Zabójstwo anarchisty
6 grudnia po godz. 21.00 w Atenach funkcjonariusz policji zastrzelił 16-letniego anarchistę, Alexandrosa-Andreasa Grigoropoulosa.
Film przedstawiający moment zabójstwa anarchisty.
Pikieta solidarnościowa pod ambasadą Grecji we wtorek (9 grudnia) o godz. 15.30 w Warszawie (ul. Górnośląska 35).
Według policjantów zostali oni zaatakowani przez grupę anarchistów i musieli strzelać z ostrej amunicji, jednak według świadków zdarzenia policjanci nękali grupę młodych ludzi stojących na ulicy w pobliżu głównego placu w dzielnicy Exarchia, a policjant który strzelał do chłopca nie wezwał karetki.
Sprawcę śmierci anarchisty – 37-letniego Epaminondasa Korkoneasa – aresztowano pod zarzutem “umyślnego zabójstwa”. W areszcie osadzono również drugiego członka patrolu policyjnego, który został oskarżony o pomoc w zabójstwie.
W wielu greckich miastach wybuchły spontaniczne protesty. Na ulice wyległa młodzież m.in. w Atenach, Salonikach, Komotinach, Ioanninie, Patras, Iraklio Chanii, Mitilinach, Xanthi, Serres, Sparcie, Alexandroupolis, Volos i Heraklionie na Krecie.
Demonstranci w Atenach zaatakowali sklepy i banki. Zniszczono kilka samochodów. Rannych zostało trzech policjantów, w kierunku których demonstranci rzucali koktajlami Mołotowa. Do podpaleń sklepów i samochodów doszło także w Salonikach, Patras i Heraklionie. W tym ostatnim mieście manifestanci zaatakowali ponadto posterunek policji.


drabina>W wielu greckich miastach wybuchły spontaniczne protesty. Na ulice wyległa młodzież m.in. w Atenach, Salonikach, Komotinach, Ioanninie, Patras, Iraklio Chanii, Mitilinach, Xanthi, Serres, Sparcie, Alexandroupolis, Volos i Heraklionie na Krecie.
Czy protesty o takiej skali mogą być spontaniczne?
i tak i nie. grecji tradycja demokratyczna jest znacznie silniejsza niż w polsce a społeczeństwo o wiele lepiej zorganizowane tak więc masowe protesty są w stanie zorganizować prawie momentalnie, tym bardziej że ich trzon to anarchiści dla których nie jest to nic niezwykłego
A co ma do tego tradycja demokratyczna?
ma jednak sporo, zważywszy, iż Grecy są społeczeństwem bardzo impulsywnym a od czasu reżimu czarnych pułkowników niezwykle spolaryzowanym i świadomym.
Obecnie oczywiście nikt już nie mówi o spontanicznych demonstracjach, ale pierwsze bez wątpienia takie były. Zabójstwo tego dziecka było swoistą iskrą na beczce prochu wszystkich społecznych frustracji w związku z neoliberalnymi reformami w tym kraju – ludzie już nie wytrzymali, więc wyszli na ulicę (oczywiście manifestacje trwały już wcześniej, ale to stanowiło swoisty katalizator tych frustracji)
I będą wychodzić aż prawicowy rząd nie ustąpi,i ale problem jest taki, że i lewica nie chce obalić tego rządu bo by musiała z tym burdelem sobie poradzić a chyba nie jest na tyle silna jeszcze. Więc będzie się jeszcze tam tliło przed długi czas.