Maciej D.

Icon

socjalistyczny blog

Początek końca ?

Lecące na łeb na szyję poparcie społeczne. Pierwsza poważna porażka rządu (w przypadku pierwszej poważnej sprawy poruszonej w czasach tego rządu). Do tego „wariackie” i radykalne pomysły PO, wymieszane z gwałtownym wzrostem cen powodują, iż można wnioskować początek końca rządów Platformy Obywatelskiej. Będzie to się działo z dużym pożytkiem dla kraju.

Oczywiście, Polacy są chwiejni nie mają wyrobionych preferencji politycznych a sondaże są niemiarodajne i tendencyjne. Można więc uznać je za mało wiarygodne. Można także powiedzieć, że „wyrzucenie do kosza” „ustawy medialnej”, nie jest wielką porażką PO, która ma w zanadrzu, inne absurdalne ustawy i najpewniej do samej “ustawy medialnej” wróci. Zmieni kilka linijek i będzie dalej prawić jacy to „Kaczyński z Napieralskim są źli i sprzedają kraj”.

Jednak jest to ogromna porażka Platformy Obywatelskiej, szczególnie w sferze symboliki. Jak do tej pory to była najważniejsza kwestia poruszona przez rząd a pomimo tego, upadła. Ponadto „ustawa medialna” była sztandarowym hasłem (kiełbasą) wyborczym Platformy. Wyrzucenie do kosza tej ustawy, podważa wiarygodność PO w oczach jej wyborców. Raptem okazuje się, że wszechmocna i dominująca PO na każdej płaszczyźnie nie jest w stanie zrealizować swojego programu wyborczego. I to nie tylko z winy złego Kaczora (a Kaczki , jak wiemy, są głupsze od kur – jak to określił Niesiołowski), ale także „przekupnej” opozycji w postaci SLD, przy nie pewnej postawie koalicjanta, to znaczy PSLu.

Polacy także budzą się z letargu i zaczynają zauważać prawdziwe oblicze rządu PO. Nie chodzi tu nawet o hipokryzje „polityki miłości”, kiedy pan Chlebowski (nazywany „Rudą peją”) ogłasza „że jest drożej, ale żyje się lepiej”, ale wraca prawdziwe, nie ludzkie, antyspołeczne nastawienie „chrześcijańskich liberałów”

Komercjalizacja usług medycznych, mimo że tak nie winne brzmi, oznacza nic innego jak prywatyzację służby zdrowia i wykluczenie z niej milionów Polaków, których po prostu nie będzie stać na usługi medyczne czy „prywatne ubezpieczenie” (w końcu chodzi o to by bogatym żyło się lepiej). Proponowane zmiany w kodeksie pracy, oznaczają nic więcej jak powrót do XIX wieku – pełny wyzysk, pozbawienie prawa do walki o godne zarobki czy warunki pracy, całkowite zdanie pracownika na (nie)łaskę pracodawcy (w końcu po to by bogatym żyło się lepiej). Podatek liniowy – kolejny absurd, który nigdzie się nie sprawdził i żadne państwo na to nie zyskało na dłuższą metę. Przeczy on sprawiedliwości społecznej i równości obciążenia (ale przecież chodzi o to by bogaci się bogacili a biedni biednieli). W końcu zniesienie finansowania partii z budżetu państwa, oznacza to nic innego jak śmierć partii małych i średnich(ale wiadomo, chodzi po PO która jest partią lobbingową była najbogatsza – wiadomo czyje interesy reprezentuje). W końcu PO, nic nie robi by przynajmniej zahamować wzrost cen żywności – dalej twardo i ślepo wierzy w moc „wolnego rynku”. Nowa sekta religijna u władzy widać…

Jak do tej pory, PO miała takie poparcie, dzięki wytworzeniu pewnej bański mydlanej, polegającej na przedstawieniu naszej sceny politycznej dwóch barwach – czarnego i białego. Jesteśmy my albo jest PiS. W ich retoryce nie było żadnej alternatywy. PO dobre, PiS zły. Tak udało im si wygrać wybory i cieszyć się poparciem przez pierwszy rok rządów. Na nic więcej to nie wystarczy. „Polityka miłości”, w gruncie rzeczy polegała na tym samym co „polityka nienawiści” PiSu. Służalcza postawa wobec kleru, ostre słowa i kończenie na słowach, próba zmonopolizowania mediów publicznych, oznacza pryskanie tej bański.

Propaganda sukcesu uprawiana w Tusk Vision Network, także nie pomaga. Czego dotknie się Pan premier zamienia się w złoto. Można dowiedzieć się z TVN. A jaki z niego luźny koleś, w gałę kopię. Jest przyjacielem ludzi i zwierząt. No po prostu ideał. Propaganda na miarę Gierka. Tylko Gierek coś robił i zmieniał, Tusk nie robi nic a kiedy jest kłopot chowa mordę by czasem nikt go nie skojarzył z protestami nauczycieli, lekarzy, górników, etc. po prostu by nikt go nie skojarzył z kłopotami.

Jak mowa o protestach, to także nie dało się nie zauważyć, jak PO starała się przedstawić, iż strajkujący stoczniowcy, górnicy, nauczyciele protestują z pieśnią pochwalną na ustach ku czci Wielkiego Donalda. TVN zdawał się nie zauważać, że stoczniowcy chcieli spalić premiera a górnicy wywieść go na taczkach. Zdawali się nie zauważać, że żądali min. zaprzestania majstrowania przy kodeksie pracy, podwyżek i godnych warunków pracy.

