Maciej D.

Antyrewolucja październikowa

Opublikowany w Ekonomia, Historia, Kapitalizm, Komunizm, Lewica, PRL, Polityka, Socjalizm, antykapitalizm przez drabina w dniu wrzesień 30, 2009

Współcześnie dominujący dyskurs polityczny oraz historyczny praktycznie bez zastrzeżenia przylepia łatkę „rewolucji społecznej i socjalistycznej” wydarzeniom listopadowym 1917 roku oraz klasyfikuje Rosję Radziecką (oraz późniejszy ZSRR) jako „państwo komunistyczne” starając się w ten sposób skompromitować koncepcje socjalistyczne, komunistyczne, czy szeroko rozumiane lewicowe poprzez wskazanie na ich rzekomą nieskuteczność bądź totalitarny wymiar.

Ciągle to z ust prawicowych jastrzębi słyszmy zdanie, powtarzane niemal jak mantrę, iż „komunizm to najbardziej zbrodniczy system”. Można wręcz odnieść wrażenie, że we współczesnym dyskursie to nazizm i holocaust zaczynają być postrzegane jako „lżejsza zbrodnia” aniżeli mitologiczne „zbrodnie komunistyczne”, których piętnowanie stało się ulubionym zajęciem tzw. „nowej prawicy” (neoliberałowie, neokonserwatyści, fundamentaliści chrześcijańscy).

A co jeżeli to wcale nie są komunistyczne zbrodnie ? Co jeżeli w tych zbrodniczych państwach nie było ani socjalizmu ani nie chciano zbudować komunizmu ?

(więcej…)

Historia ruchu syndykalistycznego i anarchosyndykalistycznego w Niemczech

1927faud_sacco

Akcja solidarnościowa FAUD z Sacco i Vanzettim

Syndykalizm, a ściślej rzecz ujmując anarchosyndykalizm, bywa ruchem zapominanym. W związku z tym, ten choć nieco powierzchowny i ogólny zarys, powinien pokazać, iż nie zawsze ruch syndykalistyczny był małym, zapominanym i nieznanym ruchem. Pomimo tego celem pracy nie jest kompleksowe zbadanie oraz opisanie wszelkich aspektów anarchizmu syndykalistycznego w Niemczech, lecz jedynie ich zarysowanie w celu wzbudzeniu ciekawości i zainteresowania czytelników.

Co to oznacza „ruch robotniczy” ?

Pierwszą rzeczą, której uczy nas studiowanie historii ruchu robotniczego w Niemczech i w innych państwach jest to, że pracownicy organizowali się głównie w tzw. „partiach robotniczych” (autor dokonał tutaj pewnego uproszczenia uznając niemiecki model afiliowanych organizacji, w tym związków, przez partie polityczne za model uniwersalny i dominujący na świecie – przyp. tłumacza). W przypadku Niemiec, proletariat zrzeszał się przede wszystkim w SPD (Socjaldemokracja) oraz KPD (Komunistyczna Partia Niemiec). Dopiero po głębszej analizie dostrzec możemy również mniejsze siły robotnicze, takie jak: USPD (Niezależna Socjaldemokratyczna Partia Niemiec), CP, KAPD (Niemiecka Komunistyczna Partia Robotnicza), etc.

Naturalnie to definicja pojęcia „ruchu robotniczego” wysuwa się na pierwszy plan w analizie tych partii politycznych. Jednakże bliższa obserwacja ukazuje nam to, że niejednokrotnie organizacje te mają niewiele wspólnego z ruchem w najprawdziwszym tego słowa znaczeniu i skupiają się one głównie na kierowaniu i dyscyplinowaniu uczestników ruchu robotniczego w interesie państwa bądź kapitału.

W przeciwieństwie do nich patrzymy na idee „ruchu robotniczego” jako na coś co rozwija się w sposób organiczny i naturalny a nie na zamówienie prawodawstwa bądź kierownictwa partii politycznych. Czyli na produkt zorganizowanych pracowników najemnych, w pełni świadomych własnych celów i zadań a także unikających scentralizowanej organizacji. Dlatego nasza energia nie jest marnowana na sekciarskie konflikty „wielkich przywódców”.

(więcej…)

Komunizm wolnościowy w praktyce – Rewolucja Hiszpańska 1936 roku

Czy „Wojna Domowa w Hiszpanii” jest wyłącznie wojną domową w dosłownym tego słowa znaczeniu ? Czy jest to wyłącznie konflikt „dwóch Hiszpanii”, dwóch wizji jednego państwa jak lubią określać ten konflikt historycy1, w której wybuchła „mniejsza” wojna domowa w postaci rewolucji społecznej ?

A być może stanowiła ona wyłącznie poligon oraz preludium dla głównych stron globalnego konfliktu, który wybuchł kilka miesięcy po zakończeniu tej wojny jak to przedstawiali zarówno komuniści, republikanie oraz nacjonaliści ?

Nie sposób jest jednoznacznie i obiektywnie wydać werdyktu. Dla nas jest ona przede wszystkim „rewolucją społeczną” stanowiącą nietuzinkowe, niewyczerpane i bezcenne źródło inspiracji dla form działania i organizowania się.

