza.
Ta nowomowa udziela się wszystkim. W mediach utrzymywany jest jeden i jedyny słuszny ton – to Izrael i Izraelczycy są ofiarami, Palestyńczycy to zwykłe krwiożercze bestie, chcące zagłady państwa żydowskiego (co kompletą bzdurą, ale o tym potem). W związku z tym w Wiadomościach, Faktach, Wydarzeniach najpierw wspomni się o ofiarach palestyńskiego ostrzału rakietowego (niewspółmiernie mniejszego od działań izraelskich) a potem na koniec coś się da o cierpieniach Palestyńczyków wywołanych okrutnymi nalotami bombowymi strony izraelskiej, w których zginęło już blisko 400 osób.
(więcej…)


zostaw komentarz