Dzisiaj na TVP Kultura został wyemitowany “Kot Fritz”, jeden z najlepszych a zarazem najbardziej kontrowersyjnych filmów animowanych, stworzonych w USA. W samych Stanach objęty został cenzurą, albowiem cenzorzy uznali go, za pierwszy, pornograficzny film animowany przez co nie został dopuszczony do oficjalnego obiegu. Tyle oficjalnie a prawdziwych powodów cenzury możemy się jedynie domyślać…
Opowiastka o kocie Fritzu, powstała na bazie komiksu autorstwa Roberta Crumba, wydawanego od końca lat 50-tych aż do teraz i pomimo swej długowieczności i uniwersalności problemów, poruszanych przez autora, komiks ten nie zostałby spopularyzowany gdyby nie “ekranizacja”.
Świat przedstawiony przez autora, to świat w którym policjanci to świnie, koty to cwaniaki, czarni to wrony – świat w którym faszyści uwielbiają seks i przemoc a państwo żydowskie kontroluje Nowy Jork i Los Angeles, świat kapitalizmu a po drugiej stronie, rewolucji.
Ameryka jawi się w nim jako zdegenerowany kraj (na fali “wolnej miłości”, narkomani, alkoholizmu), pełen patologii, biedy i wyzysku. Następuje dogłębna krytyka działania policji, systemu społecznego, systemu szkolnictw, establishmentu czy w końcu samego systemu ekonomicznego w USA i segregacji rasowej.
Jednak autorzy nie oszczędzają nikogo w swej, prześmiewczej, krytyce – dostaje się także młodym rewolucjonistom, hipisom, idei wolnej miłości, faszystom, czarnym panterom – którzy, wg autora, pod swoimi ideami kryją jedynie własne cele i korzyści, czego odzwierciedleniem ma być Fritz.
W tym wszystkim pojawia się nasz główny bohater – niespełniony poeta, rewolucjonista… ale na pokaz, bowiem jest egoistą, cynikiem, hipokrytą marzącym tylko o tym jak zaliczyć następną panienkę i jak znaleźć się w centrum uwagi (jak określił to jeden z uczestników orgii w wannie – “Fritz cierpi na manię Chrystusa”) wykorzystując piękne hasła w tym celu.
Chyba jednak nie do końca, kocur wyprany został z uczuć i wrażliwości społecznej – w pewnym momencie (podczas zabawy z wroną), postanawia wzniecić rewolucję, by obalić ciemiężycieli klasy robotniczej i czarnych – rewolucja następnie zostaje stłumiona przez “świńskie” oddziały policji i bombardowanie miasta, przez lotnictwo.
Z drugiej strony, widać to głęboką krytykę radykalizmu “Czarnych Panter”(gdyż to one stanowiły trzon rewolucji), który prowadzi tylko do rzezi i nie przynosi niczego dobrego.Uwypuklana jest naiwność oraz wykorzystywanie “mas” przez charyzmatycznych liderów – jak to określa, na końcu Fritz, nie przemoc a miłość jest najważniejsza. Jasne się staje, że autor staje po stronie Martina Lutra Kinga, przeciwstawiając się koncepcji Malcolma X – o którym w filmie(i komiksie), również była mowa.
Film stara się udzielić odpowiedzi – dlaczego młodzi ludzie się buntują ? Czy jej udziela ?
Ciężko jest odpowiedzieć na to pytanie ale chyba właśnie przed tym lękiem, o udzielenie tej odpowiedzi i głębokiej krytyce, film został ocenzurowany w USA.

Film powstał w czasach buntu społecznego w USA, narodzin nowej lewicy, rodzenia się świadomości politycznej ludności czarnej i ogromnego kryzysu politycznego w Stanach, stąd też pod wpływem strachu, krytyki starego, imperialnego porządku politycznego w USA, został on poddany cenzurze.
Filed under: Ameryka, Historia, Kultura, Lewica, Polityka, Protesty, Socjalizm, USA , Film Animowany, Kot Fritz, Kultura, USA
[...] Original post by drabina [...]
[...] Original post by drabina [...]
[...] (more…) [...]