Celem poniższego artykułu jest analiza modelu społeczno – gospodarczego budowanego podczas rewolucji hiszpańskiej, który został brutalnie zniszczony w wyniku działań stalinistów oraz nacjonalistów a następnie wskazanie kierunków badań dla wszystkich zainteresowanych, jako alternatywnego modelu wobec modelu kapitalistycznego (w różnych wydaniach), kapitalizmu państwowego (tzw. realnego socjalizmu) oraz marksizmu.

Artykuł nie będzie stanowić kompleksowego opisu rewolucji oraz Wojny Domowej w Hiszpanii. Skupiam się jedynie na warstwie społecznej i ekonomicznej. W związku z tym nie będę podejmować się badania wielowymiarowości rewolucji oraz skomplikowanych relacji i stosunków politycznych w jakich przyszło działać hiszpańskim anarchistom, tam gdzie nie będzie to niezbędne. Opisuję jedynie pewien wycinek rewolucyjnej rzeczywistości, który bezsprzecznie wpłynął na cały ruch anarchistyczny w XX i XXI wieku.

(więcej…)

Komunizm wolnościowy Isaaca Puente

Isaac Puente

Isaac Puente

Baskijski lekarz, socjalista, naturysta, ale przede wszystkim propagator „komunizmu wolnościowego”, który jako jeden z nielicznych członków CNT nie posiadał robotniczych korzeni a mimo to cieszył się wśród towarzyszy nie ukrywanym autorytetem. Tak w wielkim skrócie wygląda biografia Isaaca Puente, baskijskiego rewolucjonisty, który poległ w pierwszych dniach rewolucji społecznej w 1936 roku.

Poniższa analiza opiera się na najbardziej znanym oraz najszerzej rozpowszechnionym artykule Puente zatytułowanym „Comunismo Libertario” („Komunizm Wolnościowy”), który został wydany po raz pierwszy w 1932 roku przez CNT.

Publikacja miała charakter czysto propagandowy. Jej celem nie było szczegółowe omówienie zasad „komunizmu wolnościowego”, jedynie narysowanie jego najważniejszych zasad, wartości, celów oraz ożywienie idei „wolnych komun” w celu przekonania robotników i chłopów do rewolucji społecznej.

Pomimo tego stanowi ona bardzo cenne źródło informacji dotyczących tradycji oraz źródeł ideowych hiszpańskich anarchistów, pozwalając nam bliżej poznać pewną specyficzność hiszpańskiego anarchizmu lat 30-tych XX wieku, który dużej mierze stanowi syntezę myśli anarchistycznej M. Bakunina, P. Kropotkina oraz anarchosyndykalizmu.

(więcej…)

Przegląd prasy: Późny wnuk Marksa

Opublikowany w Ekonomia, Kapitalizm, Karol Marks, Lewica, Polityka, Socjalizm, antykapitalizm przez drabina w dniu sierpień 25, 2009
Burmistrz

Burmistrz Juan Manuel Sanchez Gordillo

Gdyby Marks żył, to pewnie zamieszkałby w andaluzyjskim miasteczku Marinaleda, które nie odczuło skutków kryzysu i od 30 lat żyje pod rządami tego samego burmistrza. Aby osiągnąć taką polityczną długowieczność, godną najwyższych kubańskich standardów, Juan Manuel Sanchez Gordillo zaczął od spraw najważniejszych: zapewnił mieszkańcom prawo do mieszkania, pracy, opieki zdrowotnej i edukacji.

Nie trzeba być wielkim geniuszem, żeby zrozumieć, że nasze rozwiązania się sprawdzają. Chciwość pogrążyła świat w kryzysie. Ludzie są zdziwieni, gdy widzą że tu prawie nie ma bezrobocia i każdy ma swój dom. Ale to właśnie jest to normalne – mówi 60 letni burmistrz.

Wszystko zaczęło się przed 30 laty, gdy mieszkańcy dosłownie potraktowali hasło “Ziemia należy do do tych, którzy ją uprawiają” i skonfiskowali 1,2 tys ha leżących odłogiem.

Pociągnęło to za sobą lata konfliktów, manifestacji i sądowych batalii, ale grunt już nie wrócił do właściciela. Mieszkańcy założyli spółdzielnię i zbudowali przetwórnię, w której pracują. Zarabiają skromnie, ale wszyscy po równo, a władze pomagają im na każdym kroku, choćby w budowie domów.

Gordillo, regularnie wybierany na swój urząd co cztery lata, za sprawowanie rządów nie bierze ani centa, utrzymuje się z nauczycielskiej pensji. Sprawuje swój urząd nieprzerwanie od 1979 roku. I jest tak pewny swojej popularności, że w miasteczku nie ma żadnego policjanta: Kiedyś był jeden, ale postanowiliśmy zaoszczędzić na tym etacie, gdy przeszedł na emeryturę.

