Maciej D.

Icon

socjalistyczny blog

Wojna na pomniki

Tak z całą pewnością, za parę lat politolodzy oraz historycy mogą nazwać obecną sytuację i wymianę ciosów pomiędzy krajami byłego bloku wschodniego a Rosją. W Estonii ten konflikt rozgorzał z całą siłą po przeniesieniu pomnika żołnierza Armii Czerwonej z centrum stolicy na cmentarz żołnierzy radzieckich(chodź wcześniej się on zaczął), prawdopodobnie nie wynikł by z tego taki konflikt społeczny i polityczny zarówno w samej Estonii jak i w relacjach na linii Rosja-Estonia, gdyby nie fakt że w państwie tym, sukcesywnie, od paru lat walczy się ze wszystkim co radzieckie a zamiast pomników upamiętniających (bez wątpienia) bohaterstwo żołnierza radzieckiego (niezależnie od późniejszej oceny poczynań ZSRR wobec tego państwa, to czerwonoarmista walczył w przekonaniu że wyzwala to państwo, że walczy z nazistą i niemieckim najeźdźcą i za to Estończycy powinni być mu wdzięczni), upamiętnia się estońskie oddziały walczące w strukturach Waffen SS. Młodzi Estończycy, którzy słabo pamiętają okres kiedy Estonia była radziecką republiką oraz starsi którzy pamiętają „wyzwolicieli nazistowskich”, niezależnie od narodowości, mają dosyć takiej polityki władz i wbrew temu co głosiły nasze media, ponad 50% Estończyków była przeciwna przesunięciu pomnika ! To o czymś świadczy, bynajmniej nie tylko o tym, że tylko mniejszość rosyjska przeciw temu protestowała. To jest ich integralna część historii i nie można jej niszczyć, wymazywać, kamuflować ani zmieniać !

Z drugiej strony reakcja Rosji – trochę mnie to jednak rozbawiło – embargo, zerwanie stosunków dyplomatycznych, okrążenie ambasady ? Rosja z całą pewnością chciała pokazać, że nie da się bić po gębie, że w dalszym ciągu jest liczącym się mocarstwem ale reakcja wyglądała jak ponory, żałosny, żart.

Z tym samym mamy do czynienia w Polsce, od paru lat władze (niezależnie od obozu) ciągle szykują zamachy na pomniki upamiętniające Armię Czerwoną i wydarzenia z nią związane. Zrozumiałe było usuwanie pomników Stalina, Lenina, Dzierżyńskiego i innych zbrodniarzy ale czym podpadli czerwonoarmiści ? Tym, iż wyzwolili oni nasz kraj spod nazistowskiej okupacji ?

Proszę mi tylko nie mówić, że mieliśmy do czynienia z okupacją radziecką po wojnie… bo większej bzdury w życiu nie słyszałem, owszem Polska była krajem zależnym, nie suwerennym (w podobnym stopniu w jakim jest obecnie zależna od USA) autorytarnym ale i tak z całego bloku wschodniego odznaczała się największą niezależnością.

Jest to nasza historia i nie można próbować jej zmieniać. Co nie zmienia faktu, że obecne władze cierpiące na „rosufobię” robią wszystko przeciw Rosji, nie zastanawiając się nad konsekwencjami swych poczynań. Jeżeli nie docierają do nich argumenty historyczne, to może polityczne i ekonomiczne dotrą ? Ale aby wtedy nie było za późno.

Tym ludziom należy się cześć, tak samo jak powstańcom warszawskim czy polskiej armii na wschodnie – bo władze zapominają, iż armia polska stworzona w ZSRR miała znaczący wpływ na wyzwolenie Polski, budynek po budynku, miasto po mieście, wieś po wsi wywalała Pomorze, brała udział w walkach w Berlinie, czy 4000 tysiące Polaków, którzy pomagali Armii Czerwonej w wyzwalaniu Poznania – mamy o nich zapomnieć ? Usunąć z kart historii ? Bo tak jest wygodniej ?

Filed under: Estonia, Polityka, Polska, Rosja

Leave a Reply