A napinactwo w internecie zwolenników PO, przerosło nawet tych z UPR i PiS. Możemy o tym poczytać w „Dzienniku”; http://www.dziennik.pl/polityka/article213016/Tajna_instrukcja_PO_Przejac_internet_.html

Filed under: Ekonomia, Kapitalizm, Lewica, Liberalizm, PO, PiS, Polityka, Polska, Protesty, Wolny Rynek, Związkowcy , , , , , , ,

10 Responses

  1. [...] post by drabina and software by Elliott [...]

  2. d says:

    Wpadłem tu przypadkiem przez subskrybcje RSS i bardzo mnie Twój wpis rozbawił ;-) :

    [...Lecące na łeb, na szyję poparcie społeczne...]
    Życzyć wszystkim takiego “lecącego” poparcia…

    [...Komercjalizacja usług medycznych, mimo że tak nie winne brzmi, oznacza nic innego jak prywatyzację służby zdrowia i wykluczenie z niej milionów Polaków, których po prostu nie będzie stać na usługi medyczne czy „prywatne ubezpieczenie” (w końcu chodzi o to by bogatym żyło się lepiej)....]
    Widać, że jesteś młody i zdrowy ;-) Konieczność oczekiwania do specjalisty miesiąc i więcej (zwykła bolesność nie jest argumentem za przyśpieszeniem, dopiero stan nagły zainteresuje służby medyczne) , na zabieg nawet latami absolutnie nie jest wykluczeniem tych ubogich… bogaty już teraz ma to gdzieś i idzie prywatnie się leczyć!

    [...Podatek liniowy – kolejny absurd, który nigdzie się nie sprawdził i żadne państwo na to nie zyskało na dłuższą metę. Przeczy on sprawiedliwości społecznej i równości obciążenia (ale przecież chodzi o to by bogaci się bogacili a biedni biednieli)...]
    Kilka państw całkiem po sąsiedzku jakoś nie przeklina podatku liniowego, czy quasi liniowego… Nie ma nic bardziej sprawiedliwego niż to, ze ktos zarabiający 1000 zł zapłaci dajmy na to 150 podatku, a ten co zarabia 10000 zapłaci 1500 zł..TO JEST RÓWNOŚĆ OBCIĄŻENIA! Chyba, że sprawiedliwość społeczna to konieczność utrzymywania przez bogatych socjalistycznych nierobów…

    [...Tylko Gierek coś robił i zmieniał...]
    Zadłużenie, na coraz wyższe! Jestem na tyle “stary”, żeby z dzieciństwa pamiętać wieczny brak wszystkiego, kolejki (nawet za chlebkiem – sam stałem) – czyli generalny dobrobyt.

    Tylko daruj sobie zaliczanie mnie do młodzieżówki PO i roboty na zlecenie partyjne..
    Pozdrawiam, D.

  3. drabina says:

    “Życzyć wszystkim takiego “lecącego” poparcia…”

    To jednak jest lecące poparcie. Zauważ, iż PO może obecnie liczyć na 30% poparcia. To duży spadek, nawet uwzględniając ułomność naszych badań. PiS przykładowo miał stosunkowo niskie, ale stałe poparcie.
    Bo się dzieje na zasadzie – PO naobiecywała i Ci co liczyli na wielkie zmiany państwa zawiedli się (to jest najbardziej “leniwy” rząd jak do tej pory) a Ci co liczyli na “normalizację” stabilizację, mają dosyć radykalnych pomysłów PO.

    “Widać, że jesteś młody i zdrowy ;-) Konieczność oczekiwania do specjalisty miesiąc i więcej (zwykła bolesność nie jest argumentem za przyśpieszeniem, dopiero stan nagły zainteresuje służby medyczne) , na zabieg nawet latami absolutnie nie jest wykluczeniem tych ubogich… bogaty już teraz ma to gdzieś i idzie prywatnie się leczyć!”

    Ale to nie jest wina samej w sobie publicznej służby zdrowia, ale jej błędnego w Polsce zorganizowania. Nie nie są wykluczeni, mają utrudniony dostęp i to należy koniecznie zmienić, usprawnić i dofinansować – wybacz, ale jak w Polsce służba zdrowia ma normalnie działać, skoro rocznie 4-6% rocznego PKB na nią jest przeznaczane ? W USA, gdzie głównie jest ona prywatna i komercyjna, przeznacza się 11%, w Czechach podobnie. W krajach Beneluksu jest to również około 10-13%. I tam ta służba zdrowia może funkcjonować.

    To co proponuje PO to jest formalne wykluczenie ubogich i średnich z dostępu do niej. Nie będzie większości Polaków stać na skomplikowane zabiegi a ubezpieczenia tego nie pokrywają. Teraz może czekasz na nie długo, ale się doczekasz (mimo wszystko).

    A czy komercyjna, prywatna służba zdrowia to poprawa jakości ? Można polemizować. Przede wszystkim chodzi im o wydojenie z Ciebie kasy a rywalizacja pomiędzy ośrodkami, która by się rozpoczęła, niekoniecznie musi służyć pacjentowi.

    “sąsiedzku jakoś nie przeklina podatku liniowego, czy quasi liniowego”

    Czechy – liniowy na papierze
    Słowacja – tak im się to opłaciło, że dzięki niemu liberałowie przegrali wybory, rządzi SMER i pewnie go zniesie
    Republiki bałtyckie – okres prosperity się skończył, podatek liniowy i inne wolnorynkowe reformy wpędzają je w kryzys (wzrost PKB mają na granicy błędu statystycznego.

    Chyba jednak przeklinają podatki liniowe ;-)

  4. [...] Original post by drabina [...]

  5. [...] Original post by drabina [...]

  6. [...] Original post by drabina [...]

  7. [...] post by drabina Kategoria: Bez kategorii  ·  Komentarz (RSS) [...]

  8. [...] post by drabina This entry was posted on niedziela, lipiec 27th, 2008 at 12:54po południu and is filed under Bez [...]

Leave a Reply