Marinaleda jest może osobliwym miejscem, ale zaczyna być w modzie: chcąc pokazać, że niektóre marksistowskie pomysły się sprawdzają, dziennik “The New York Times” zamieścił reportaż z tego miasteczka.

Na podstawie EL Mundo, The New York Times

Przepisane z tygodnika “Forum” nr 34/2009

Czy kapitalizm lubi demokrację ?

Opublikowany w Ekonomia, Kapitalizm, Liberalizm, PO, Polityka, Polska, antykapitalizm przez drabina w dniu sierpień 23, 2009

democracy___by_poop_artNie trudno jest się spotkać z wszelkiej maści truizmami wskazującymi nam na nierozłączny związek, wręcz symbiozędemokracji i wolnego rynku”. Apologeci tej koncepcji wskazują nam na zjawisko, które można skrócić w stwierdzeniu – „nie ma demokracji bez wolnego rynku”.

Więc to mityczny wolny rynek jest najważniejszym determinantem demokracji (mówię tu o rozumieniu jej w sensie demokracji parlamentarnej) – nie prawa obywatelskie, nie wolność słowa/sumienia, nie pluralizm związkowy czy wolność zrzeszania się, nie prawa socjalne oraz walka z ubóstwem i dostęp do instytucji publicznej – tylko wolny rynek.

W artykule „Postępujący neoliberalizm” zasygnalizowałem największe błędy tego typu myślenia, która stawia sprawę nad wyraz prosto – jest wolny rynek jest demokracja. Teraz wymaga to nieco szerszego wyjaśnienia, dlaczego tak nie jest a wręcz odwrotnie.

(więcej…)

POstępujący neoliberalizm | cz1

zniszcz neoliberalizmJak brednie zwojowały świat1 nosi tytuł jedna z bardziej znanych publikacji F. Wheena. Autor zastanawia się min. nad tym jak to się stało, że neoliberalne brednie oraz dogmaty stały się dominującym nurtem polityki ostatnich 30 lat. A jak to się stało w Polsce, że neoliberalizm zatriumfował ?

(więcej…)

Istota strajku generalnego

general-strikeNiezmiennie podstawowym filarem anarchosyndykalizmu pozostaje idea „strajku generalnego”. Jest on postrzegany jako najlepszy środek dla wyzwolenia klasy robotniczej oraz jako najbardziej skuteczna metoda walki z kapitalizmem i ze wszystkimi patologiami jakie ze sobą niesie. Aż w końcu pojmowany jest jako sposób uwolnienia ludzi od tyrani państwa. Mówiąc wprost – „strajk generalny” tożsamy jest z rewolucją społeczną lub traktowany jest jako jej początek.

(więcej…)

Syndykalizm – mity i rzeczywistość

Poniższy artykuł jest moim tłumaczeniem artykułu „Syndicalism in Myth and Reality” autorstwa L. Gambone umieszczonego na stronie internetowej: Anarcho-Syndycalism 101.

Mity wokół syndykalizmu

cgt-banderaWiększość profesorów akademickich powie wam, iż syndykalizm umarł jeszcze przed Pierwszą Wojną Światową. Znane są również głosy, które mówią, iż rewolucyjny charakter syndykalizmu skończył się przed 1910 rokiem (jakby nie było rewolucji w Argentynie czy Hiszpanii w 1936 ?).  Inni powiedzą wam, że jego era zakończyła się wraz ze zwycięstwem Franco w Wojnie Domowej w Hiszpanii a jeszcze inni, iż był to ruch charakterystyczny dla danego okresu historycznego (przełom wieków XIX i XX), który z pozycji rewolucyjnych wyewoluował w stronę reformizmu. Nic z tego – są to jedynie mity !

(więcej…)

Między Bakuninem a Marksem

Opublikowany w Anarchizm, Ekonomia, Historia, Kapitalizm, Karol Marks, Klasa robotnicza, Lewica, Polityka, Socjalizm, marksizm przez drabina w dniu sierpień 4, 2009

marx4

Dyskusja dotyczącego konfliktu pomiędzy Karolem Marksem (a więc marksistami) a Michałem Bakuninem (a więc anarchistami) toczy się w najlepsze i nic nie zapowiada tego by miała się ona zakończyć.

A spierać jest się o co – pamiętajmy, iż poza konfliktem ideologicznym pomiędzy Bakuninem a Marksem, mieliśmy także do czynienia z walką tych dwóch, wielkich, filozofów o miano największego spośród myślicieli socjalistycznych. Automatycznie więc chodziło o prym w obrębie ruchu socjalistycznego.

Z całą pewnością sam spór musiał być stale podżegany trudnym charakterem zarówno Bakunina jak i Marksa. Obaj byli przeświadczeni o własnej nieumyślności i z rzadka przyznawali komukolwiek, poza samymi sobie, rację. Byli podobnie uparci i żaden nie chciał drugiemu ustąpić – nawet w sytuacji braku argumentów.

Specyfika oraz zawziętość tego konfliktu doprowadziła do sytuacji w której anarchizm i marksizm podążyły dwoma, zupełnie innymi, drogami zachowując względem siebie nieskrywaną nieufność.

(więcej…)